UFFF !!!

Dzisiaj troszkę spokojniej, chociaż stress nadal mnie całkowicie nie opuścił.
Widać tak już mam, niby teoretycznie jestem spokojna, a wszystko we mnie aż kipi.
Poczekam………….. cierpliwie………… kiedyś stress odejść przecież musi………… to taka moja całkiem prywatna refleksja, dotycząca niestety mojej prywatnej codzienności, nad którą ciemne chmury nadciągnęły, ale wciąż wierzę, że jeszcze słonko mi zaświeci, jeszcze będzie pięknie i wesoło.
Może niektórzy uważają, że się zmieniałam, w pewnym sensie na pewno, po prostu teraz już całkiem inaczej na niektóre sprawy patrzę i może trochę więcej cenię swoją niezależność, więc nie zawsze mogę być w zgodzie z tymi, którzy czasami chcą mi narzucać swoją wolę.
Szanuję wolność drugiej osoby i chcę, żeby i moja wolność też była szanowana, bym mogła robić to, na co mam ochotę, a nie koniecznie to, co mi ktoś sugeruje, co dla mnie jest lepsze. Mogę słuchać porad, ale zawsze muszę mieć szansę podejmowania własnych decyzji, bo to potem ja będę ponosiła ich konsekwencje.
To już nie jest ta sama potulna Ewusia jak kiedyś, która zgadzała się na wszelakie sugestie, chcę żyć w zgodzie z Rodziną, z Przyjaciółmi, ze Znajomymi, ale też w zgodzie z własnym sumieniem, własnymi myślami, własnymi pragnieniami.

Wczoraj był dosyć burzliwy dzień, co prawda nie chodzi tu akurat o pogodę, ale o wystąpienie Donalda Tuska w Gdańsku.
Niby przyszły tłumy, niby był szeroki poklask, ale niestety (czytając komentarze to widzę) nienawiść do tego polityka jeszcze bardziej się nasila, oczywiście wzmożona przez tak zwaną państwowa telewizję.
Nie wiem co mają w głowach ci pseudo dziennikarze, że za pieniądze pozwalają tak szmacić swój zawód, pokazują swoją podłość, kiedyś przecież ta telewizja się skończy, a więc i ta „wielka kariera” dziennikarska też przeminie, bo nikt nie będzie z szujami chciał podpisywać dalszych kontraktów.
Po prostu w każdym zawodzie trzeba mieć swój honor, którego kiedyś nie trzeba będzie się wstydzić.
Za zdradę jest tylko jedna kara – całkowite odsunięcie, wyrzucenie na śmietnik tych, którzy się sprzedali i polskimi śmieciami się parali.
Na razie czekamy na wynik piątkowego głosowania w Sejmie dotyczącego tzw TVN – Lex.
Terlecki dumnie łeb siwy i durny podnosi twierdząc, że mają bezpieczna większość.
Nie wiem, co on przez tą bezpieczną większość rozumie, ale nawet jeżeli uda im się przegłosować te ustawę, a mogą to zrobić przy pomocy niby „pani marszałek” Witek, która zawsze w razie niewygodnego wyniku (a tego się spodziewam) reasumpcję może obwieścić, nie będzie to dobry wynik dla naszej demokracji, której podstawą są wolne media, a to może znów ludzi na ulice wyprowadzić. I najprawdopodobniej wyprowadzi, zwłaszcza, że teraz czują silną dłoń Tuska za sobą.
Wczoraj Tusk dał wyzwanie Kaczyńskiemu, by ten wyszedł ze swojej jamy i stanął na ubitej drodze i podjął dyskusję o dalszych losach Polski.
Oczywiście Kaczyński znów okazał się śmierdzącym tchórzem, bo doskonale sobie zdaje sprawę z tego, że takiej konfrontacji by nie wygrał i oczywiście nie podjął rzuconej mu rękawicy.
Nadal siedzi Kaczyński w swojej norze na Nowogrodzkiej i nadal knuje, tylko że teraz ma przeciwko sobie nie tylko Polskę, nie tylko Unię, nie tylko Europę, ale i Stany Zjednoczone, dla których demokracja jest świętością.
I nawet zakup przez Kaczyńskiego czołgów z USA nie pomoże, bo interes to jedna sprawa, a demokracja to druga.
Tak to pojmują demokraci z USA, tego niestety Kaczyński nie rozumie, nie wszystko można za pieniądze kupić!!!!!
Zresztą z tymi czołgami to jakaś szemrana sprawa, pewnie podobnie jak kiedyś na respiratorach, teraz na czołgach ktoś z pisiej wierchuszki chce się wzbogacić. Wciąż bowiem im mało jest tego majątku, który już posiadają, sięgają dalej i dalej…..
Podobno apetyt rośnie w miarę jedzenia, ale kiedyś przychodzi chwila przesytu i niestety ten apetyt może do całkiem innych niż zamierzonych celów doprowadzić, można nim się zadławić, albo wprost udławić.
I obawiam się, że tak będzie.
Kaczyński teraz wszystko stawia na jedną kartę, ale to są fałszywe karty, podróbki, nimi niestety Polski już nie wygra.
Wątpliwa „świetność” Pisu pomału przechodzi do historii.
A to wymaga od nas cierpliwości i uwierzenia w te słowa, które były hasłem przewodnim w prezydenckiej kampanii Trzaskowskiego : JESZCZE BĘDZIE PRZEPIĘKNIE, JESZCZE BĘDZIE NORMALNIE !!!!!!!

i ja w to wierzę !!!

Dzisiaj pogoda daje nam wytchnienie.
W Krakowie padało przez całą noc, teraz też deszczyk sobie mży, może to i dobrze, bo taki napór tych upałów był nie do zniesienia.
Niestety opady deszczu ciągną za sobą masę nieszczęść w postaci powodzi, które nawiedziły głównie południe Polski.
Niestety fala powodziowa zalała miasta i wsie, zniszczyła domy i praktycznie dobytek wielu ludzi, dla wielu rodzin nadeszły tragiczne czas, wiele z nich niestety nie będzie mogła się z tych zniszczeń podnieść, a niestety, na pewno na ten rząd nie bardzo mogą liczyć.
Może jednak to własnie będzie ten punkt zwrotny w procesie interpretacji naszej rzeczywistości ??? Może smutny, ale może i owocny? Oby!!

Na wtorek życzę wszystkiego dobrego, lekkiego odpoczynku od kanikuły i…uśmiechu, bo tylko on może nam tę ulgę przynieść.