jak to w niedzielę

Tylko, że to pierwsza niedziela w tym roku.
A ja od rana się przymierzam do wpisu do mojego blogu, żeby jakąś ciągłość jego zachować ( tak jak obiecałam) i niezbyt mi to, przyznam, wychodzi.
Oglądałam rano i Kawę na ławę i Lożę prasową i stwierdziłam, że te same polityczne głupoty, które obowiązywały w zeszłym roku niestety nadal W PISIE obowiązują.
Pis nadal idzie w zaparte i dzisiaj głosem Horały i jeszcze jakiegoś innego pisowskiego bubka starali się przekonać (tylko kogo) jak to świetnie w Polsce się dzieje pod władzą DOBREJ ZMIANY, a Kurski, którego los podobno już jest policzony za ten ostatni jego niewypał – Zakopiański Sylwester Zachorowń na Covid, usiłuje wytłumaczyc społeczeństwu, że to niedobra opozycja (oczywiście z Tuskiem na czele) wciąga w intrygę media w celu wściekłego obalenia najwspanialszego z możliwych rządów.
Nie wiem do kogo ta mowa, bo co prawda nadal te 31 procent głupków w to wierzy, ale reszta patrzy na nich z wielkim pożałowaniem.
Zresztą już jeden taki łajza Mejza też usiłował wytłumaczyć, że atak na niego to próba obalenia rządu i jak to się skonczyło???
Nie wiem jak długo ta Neverending Pis – Głupoty Story trwać będzie, kiedyś wreszcie lody pękną, wciąż żywię taką nadzieję i wszystko wskazuje, że jednak mam rację.
No miałam nie pisać o polityce, ale się nie da, musiałabym całkiem już oszaleć, żebym nie zwracała na nich uwagi, na szczęście mój umysł wciąż jeszcze należycie pracuje.
A co do tego lodu na chodnikach i na jezdni, na razie spłynął, bo odwilż przyszła, ale podobno zima znów zamierza na nas napaść?
Trzymajcie się cieplutko w tym jutro zaczynającym się pierwszym tygodniu Nowego Rokiu
i najwazniejsze : NIE DAJMY SIĘ ZWARIOWAĆ !!!!