I znów czeka nas wiele sportowych emocji, dzisiaj skacze nasz złoty Kamil. Nic nie piszę, nie chcę zapeszać, ale życzę mu….co najmniej złota 🙂
Dzisiaj po walentynkowa sobota przypomina mi słowa znanego ongiś sławnego przeboju „Kochać”
Zadumałam się nad tymi słowami, bo taki tekst wysłałam w karteczce do swojego Walentego i odpisał mi, że mam raję, że to są słowa warte do zastanowienia się nad nimi.
A czemu dzisiaj?, bo już święto minęło, zgasły jupitery.słoneczna rzeczywistość zagląda do okna, a miłość pozostaje przez cały czas, przecież nie ma dla niej zarezerwowanego tylko jednego dnia, prawda?
A zresztą miłość ma wiele wymiarów, dla tych, którzy w nią nie wierzą proponuję zaglądniecie do blogu : http://dawidekspalek.blogspot.com/
Nie wiem, może już wspominałam o tym blogu pełnym miłości rodziców do swojego bardzo chorego dziecka?
Dawidek urodził się w 22 tygodniu życia bez oznak do życia, dzięki ofiarności lekarzy został do tego życia przywrócony, a potem dzięki pomocy wielu cioć i wujków ( jak o nich pisze w swoim blogu Dawidek, oczywiście pisze rękami jego Mamy), a przede wszystkim dzięki znakomitej, pełnej miłości opiece jego wspaniałych Rodziców dziecko wciąż żyje i nadrabia wszystkie straty, które na wskutek choroby odniósł. Dziecko codziennie poddawane jest odpowiednim ćwiczeniom i fizycznym i psychicznym ( na przykład słucha bajek, czy piosenek, muzyki), dzięki temu z małej roślinki przestawia się na małego chłopczyka, któremu życie potrafi przynosić małe zwycięstwa. A to przecież takie ważne dla tego biednego schorowanego dzieciaczka.
Do tego ten blog pisany jest w bardzo przyjaznym dla czytelnika stylu, autorka oznacza się tzw” lekką ręką”, nieco rozrzewnia, ale przynosi też i chwile radości i uśmiechu. Szczerze ten blog polecam.
No proszę, nie Walentynki, a świeci słonko! zapowiada się bardzo przyjemna sobota.
Pewno nie dla wszystkich, bo część Małopolan powraca już po feriach do domu, koniec tego dobrego, czas do szkół ( i pracy) powrócić 😦
„Moje” dzieciaczki – domownicy czyli Mia, Zojka i Pola też dzisiaj powracają z Zawoi, znów dom się zaludni i znów rozpocznie się ten gwar………. cisza ma swoje dobre strony, ale po pewnym czasie i ona potrafi się znudzić.
Przyjemnego dnia dla wszystkich.
