Ach, znowu mamy środę !!!

Dlatego Uleczko witam Cię dzisiaj różami mówiąc dzień dobry i życząc Ci cudownego dnia.
Mam nadzieję, że słonko dzisiaj do Ciebie zawita i radość o poranku Ci przyniesie.
Chyba pamiętasz ten piękny przebój Alibabek , który zaczyna się słowami:

„Jak dobrze wstać, Skoro świt, Jutrzenki blask Duszkiem pić, Nim w górze tam Skowronek zacznie tryl, Jak dobrze wcześnie wstać Dla tych chwil, Gdy nie ma wad Wspaniały, piękny świat, Jak dobrze wcześnie ……..

Więc pij duszkiem ten nektar lipcowego piękna Uleczko, ciesząc się wspaniałym dniem.
Nie wiem, czy jesteś nadal u Magdy, bo wiem, że czasami wpadasz na chwilkę do Poznania, ale przecież teraz mamy tę najsłodszą porę roku, gdy noce takie są gorące, a słowiki spać nie dają…….
Rzeczywiście noce są gorące i mimo, że śpię przy uchylonym oknie, niezbyt spokojne mam te sny. Okna na oścież niestety nie mogę go otworzyć, bo to jednak parter i mógłby się ktoś w nocy do mnie zakraść, a z drugiej strony może aż takie straszne by to nie było, oczywiście ważne by było kto i w jaskim celu by do mnie zaglądnął , ale cóż, pofantazjować zawsze sobie przecież można.
Na razie ze względów technicznych nie mogę jeździć, jak co roku o tej porze roku bywało, do Modlnicy, czasami tak bywa, że los stawia na drodze przeszkody i mogę najwyżej swoim Parkiem się zadowalać, chociaż przez ostatnie kaprysy pogody, czyli albo przez niesamowicie wysokie temperatury, które pani w wieku starszym raczej nie służą, albo przez nagle nadchodzące burze, takie wizyty też mam mocno ograniczone,
Ale wczoraj, dzięki Oliwce, wybrałam się na większą wyprawę. Najpierw co prawda niezbyt przyjemną, bo musiałam odwiedzić w szpitalu bardzo bliską mi osobę, a szpital jednak nie jest najsympatyczniejszym przybytkiem.
Od razu mi się przypomniały czasy, gdy pracowałam w Szpitalu Kolejowym i z wielką ulgą po pracy opuszczałam już ten budynek z myślą, jaka jestem szczęśliwa, że mogę stamtąd po prostu sobie wyjść, a tylu biednych ludzi niestety musi jeszcze chwilowo w nim pozostać, zawsze im wtedy współczułam. Zresztą przypomniał mi się mój sam swój pobyt w szpitalu, brr, dobrze, że to już jest za mną.
Tak już niestety w życiu bywa, że czasami życie jest całkiem fajne, ale, żeby tak całkiem się człowiekowi nie nudziło, musi się na jakieś niespodziewane przeciwności nadziać i je zwalczać, na szczęście i one są przemijające.
A potem, po wizycie w szpitalu, wybrałyśmy się z Oliwką na zakupy do Kauflandu.
Rzeczywiście, w porównaniu ze sklepem obok mnie, w którym zwyczajowo robię zakupy, nie jest to taki drogi market, nawet zmieściłam się w cenie niecałych 50 zł, w mojej Avicie zapłaciłabym na pewno drożej,
Wszystko ma swoje dobre i złe strony, w „moim” sklepie przynajmniej wiem gdzie jakiego produktu mam szukać, Kaufland niestety jest sporym marketem i musiałam trochę się nachodzić , aby odszukać woje upragnione towary, szczególnie białe serki, które są nie wiem czemu w różnych miejscach umieszczone, ale także i moje ukochane jabłuszka. Ku mojej wielkiej radości znalazłam swoje ulubione championy, które umieszczam w…lodówce, a potem takie mocno zimne kroję na małe kawałeczki i mam takie specyficzne swoje własne „jabłkowe lody”
Ale na szczęście w markecie są ławeczki, na których starsza pani mogła sobie po morderczym maratonie po sklepie odpocząć. Nie w każdym markecie one bywają, szczególnie w tym okresie zaostrzeń były wręcz likwidowane, a czasami są one po prostu wybawieniem.
Oczywiście w Kauflandzie na szczęście jest i apteka, tak wiec mogłam sobie wykupić swoje lekarstwo na wątrobę, które wyraźnie mi służy, bo moje kłopoty z brzuchem co prawda jeszcze nie całkiem definitywnie się skończyły, ale czuję wyraźną poprawę po zażyciu już pierwszego opakowania zaordynowanego leku.
No tak, jedno opakowanie zawiera co prawda 100 tabletek, ale ten lek zażywam trzy razy dziennie, więc już pierwsza partia leku się skończyła i znów musiałam wydać ponad 170 zł, tym razem kupiłam 2 opakowania, na dwa miesiące.
Okropnie drogie są jednak te lekarstwa.
A coś mi się dwa dni temu obiło o uszy, że pani Marszałek Witek twierdziła, że seniorzy mają bezpłatne leki – wierutne kłamstwo, ten lek nie tylko nie jest bezpłatny (a seniorką jakby nie było jestem), to w dodatku nie ma na niego żadnej zniżki, jest to lek o 100 procentowej opłacie. mimo, że marskość wątroby jest chorobą przewlekłą i wiadomo, że ten lek będę już zawsze zażywała, zresztą podobnie jak i ten mój lek na jelita. Więc po co tak bezczelnie ludzi okłamują, powodując tylko u nich frustracje????
Ale podobno ma nastąpić zmiana „na lepsze”, w przyszłym roku będę (albo i nie) dostawała emeryturę o 100 zł wyższą, o ile oczywiście rzeczywiście przegłosują ustawę o niepłaceniu przez emerytów podatków, ale żeby nie było tak do końca pięknie, część ich będzie przeznaczona na opiekę zdrowotną – nie kijem go to pałką, jak raz będę miała te 100 złotych na zakup jednego opakowania tego lekarstwa. o ile oczywiście w między czasie i ono nie podrożeje.
Oczywiście prócz lekarstwa nadal stosuję, albo przynajmniej staram się stosować dietę lekkostrawną, tak więc niebawem może i całkowicie moja wątroba się zresetuje???
Muszę przyznać, że Oliwka, która obecnie studiuje w Anglii, była zszokowana cenowymi zmianami, od poprzedniej jej wizyty w Polsce jakieś pół roku temu zauważyła w Polsce galopującą drożyznę, nie może do tych zmian się przyzwyczaić, na szczęście dla niej, niedługo znów wraca na dalsze studia do Anglii, ale stwierdziła, że jednak po ich ukończeniu nie będzie się wahała albo tam pozostać, albo szukać innego niż Polska miejsca do życia, bo nie po to kończy prestiżowe studia, żeby potem wegetować, a nie normalnie żyć tak, jak żyje się na Zachodzie. Tam szanuje się zarówno czyjeś wykształcenie jak i jego pracę, a człowiek dobrze zarabiający nie jest szykanowany za swoją zawodową działalność, ani za osiągnięte ciężką pracą sukcesy.
Niestety w bardzo dziwnym kraju teraz nam przyszło żyć………
A potem Oliwka odwiozła mnie do domu, oczywiście taszcząc moje zakupy z auta do mojego mieszkania, ale kupiłyśmy całą zgrzewkę wody mineralnej, więc było co dźwigać.
Przyznam, że ta wyprawa trochę mnie zmęczyła, bo znów byłam po nocy przespanej na raty, wiec chwilkę musiałam się położyć i zdrzemnąć, jak na starsza panią zresztą przystało.
No i tak mi przeminął wczorajszy dzionek, a dzisiaj obudziłam się rano i………..stwierdziłam, że znów ten piękny środowy dzionek nam nastał i trzeba Uleczke różami przywitać, co oczywiście uczyniłam.
Pozdrawiam Cię Uleczko serdecznie i życzę Tobie, a także i pozostałym Blogowiczom bardzo miłego i słonecznego dnia, bez burz, bez nerwów i….bez polityki.

LATO, LATO WCIĄŻ CZEKA……..

UFFF !!!

Dzisiaj troszkę spokojniej, chociaż stress nadal mnie całkowicie nie opuścił.
Widać tak już mam, niby teoretycznie jestem spokojna, a wszystko we mnie aż kipi.
Poczekam………….. cierpliwie………… kiedyś stress odejść przecież musi………… to taka moja całkiem prywatna refleksja, dotycząca niestety mojej prywatnej codzienności, nad którą ciemne chmury nadciągnęły, ale wciąż wierzę, że jeszcze słonko mi zaświeci, jeszcze będzie pięknie i wesoło.
Może niektórzy uważają, że się zmieniałam, w pewnym sensie na pewno, po prostu teraz już całkiem inaczej na niektóre sprawy patrzę i może trochę więcej cenię swoją niezależność, więc nie zawsze mogę być w zgodzie z tymi, którzy czasami chcą mi narzucać swoją wolę.
Szanuję wolność drugiej osoby i chcę, żeby i moja wolność też była szanowana, bym mogła robić to, na co mam ochotę, a nie koniecznie to, co mi ktoś sugeruje, co dla mnie jest lepsze. Mogę słuchać porad, ale zawsze muszę mieć szansę podejmowania własnych decyzji, bo to potem ja będę ponosiła ich konsekwencje.
To już nie jest ta sama potulna Ewusia jak kiedyś, która zgadzała się na wszelakie sugestie, chcę żyć w zgodzie z Rodziną, z Przyjaciółmi, ze Znajomymi, ale też w zgodzie z własnym sumieniem, własnymi myślami, własnymi pragnieniami.

Wczoraj był dosyć burzliwy dzień, co prawda nie chodzi tu akurat o pogodę, ale o wystąpienie Donalda Tuska w Gdańsku.
Niby przyszły tłumy, niby był szeroki poklask, ale niestety (czytając komentarze to widzę) nienawiść do tego polityka jeszcze bardziej się nasila, oczywiście wzmożona przez tak zwaną państwowa telewizję.
Nie wiem co mają w głowach ci pseudo dziennikarze, że za pieniądze pozwalają tak szmacić swój zawód, pokazują swoją podłość, kiedyś przecież ta telewizja się skończy, a więc i ta „wielka kariera” dziennikarska też przeminie, bo nikt nie będzie z szujami chciał podpisywać dalszych kontraktów.
Po prostu w każdym zawodzie trzeba mieć swój honor, którego kiedyś nie trzeba będzie się wstydzić.
Za zdradę jest tylko jedna kara – całkowite odsunięcie, wyrzucenie na śmietnik tych, którzy się sprzedali i polskimi śmieciami się parali.
Na razie czekamy na wynik piątkowego głosowania w Sejmie dotyczącego tzw TVN – Lex.
Terlecki dumnie łeb siwy i durny podnosi twierdząc, że mają bezpieczna większość.
Nie wiem, co on przez tą bezpieczną większość rozumie, ale nawet jeżeli uda im się przegłosować te ustawę, a mogą to zrobić przy pomocy niby „pani marszałek” Witek, która zawsze w razie niewygodnego wyniku (a tego się spodziewam) reasumpcję może obwieścić, nie będzie to dobry wynik dla naszej demokracji, której podstawą są wolne media, a to może znów ludzi na ulice wyprowadzić. I najprawdopodobniej wyprowadzi, zwłaszcza, że teraz czują silną dłoń Tuska za sobą.
Wczoraj Tusk dał wyzwanie Kaczyńskiemu, by ten wyszedł ze swojej jamy i stanął na ubitej drodze i podjął dyskusję o dalszych losach Polski.
Oczywiście Kaczyński znów okazał się śmierdzącym tchórzem, bo doskonale sobie zdaje sprawę z tego, że takiej konfrontacji by nie wygrał i oczywiście nie podjął rzuconej mu rękawicy.
Nadal siedzi Kaczyński w swojej norze na Nowogrodzkiej i nadal knuje, tylko że teraz ma przeciwko sobie nie tylko Polskę, nie tylko Unię, nie tylko Europę, ale i Stany Zjednoczone, dla których demokracja jest świętością.
I nawet zakup przez Kaczyńskiego czołgów z USA nie pomoże, bo interes to jedna sprawa, a demokracja to druga.
Tak to pojmują demokraci z USA, tego niestety Kaczyński nie rozumie, nie wszystko można za pieniądze kupić!!!!!
Zresztą z tymi czołgami to jakaś szemrana sprawa, pewnie podobnie jak kiedyś na respiratorach, teraz na czołgach ktoś z pisiej wierchuszki chce się wzbogacić. Wciąż bowiem im mało jest tego majątku, który już posiadają, sięgają dalej i dalej…..
Podobno apetyt rośnie w miarę jedzenia, ale kiedyś przychodzi chwila przesytu i niestety ten apetyt może do całkiem innych niż zamierzonych celów doprowadzić, można nim się zadławić, albo wprost udławić.
I obawiam się, że tak będzie.
Kaczyński teraz wszystko stawia na jedną kartę, ale to są fałszywe karty, podróbki, nimi niestety Polski już nie wygra.
Wątpliwa „świetność” Pisu pomału przechodzi do historii.
A to wymaga od nas cierpliwości i uwierzenia w te słowa, które były hasłem przewodnim w prezydenckiej kampanii Trzaskowskiego : JESZCZE BĘDZIE PRZEPIĘKNIE, JESZCZE BĘDZIE NORMALNIE !!!!!!!

i ja w to wierzę !!!

Dzisiaj pogoda daje nam wytchnienie.
W Krakowie padało przez całą noc, teraz też deszczyk sobie mży, może to i dobrze, bo taki napór tych upałów był nie do zniesienia.
Niestety opady deszczu ciągną za sobą masę nieszczęść w postaci powodzi, które nawiedziły głównie południe Polski.
Niestety fala powodziowa zalała miasta i wsie, zniszczyła domy i praktycznie dobytek wielu ludzi, dla wielu rodzin nadeszły tragiczne czas, wiele z nich niestety nie będzie mogła się z tych zniszczeń podnieść, a niestety, na pewno na ten rząd nie bardzo mogą liczyć.
Może jednak to własnie będzie ten punkt zwrotny w procesie interpretacji naszej rzeczywistości ??? Może smutny, ale może i owocny? Oby!!

Na wtorek życzę wszystkiego dobrego, lekkiego odpoczynku od kanikuły i…uśmiechu, bo tylko on może nam tę ulgę przynieść.

TU JEST POLSKA!!! TU JEST UNIA!!!!!!

Pani Witek!!
Tu jest Polska, a Polska jest częścią Unii Europejskiej, czy to się pani podoba, czy nie.
Unia nie jest skarbonką, z której można czerpać bez żadnych skrupułów pieniędzy i obracać nimi na własną korzyść, trzeba zatem przestrzegać podstawowych praw, które Unią rządzą
80 procent Polaków uznaje, że dobrowolnie wstępując do Unii podpisaliśmy bez żadnych obostrzeń zobowiązań, że będziemy spełniać wszystkie warunki, w tym także i przede wszystkim, które dotyczą praworządności , bo tylko kraj. w którym sprawiedliwość jest priorytetem może prawidłowo się rozwijać, może być prawdziwym domem dla wszystkich mieszkańców, bez względu na polityczne poglądy, na ich wyznania czy społeczne zapatrywania.
Jeżeli pani tego nie rozumie, to oznacza tylko jedno, jest pani bardzo prymitywną marionetką w rękach Kaczyńskiego, nie ma pani nie tylko rozumu, ale nawet za krzty honoru szczując innych Polaków na Unię, robi pani wszystko pod dyktando nie z politycznego przekonania, tylko dlatego, że czerpie pani z tego profity.
Wczoraj powiedziała pani, że jeżeli komuś rząd się nie podoba, powinien nie pobierać żadnych profitów, czyli trzynastek 500 plus etc. które rząd Polakom daje.
Jest pani w błędzie, rząd nic nie daje Polakom, bo rząd nie ma własnych pieniędzy którymi może zadysponować, on tylko sprawia pieczę nad pieniędzmi, które wpadają do państwowej kasy z podatków wszystkich Polaków.
Czyli reasumując, są to nasze pieniądze, a rząd obdarzony nie wiedzieć czemu zaufaniem(chyba przez propagandę sukcesu tylko) jest powołany do tego, by dobrze nimi rozporządzać.
pani występ był nie tylko głupi ale i haniebny, krzyczy pani na ludzi, którzy panią między innymi z własnych podatków utrzymują, to dzięki nim ma pani swoją całkiem wysoką pensję i bezczelnością jest to, że odważyła się pani na swoich chlebodawców podnieść głos.
Myśląc podobnym tokiem jak pani można by było powiedzieć: skoro pani Unia się nie podoba, to po co pani wyciąga do niej swoje brudne łapska żebrząc o pieniądze?
Tak żebrząc, bo to wszystko co pani i pani kolesie mówią jest jednym wielkim zakłamaniem, pani nie potrzebuje tych pieniędzy dla Polski, pani chce jeszcze napchać swoje kieszenie, mimo, że pękają one już we szwach.
Kłamstwa, którymi pani i pani pisowska szajka głosi jest sprzeczna z wartościami katolickimi, którymi pani tak łatwo szafuje, kiedyś odpowie pani za to nie tylko przed ludźmi, ale i przed Bogiem, który nie uznaje fałszu i obłudy, który sprawiedliwie każe za wszystkie niecne czyny.
Losy pani drużyny już są de facto przesądzone i dobrze pani o tym wie, dlatego pani piątkowe wrzaski można uznać jako krzyk rozpaczy, że kończy się pani dolce vita w Polsce.
Ale za czyny trzeba odpowiedzieć, dlatego lepiej niech pani teraz zamilknie, bo to wszystko, co pani teraz wywrzaskuje działa tylko na pani niekorzyść.
NA POHYBEL PANI PSEUDO MARSZAŁEK, NA POHYBEL PISOWI!!!!

Dzisiaj rozpoczynamy nowy tydzień, już jest pod znakami burzy, a oknem ponuro, strach wyjść, żeby nas burza nie pogoniła.
Zresztą dzisiaj myślami i sercem jestem całkiem w innym miejscu, mam nadzieję, że ten dzień szczęśliwie się skończy.

Na poniedziałek i na cały tydzień pomyślności życzę

niestety

co raz częściej nie mam o czym pisać w swoim blogu.
Aczkolwiek Kawę na ławę i Lożę prasową obowiązkowo oglądałam i……. ciągle to samo, Kaczyński. Tusk, Witek , racja Stanu Unia, TSUE….. jestem już całkiem zniesmaczona.
Wszystko jest do niczego.
Przeraża mnie tylko to wieczne szczucie jednych na drugich.
Dzisiaj jedna z koleżanek opowiadała, jak brutalnie została potraktowana przez „Wielkiego Pana Chama” za to, że ma włosy w nietypowym kolorze.
A przecież jej wolno, nikogo tym nie obraża.
Ale niestety w Polsce ostatnio Cham jest dumny z tego, że jest Chamem i może wszystkim swoją wątpliwą wielkość okazywać, ma na to , ma na to przyzwolenie od pisowskiego rządu i od Kościoła, niestety takie mamy czasy……
A dzisiaj mamy niedzielę oprawioną w burzowe zagrożenia.
W nocy trzy razy wracała ona nad Kraków, jak będzie tej nocy?

Słonka na sobotę

I nadziei na …. no własnie na co.
Wczoraj słuchałam we Faktach po Faktach wystąpienia Donalda Tuska.
Jak zwykle: mądrze gadał i na temat, tylko czy jest w stanie przekonać tych niedowiarków, którzy umościli się w pisowskim sianku i dobrze im z tym, mimo, że każdego dnia są rolowani?
Wczoraj przeczytałam w Gazecie pl komentarz jakiegoś pisowskiego niedouka – fana głupoty i aż zakipiałam ze złości, gdy coś tam wspominał o pieniądzach, które rzekomo Tusk ukradł i do Unii z nimi uciekł.|
Komu i co Tusk ukradł? Kto ukradł, kradnie nadal i ciągle dalej będzie kradł – wiadomo, ale to na pewno nie jest to Tusk.
Jak można być takim idiotą i wciąż wierzyć w to, co im TVP do mózgów wlewa. samo błoto kłamstw i oszczerstw.
Więc napisałam w komentarzu temu człowiekowi, że najwyższa pora, żeby wystawił swój zatwardziały mózg poza pudło TVPis i żeby wreszcie spostrzegł, że Pis robi z niego WAŁA.

Ale obawiam się, że do takiej ciemnoty nic nie dotrze,, będzie wpieprzał suchy chleb ze solą i nadal chwalił Kaczyńskiego i Pis, którzy dzięki jego głupocie w puchu się tarzają.
Podobała mi się wczorajsza rozmowa z Tuskiem, on wyraźnie podkreśla, że wcale nie pcha się na przywódcze stanowisko, on po prostu tylko wie, w jaki sposób wraz z pozostałymi politykami naprawić Polskę i wyprowadzić ją z tego bagna, w którym się taplamy.
I ja mu wierzę, a Wy?????

Wczoraj był niesamowity skwar, ledwo z zakupów wróciłam, więc już nawet na pole ( czyli na dwór) więcej się nie wybierałam.
Oglądałam sobie kamerki z nad morza no i oczywiście z mojej ulubionej Kudowej, ciągle mentalnie tam jeszcze jestem.
A co ciekawe, na placu przed Pijalnią postawili wczoraj wóz z Grillem. Nawet trochę ludzi na no typowo niezdrowe jedzonko było.
Za moich czasów tak tam nie było, żadna tania buda na kołach piękna Kudowy nie zasłaniała.
Ale many is many, każdy w tych ciężkich czasach zarabia jak może.
Szkoda, że takiej małej kawiarenki nie można w moim Parku postawić, widać w Krakowie sroższe przepisy obowiązują.

No to znów lecę do Kudowej (niestety tylko na falach internetu), żeby sprawdzić, co tam nowego słychać
Miłej soboty Zapowiadają niestety burze. oby nie było tak strasznie, jak w Niemczech, gdzie przez burze i przez tornado mnóstwo ludzi straciło życie.

a dzisiaj mamy piątek

niby nic, a jednak trochę inny dzień niż każdy pozostały tego tygodnia, bo weekend nam zapowiada.
Oby był tylko spokojny, bez burz, bo te ostatnio bardzo dają się we znaki nie tylko w naszym państwie, ale i w państwach ościennych, przynosząc olbrzymie straty ale także i tragedie, gdy podczas nieokiełzanych powodzi i deszczy giną ludzie, tak jak ostatnio było chociażby w Niemczech.
Już o tym kiedyś pisałam, nie chce się powtarzać, po prostu natura wypowiedziała nam wojnę, my niestety jesteśmy co raz bardziej w tej nierównej walce bezradni – żywioł niestety wygrywa.
Nie wiem, jak będzie dzisiaj w Krakowie, bo znów zapowiada się upał, a ten na pewno znów burze może przywlec.
Wczorajsza poranna burza narobiła w Krakowie mnóstwo strat i jeszcze z nich nie podnieśliśmy, gdy nowy żywioł nam zagraża i znów pozostawi nam podmoknięte ulice, piwnice, tramwajowe tory, zniszczony tabor…..
Po prostu strach się bać.
Kiedyś człowiek jakoś odczekiwał ten 15 – 50 sto minutowy burzowy napad, a po nich znów słonko zaświeciło, teraz niestety burze nie tylko trwają o wiele dłużej, są bardzo intensywne i potrafią kilkakrotnie po krótkich odpoczynkach powracać.
Owszem, bywały lata temu powodzie, które też straty przynosiły, ale do tego teraz dołączył się żywioł w postaci tornad, trąb powietrznych, a z tymi niestety łatwo sobie nie jest poradzić.
Dlatego na piątek, jak i na cały tydzień wypada mi tylko życzyć spokoju, samych miłych chwil, bez atmosferycznych i także gorszych politycznych zmian, a te ostatnie ciągle wiszą na cieniutkim włosku.
Przetrwajmy jakoś ten okropnie udziwniony ostatnio czas.

na wchód marsz !!!!!

Dzięki wczorajszej wspaniałej decyzji pani Przyłubskiej, „podnieśliśmy się z kolan” i teraz czołgamy się na brzuchu w kierunku PUTINA, może nas Putin przygarnie chociaż, skoro nas ta niedobra Unia już nie chce?
Na nic tyle zabiegów było przeprowadzanych w Polsce, niestety uparci jak osły prawicowcy tylko w Batiuszce widzą nadzieję.
Tylko ja się pytam, na co nadzieję? Na pełną wegetację, a nie na normalne życie???????
Już to przecież kiedyś przerabialiśmy………….
Nie wiem, na ile Unii starczy jeszcze cierpliwości do tych nieznośnych bachorów rodem z PRL-u Bis, którzy na złość mamie uszy chcą sobie odmrozić, tylko niestety ucierpi na tym cała Polska.
Ucierpię może i ja, chociaż już niewiele do szczęścia, prócz spokoju potrzebuję, ale ucierpisz Ty i Twoja najbliższa ta i przyszła Rodzina, dla których marne widoki na przyszłość widzę.
Unia nie ustępuje i zdecydowanie zakazuje dalszej działalności nieprawnie powołanej i działającej niezgodnie z unijnym prawem Izby Dyscyplinarnej.
Bo jeżeli tak łatwo można według widzimisię prokuratora pod dyktando Kaczyńskiego zmieniać prawo w Polsce, nie ma żadnej pewności, że przyznane fundusze z Uni będą praworządnie rozdzielane, że żaden rządowy złodziej pod byle pozorem jej nie ukradnie i do własnej kieszeni nie wsadzi.
Co raz bardziej widzę, że ta zdradziecka trupa pod tytułem P:is plus Zbigniew Ziobro zostali przekupieni, by Polskę pogrążyć w niebycie i dzielnie to stosują, a w dodatku z pełnym cynizmem, bezkarnie napełniają własne kieszenie.
A najgorsze jest w tym to, ze działają z fałszywymi prawo wolnościowymi hasłami, z cynizmem doprowadzając Polskę do następnego rozbioru, a za to może być tylko jedna kara dla tych sprawców ; DOŻYWOCIE !!!!!
Nie możemy sobie pozwolić na to, żebyśmy się wycofali z Europy, zostajemy wtedy całkowicie sami w Europie i tak jak w 1939 roku na łatwy łup narażeni, nikt nam nie pomoże, każdy przyzna, że takie nieszczęście sprowadziliśmy na siebie na własne życzenie.
Czy to prawicowi idioci pseudo politycy tego nie widzą? Widzą doskonale, ale niestety żaden z nich jakąś wielką myślą czy ideą jest skażona, patrzą tylko tu i teraz!.
Dla pieniędzy diabłu duszę sprzedają??? Jakim prawem zdradzają własną Ojczyznę? – dla tych paru dienieg??????
Zawsze, od samego początku pisałam, że PIS to samo zło, ale nawet w moich najbardziej koszmarnych snach nie dopuszczałam myśli, że aż do takich niecnych czynów się posuną.
Żal mi Ciebie Polsko!!!!!!
Szczególnie żal mi tych młodych, przed którymi tyle wspaniałych osiągnięć stało, tyle możliwości rozwijania swoich pasji, wzorowania się na dobrych europejskich przykładach i ich rozwijanie, co w przyszłości zaowocowało by do spokojnym i dostatnim życiem dla nich, ich dzieci i wnuków.
Samymi sloganami pana Kaczyńskiego, czy Morawieckiego, że dogonimy, a nawet przegonimy Europę nic nie wskóramy.
To tylko puste słowa, zwłaszcza, gdy wciąż się cofamy w rozwoju, zaczynamy powielać wzorce rodem XIX wieku .
I Kaczyński i Morawiecki doskonale wiedzą o tym, że kłamią, a robią to z pełnym cynizmem, z uśmiechem na twarzy, mamiąc wciąż jeszcze te 30 procent całkowicie ogłupionych Polaków, dla których Wiadomości TVP są wciąż myślą przewodnią, bo są za bardzo prymitywni na to, żeby wyglądnąć trochę dalej, zobaczyć, co o tym Europa mówi
I własnie na głupocie tych ludzi Pis nadal bazuje, gonie z powiedzeniem 100 razy powtarzane kłamstwo robi się prawdą.
Tylko niestety ta prawda bardzo smutno dla Polski się zapowiada, będziemy podobnie jak Białoruś, czy Ukraina pod wszechwładnym wpływem Putina, a nasza gospodarka, nasz rozwój całkowicie się zatracą.
Będzie głód, smród, płacz i zgrzytanie zębów, a Putin w towarzystwie Kaczyńskiego i Ziobry zacierając ręce będą szampana tryumfu popijać.
Niestety coraz szybciej w tym kierunku podążamy i jeżeli nie znajdzie się grupa ludzi, którzy zgodnie rozgromią tę przestępczą szajkę, pogibniemy.
Nie wiem, czy Polskę stać jeszcze na podniesienie czoła, musiałyby znaleźć się osoby, które wlałyby w Polaków nadzieję, przekonanie, że jeszcze nie jesteśmy na całkowicie straconych pozycjach, że jest jeszcze o co walczyć.
Ale czy to się uda zależy nie tylko od nowych przywódców, ale od nas samych, od naszej siły, naszego samozaparcia, naszej chęci do podjęcia tego boju o Nową Polskę, która znów swoje w Europie odnajdzie.
Jeżeli każdy z nas powie, co mi tam i tak sama nic nie zmienię, nie będziemy mieć szans na powiedzenie.
Obowiązkiem Każdego przysłowiowego Kowalskiego czy Nowaka jest teraz nasz akces głośno wypowiedzonymi słowami TAK !!!! JESTEM GOTOWA STAWIĆ CZOŁA TEMU WYZWANIU – OJCZYZNA CZEKA!!!!

Dzisiaj rano obudziła mnie ulewa. podobno w Krakowie padało i mruczało całą noc.
Ale gdy wstałam o 8 rano jeszcze było w miarę jasno, a po chwili znów ciemność za oknami zaległa, nawałnica deszczu i burza przeszyła niebiosa.
Efektem tego jest zalany prawie cały Kraków, znów tunele, ulice i tory tramwajowe stoją w wodzie.
Na szczęście ulewa się skończyła, ale na jak długo? – nie wiadomo, bo wciąż są zapowiadane następne deszczowe szaleństwa.
Czyli reasumując : pogoda do niczego, polityka gorzej niż niebezpieczna i jak tu żyć???

Spokoju na czwartek

Środa Uleczku, środa

Razem z Tobą wybieram się dzisiaj Uleczko na wycieczkę w poszukiwaniu pięknych róż.
Wiem, że kochasz nasze polskie morze, ale tam, gdzie teraz jesteś tez jest pięknie, pola, łąki, ptaki i Olcia, takie spacery też są bardzo miłe, nieprawdaż?
No to życzę Ci wspaniałych spacerków z Olcią i odpoczynku, może ten skwar dzisiaj Cię nie dopadnie?
No i jak zwykle pozdrowienia dla Agrafki

Dzisiaj w Krakowie znów apogeum temperatury, prawie 35 stopni Celsjusza.
Czyli zgodnie z lekarskimi zaleceniami raczej nie będę wychodziła z domu, bo mimo, że zażywam te lekarstwa, ale jednak mój brzuszek całkiem jeszcze nie ozdrowiał, i w związku z tym czuję się lekko słaba, mam zawroty głowy.
Chociaż z tą pogodą to nic do końca nie wiadomo, rano było przepiękne słonko, teraz się chmurzy, czyżby zapowiadany alert jednak miał rację i burze nam przyniósł?
Na szczęście zakupów tez dzisiaj nie muszę robić, wczoraj byłam po owocki i po chlebuś – wystarczy.
Wczoraj był typowy trzynasty – pechowy, więc jakieś kłopoty mieć musiałam.
Oczywiście wysiadł mi dekoder i nie miałam dostępu do telewizora, na szczęście moja Kochana Złota Rączka – Maciek zadziałała i już wieczorem bez kłopotów Szkło kontaktowe mogłam sobie oglądać.
Fajne było wczorajsze Szkło z Kasią Kasią, która przez cały program dziergała coś tam na drutach, ale oczywiście czynnie w rozmowach brała udział To jest szalenie inteligentna pani profesor, widać, że nie z pisowskiego nadania, bo nie klepie kaczych głupot, tylko ma bardzo rozsądne podejście do rzeczywistości.
Zresztą również i dzisiaj będzie pani Kasia Kasia, zapowiadała, że będzie z nami i spróbuje ….upiec…ciasto.
Ot takie nietypowe te ich audycje, niby polityczne rozważania o wartkich dla Polski sprawach, a jednak bez tego pisiego nienawistnego zadęcia .
Zresztą stacja TVN słynie z realizmu w polityce, dlatego jest tak przez rządzących prześladowana, bo pokazuje wszystkie rządowe i ministerialne przekręty i absurdy, a to Kaczyńskiemu się nie podoba. On przyzwyczajony jest, że wszyscy klaszczą mu w łapki i powtarzają jakim jest wielkim mężem stanu, a w zamian dostają profit-owe pieniądze.
Po prostu za mamonę się sprzedają i tyle.
Takich Judaszów mamy teraz w Pisie, za marny (no nie całkiem za marny) grosz sprzedają to, co jest naprawdę w cenie : HONOR!!!
BYĆ POLAKIEM TO HONOR, BYĆ PODŁYM SPRZEDAWCZYKIEM TO PO PROSTU HAŃBA!!!!!!

Sytuacja w Polsce zaczyna być coraz bardziej niebezpieczna, bo PIS napiera teraz na Unię i chce na nich wymóc jakieś swoje ustawy, które są niezgodne z założeniem Unii, a to oczywiście może poskutkować tylko jednym POLEXITEM.
I oby się to im nie udało.
Tylu mądrych polityków poczyniło wielkie starania, żebyśmy wreszcie do Europy wstąpili, a taka jedna marna, mierna zawzięta kaczka – sprzedawczyk i zaprzaniec Polski wszystko chce zepsuć.
NIE MOŻEMY MU NA TO POZWOLIĆ!!!!, chociażby dla pamięci pana premiera Mazowieckiego, pana profesora Geremka, pana Kuronia, i jeszcze wiele osób swatających opór komunizmowi, którzy byli prekursorami Polski w Europie i wielu tych, którzy bardzo wydatnie później doprowadzili do tego, że zostaliśmy członkami Unii.

PRECZ Z NAJWIĘKSZYM SZKODNIKIEM I ZDRAJCA POLSKI – Z JAROSŁAWEM KACZYŃSKIM I JEGO ZNIEWOLONYMI PRZEZ NIEGO PRZYDUPASAMI!!!!.

MY CHCEMY POLSKĘ NADAL W EUROPEJSKIEJ RODZINIE WIDZIEĆ.
Najwyższy czas wyjść i pokazać Kaczyńskiemu, gdzie jest jego miejsce w historii Polski – na śmietniku!!!!!!
Czyżby niechlubna Targowica miała znów się powtórzyć???? Nie możemy do tego pozwolić.

ONGIŚ SZCZĘSNY POTOCKI, DZISIAJ JAROSŁAW KACZYŃSKI DOPROWADZIĆ CHCE DO NASTĘPNEJ POLSKIEJ TRAGEDII !!!!!!

JUŻ NAJWYŻSZY CZAS NA PRZECIWSTAWIENIU SIĘ ZŁU, KTÓREMU NA IMIĘ JAROSŁAW !!!

LUDZIE, OPAMIĘTAJCIE SIĘ!!!

Spokojnej bez burz środy .

Dla mnie dosyć symboliczna data

A czemu???? O……… to jest moja słodko- kwaśna tajemnica, tylko jedna, jedyna osoba wie, dlaczego co roku 13 lipca ten dzień wspominam.
Zostawmy to więc na boku, niech sobie ten dzień spokojnie przemija.
Tamta historia i tak się już nie powtórzy………
Dlatego dzisiaj zanurzam się w moich myślach i nie piszę postu
Bo o czym mam pisać?
Znów o durnych Polakach dla których Ziobro, Morawiecki czy Kaczyński znów zyskują popularność w sondażach?
Gdybym była młodsza wyemigrowałabym gdzieś daleko z tej coraz bardziej durnej Polski.
Niestety pesel na to nie pozwala.
Więc pozostają marzenia, jakby to mogło być fajnie, gdyby….

Miłego wtorku

BRAVO ITALIA !!!!

ALBION pokonany – BRAVO ITALIA!!!!

Nie, żebym miała coś przeciwko Anglii, czy pałała sympatią do Włochów, zresztą tak po prawdzie wcale nie jarałam się tymi mistrzostwami Europy w piłkę nożną.
Może kiedyś, gdy jeszcze nasza drużyna grała i miała fajne rezultaty, Euro robiło na mnie jakieś wrażenie.
Teraz raczej od wszelakich meczy jestem w pełnym oddaleniu, ograniczającym się tylko do czytania wyników poszczególnych rozgrywek.
Ale jednak zdobycie tytułu Mistrza Europy jest wielkim wydarzeniem, więc dla życiowo reporterskiej poprawności te uwagi zamieszczam.
Co prawda mecz zakończył się remisem 1:1, potem były (podobno, bo nie oglądałam ) dwie dogrywki, które nie przyniosły rozwiązania i skończyło się tak jak powinien się zakończyć mecz tej klasy, czyli rzutami karnymi, w których Włosi pokonali Anglików wynikiem 3:2.
No i koniec kropka, już po wielkiej pompie, Euro Mistrzostwa w piłce Nożnej 2021 przeszły do historii
Włosi radują się, bo zostać Mistrzem to jednak wielki zaszczyt, Anglicy płaczą i psioczą na swoją drożynę, jakby nie mogli prostej prawdy poznać: ktoś musi przegrał, by mógł wygrać ktoś – takie jest życie .
Jeżeli kogoś mi żal, to księcia Georga, który pozostał po wczorajszym meczu bardzo zasmucony i zawiedziony.
Okazało się, że Książę George jest prawdziwym Fanem Piłki Nożnej i bardzo mocno dopingował swojej drużynie – pewno jest to jego pierwsza porażka w jego młodym wieku.
Ale same powodzenia nie są wcale nawet dla królewskich głów zarezerwowane, ich też mogą życiowe zakręty napotkać. Tylko tyle, że dworska etykieta nie pozwala na ujawnianie swoich złych nastrojów w związku z chwilowo poniesionym niepowodzeniem, jak widać, książę George jeszcze jest za mały na to, żeby tę sztukę opanować, musi się uczyć, bo przecież kiedyś będzie piastował najwyższe państwowe stanowisko, zostanie KRÓLEM ANGLII !!

Rano zapowiadał się w Krakowie piękny, słoneczny dzionek, niestety potem się zachmurzyło i nawet trochę pokropiło.
Ale już nadchodzą alerty ostrzegające przed następną falą wielkich, tropikalnych temperatur, zresztą nie tylko w dzień, ale i w nocy też.
Więc póki jeszcze można, trzeba chwilę odpocząć i psychicznie nastawić na tropikalne temperatury.
Wiadomość z ostatniej prawie że chwili: PIS jednak chyba pomału wycofuje się z durnowatego wniosku przez Mistrza Inteligencji Suskiego złożonego w Sejmie.
Prz puszczam, że KACZYŃSKI zdał sobie sprawę z tego, że wystawiając do procedowania najgłupszej pod słońcem ustawy takiego swojego Idiotę – Fircyka, jednak przegiął, bo zrobiła się afera nie tylko w Polsce, ale i w Europie i na świecie, szczególnie w USA, gdzie słowo demokracja ma specjalny wydźwięk.
Wypowiedzenie wojny naszym najbardziej lojalnym sojusznikowi, jakim jest USA byłoby historycznym strzałem we własne kolano
Chyba nawet Kaczyński, który już pomału zaczyna wątpić w powrót Donalda Trumpa nie odważyłby się na taki krok.
Co ty mówić Putin to jednak wciąż nie jest takiej wysokiej miary mężem stanu jak Biden.
Teraz siedzi pan Kaczor na fotelu z kotem na kolanach i kombinuje , jak tu się sprytnie z tej bzdurnej afery wycofać, bo jednak wciąż czuje na plecach oddech Donalda Tuska, a to może się bardzo źle dla Kaczyńskiego skończyć – chyba nawet w swojej starczym, porąbanym nienawiścią umyśle taka świadomość gdzieś tam mu świta.
Na razie Tusk jest na urlopie, ale po krótkim odpoczynku pewno znów żwawo się do swoich zadań zabierze, bo teraz dla niego nie ma już drogi odwrotu, rzucił rękawice i teraz musi być stanowczy i przebiegły w następnych ruchach, bo wielkie cele sobie wyznaczył, ale nie może je przeprowadzać w samotności, musi znaleźć tych, którzy mu pomogą, a do tego potrzeba wiele dyplomatycznych rozmów.

Życzę powodzenia na nowy tydzień, a tym którzy już wypoczywają, albo w najbliższym czasie na odpoczynek się udają życzę samych radości z lipcowych wciąż jeszcze długich i gorących dni.