
ALBION pokonany – BRAVO ITALIA!!!!
Nie, żebym miała coś przeciwko Anglii, czy pałała sympatią do Włochów, zresztą tak po prawdzie wcale nie jarałam się tymi mistrzostwami Europy w piłkę nożną.
Może kiedyś, gdy jeszcze nasza drużyna grała i miała fajne rezultaty, Euro robiło na mnie jakieś wrażenie.
Teraz raczej od wszelakich meczy jestem w pełnym oddaleniu, ograniczającym się tylko do czytania wyników poszczególnych rozgrywek.
Ale jednak zdobycie tytułu Mistrza Europy jest wielkim wydarzeniem, więc dla życiowo reporterskiej poprawności te uwagi zamieszczam.
Co prawda mecz zakończył się remisem 1:1, potem były (podobno, bo nie oglądałam ) dwie dogrywki, które nie przyniosły rozwiązania i skończyło się tak jak powinien się zakończyć mecz tej klasy, czyli rzutami karnymi, w których Włosi pokonali Anglików wynikiem 3:2.
No i koniec kropka, już po wielkiej pompie, Euro Mistrzostwa w piłce Nożnej 2021 przeszły do historii
Włosi radują się, bo zostać Mistrzem to jednak wielki zaszczyt, Anglicy płaczą i psioczą na swoją drożynę, jakby nie mogli prostej prawdy poznać: ktoś musi przegrał, by mógł wygrać ktoś – takie jest życie .
Jeżeli kogoś mi żal, to księcia Georga, który pozostał po wczorajszym meczu bardzo zasmucony i zawiedziony.
Okazało się, że Książę George jest prawdziwym Fanem Piłki Nożnej i bardzo mocno dopingował swojej drużynie – pewno jest to jego pierwsza porażka w jego młodym wieku.
Ale same powodzenia nie są wcale nawet dla królewskich głów zarezerwowane, ich też mogą życiowe zakręty napotkać. Tylko tyle, że dworska etykieta nie pozwala na ujawnianie swoich złych nastrojów w związku z chwilowo poniesionym niepowodzeniem, jak widać, książę George jeszcze jest za mały na to, żeby tę sztukę opanować, musi się uczyć, bo przecież kiedyś będzie piastował najwyższe państwowe stanowisko, zostanie KRÓLEM ANGLII !!
Rano zapowiadał się w Krakowie piękny, słoneczny dzionek, niestety potem się zachmurzyło i nawet trochę pokropiło.
Ale już nadchodzą alerty ostrzegające przed następną falą wielkich, tropikalnych temperatur, zresztą nie tylko w dzień, ale i w nocy też.
Więc póki jeszcze można, trzeba chwilę odpocząć i psychicznie nastawić na tropikalne temperatury.
Wiadomość z ostatniej prawie że chwili: PIS jednak chyba pomału wycofuje się z durnowatego wniosku przez Mistrza Inteligencji Suskiego złożonego w Sejmie.
Prz puszczam, że KACZYŃSKI zdał sobie sprawę z tego, że wystawiając do procedowania najgłupszej pod słońcem ustawy takiego swojego Idiotę – Fircyka, jednak przegiął, bo zrobiła się afera nie tylko w Polsce, ale i w Europie i na świecie, szczególnie w USA, gdzie słowo demokracja ma specjalny wydźwięk.
Wypowiedzenie wojny naszym najbardziej lojalnym sojusznikowi, jakim jest USA byłoby historycznym strzałem we własne kolano
Chyba nawet Kaczyński, który już pomału zaczyna wątpić w powrót Donalda Trumpa nie odważyłby się na taki krok.
Co ty mówić Putin to jednak wciąż nie jest takiej wysokiej miary mężem stanu jak Biden.
Teraz siedzi pan Kaczor na fotelu z kotem na kolanach i kombinuje , jak tu się sprytnie z tej bzdurnej afery wycofać, bo jednak wciąż czuje na plecach oddech Donalda Tuska, a to może się bardzo źle dla Kaczyńskiego skończyć – chyba nawet w swojej starczym, porąbanym nienawiścią umyśle taka świadomość gdzieś tam mu świta.
Na razie Tusk jest na urlopie, ale po krótkim odpoczynku pewno znów żwawo się do swoich zadań zabierze, bo teraz dla niego nie ma już drogi odwrotu, rzucił rękawice i teraz musi być stanowczy i przebiegły w następnych ruchach, bo wielkie cele sobie wyznaczył, ale nie może je przeprowadzać w samotności, musi znaleźć tych, którzy mu pomogą, a do tego potrzeba wiele dyplomatycznych rozmów.
Życzę powodzenia na nowy tydzień, a tym którzy już wypoczywają, albo w najbliższym czasie na odpoczynek się udają życzę samych radości z lipcowych wciąż jeszcze długich i gorących dni.