moje niedzielne tęsknotki

Dzisiaj piękna niedziela, czas spacerów i figli, a ja niestety jak ta księżniczka jestem uwięziona, co prawda nie w wieży, ale w moim pokoju. Jeszcze nie jestem w formie, by wyjść do Parku, jeszcze za wcześnie – mogę go tylko przez okno podziwiać. Jak długo to potrwa – nie wiem , na razie jestem za słaba na wyjście do Parku,jedyne moje „spacery” to krótkie dystansy na trasie WC – kuchnia – pokój i niestety nawet one mnie męczą,po każdym takim „wyczynie” muszę odpocząć.
Ale nie będę narzekać, muszę uzbroić się w cierpliwość, raz tak już było, teraz znów muszę uzbroić się w cierpliwość.
Wczoraj niestety wielka słabość (a może to lenistwo) mnie ogarnęło i nie pisałam blogu, dzisiaj postanowiłam się poprawić.

Ale też pewnie wiele się nie napiszę, ale chociaż ślad pozostawię.
Dzisiaj Magda i Jacek urządzili mi małe przemeblowanie,głównie przestawili mi szafkę z telewizorem, by mi się wygodniej oglądało. Jacek zamontował mi specjalną kostkę, tak bym mogła oglądać inne programy np HBO czy Netflix. Fajne mam te Kochane dzieciaki nie??????
To tyle na dziś, rozbolała mnie noga i kość ogonowa, którą utłukłam milka dni temu spadając na podłogę

Jutro ciąg dalszy nastąpi Miłego niedzielnego popołudnia

Reklama