
Tak wyglądała Kudowa rok temu, dzisiaj….szkoda nawet pisać.
Myślałam, że wczoraj tylko chwilowo taki misz – masz panuje przed Pijalnia, ale nie, nadal budy tam królują.
Komu szkodzi piękno przyrody???? No komu?
Palmy, kwiaty, klomby, zieleń na przeciw tanim budom, nie pozostawiam nawet chwili na zastanowienie się za kim optuję.
Ale niestety okazuje się, że już chyba nic więcej mnie nie zadziwi.
Właśnie zostali aresztowany syn i synowa prezesa Banasia i pisia prokuratura już postawiła mu zarzuty, dziwne tylko, że dotyczą one czasów, gdy papa Banaś był jeszcze Kryształowym Prezesem.
Dzisiaj według pisiej prokuratury kryształ się posypał, więc trzeba posprzątać resztki, zaczynają od syna i od synowej, bo z samym Marianem łatwo nie będzie, na razie chroni go immunitet, ale jaka to przeszkoda dla Wszechmocnego Zbysia?
Postawi zarzuty, wniesie wniosek do Sejmu o pozbawienie prezesa NIKU mandatu i immunitetu, w ciemną noc Sejm ustawę przyjmie i już potem mają Mariana w ręku.
Stare Stalinowskie metody znów odzywają, a pierwsze skrzypce wciąż na razie gra mniej niż zero
Wczoraj doszło do porozumienia o współpracy pomiędzy PO i Nowoczesną, żeby tak jeszcze Hołownia przestał bufonić i przystąpił do tej spółki, bo i tak szans samotnie nie ma, nie tylko nie pokona Pisu, ale jeszcze głębiej Polskę w Kaczorowe ramiona wepchnie, tak trudno to zrozumieć????
Niby Hołownia wie, czego chce, ale wydaje mi się, że on zbyt szybko napuszył się swoją chwilową przewagą nad PO, bo gdy Tusk wrócił. Hołownia znów nie gra pierwszych skrzypiec opozycji. Powinien stulić uszy i przynajmniej porozmawiać z Tuskiem i uzgodnić wspólną drogę. A jest o czym rozmawiać
O porozumienie Kosiniaka Kamysza się nie boję, bo oni zawsze byli ulegli i do wygrywających lgnęli, tym razem przypuszczam PIS tak im wlazł za skórę, że nawet nie odważyliby się razem z nimi kolaborować, Na to Kosiniak Kamysz jest za mądry, zresztą on tez widzi do czego pisie rządy prowadzą.
Co będzie dalej? zobaczymy, na razie wojna podjazdowa trwa, byleby tylko nie ogarnęła między sobą on opozycję , oni musza grac do jednej bramki, inaczej będzie źle.
Znów straszą, że nadciągają upały i burze, kilka dni ochłody mieliśmy , teraz pora na powtórkę męczącej kanikuły.
Wczoraj udało mi się chwilkę w Parku posiedzieć, ale tam cisza, spokój, nie ma tego kudowskiego szaleństwa i bardzo dobrze.
Miłej soboty i fajnego weekendowego odpoczynku