człowiek z….

 

Był człowiek z marmuru, był człowiek z żelaza, teraz jest trzecia część filmów Andrzeja Wajdy  Człowiek z nadziei.
Właśnie wczoraj go sobie oglądnęłam, no prawie do końca, ostatnie sceny z racji późnej pory niestety przespałam ( dzisiaj je sobie dooglądam).
Jakie są moje wrażenia o filmie i  czołowej postaci Lechu Wałęsie, moim idolu, jak to kiedyś powiedział Bardzo Mądry Człowiek?
Przeżywałam raz jeszcze to, co się działo za czasów mojej młodości, a więc grudzień 1970 i grudzień 1980, stan wojenny i potem  obrady Okrągłego Stołu.
Wspomnienia powróciły……
Uważam, że bardzo dobrze, że taki film nakręcili, zwłaszcza dla obecnej młodzieży jest celowe jego  oglądnięcie i zapoznanie się z czasami, które tak teraz bardzo  chętnie krytykują, nie znając prawdziwej historii.
Pamiętam tę wielką  radość w Polsce gdy Lech wielkim długopisem podpisywał w Stoczni Gdańskiej ugodę z ówczesnym rządem i jego słowa oznajmiające wszystkim : Powstał pierwszy  Niezależny Związek Zawodowy Solidarność. Pamiętam nasz strach, gdy 13 grudnia  wprowadzony został stan wojenny…
Wspaniali są aktorzy pierwszoplanowi : Agnieszka Grochowska i Robert Więckowski. Szczególnie Wałęsa przemawiał do nas z ekranu tak bardzo znanym nam głosem, fantastycznie stymulowany jest i sposób wyrażania jak i timbr głosu.
Również gra innych aktorów, szczególnie Zbigniewa Zamachowskiego jak i Cezarego Kosińskiego jako oficerów bezpieki też była bardzo dobra i przekonywująca.
Ten film jest  dokumentem historycznym, biografią tamtych lat i ich bohaterów, wiec nie można poddawać krytyce tych obrazów, tak było, tak się działo i można tylko o reżyserze powiedzieć to, że wiernie, ale niestety zbyt skrótowo te czasy przedstawił, ale ponieważ jego film opowiada o dość obszernym czasie działania, nie można było chyba zbyt wiele rozciągać tematu, zagłębiając się głębiej w szczegóły.
Ogólnie mówiąc warto ten film zobaczyć, bowiem Andrzej Wajda starannie namalował nam obraz tamtych lat i co by nie mówić, lat, w następstwie których doszło do całkowitego przebudowania  nie tylko Polski, ale i całej Europy.
Teraz, gdy wiele osób bardzo sceptycznie odnosi się do tamtych lat i  nawet usiłuje dorysowywać  na siłę nową historię dziejów, taki dokument jest naprawdę bardzo ważnym poświadczeniem prawdy a nie mitów, które są ostatnio  tak chętnie rozpowszechniane.

Miłego dnia

Znalezione specjalnie dla Ulki


Oczywiście znowu jest środa i specjalnie dla Ulki tak delikatne kwiatki w necie odnalazłam.
Pozdrawiam Cię prawie, że wiosennie Ulka, ja właśnie uruchomiłam swoja wyobraźnię, czuję i widzę jak wiosna pomalutku do nas już idzie.
Wszak za dziesięć dni Walentynki, dzień, gdy ptaszki zaczynają wić swoje gniazdka czując nadchodząca wiosnę….
Że co?, że mam bujną wyobraźnię??? a pewno, że ją mam, bo jedni na nartach ( i taka jedna nawet na desce) szusują, a ja tu marze o wiośnie. Niewyobrażalne!
Ale Ty pewnie też Ulka razem ze mną do jednej drużyny w tej materii należysz, bo wiem, że wolisz wiosnę, gdy można spacerować, niż zimę, która w domu człowieka uziemi.

Więc środowe całuski ciepłe i prawie wiosenne ślę Ci do Poznania i…byle do wiosny!!!!

Wynalazłam wczoraj nowy serial do oglądania :” Prawdziwe powołanie”. Można go oglądać rano na Fox-life,ale ja znalazłam go również w internecie ( za niewielką opłatą) i wczoraj późnym wieczorem do snu oglądałam sobie  wprost wymarzony temat na senne godziny. Serial podobny jest troszkę do „Zdarzyło się jutro”.
Młoda dziewczyna przed podjęciem wymarzonych studiów na medycynie zmuszona jest jako staż podjąć pracę w……….kostnicy.
I tam właśnie to się zdarza: niektóre nieboszczyki przemawiają do niej „POMÓŻ MI” Wtedy czas się cofa o 12 godzin, znów jest rano, a ona ma właśnie te 12 godzin na odwrócenie toku wydarzeń tak, by uratować przyszłego potencjalnego nieboszczyka od śmierci. Zawsze jej się to jakoś udaje.
Ale ta scena, gdy nieboszczyk do niej przemawia bywa koszmarna, jak w jakimś horrorze. Myślałam, że nie zasnę, a całą noc będą mi się śniły trupy.
Tymczasem zasnęłam, a całą noc ( no może większość) śniły mi się…szczury. Też koszmarny sen, zwłaszcza, że te szczury i białe i czarne koniecznie chciały mnie ugryźć. Według sennika biegające szczury oznaczają, że jestem przez kogoś namiętnie kochana ( ha ha, ciekawe przez kogo?). ale też oznaczają kłopoty z przyjaciółmi. Sen – mara Bóg – wiara, lepiej nie wiedzieć, co mnie czeka
Jednak jakby nie patrzeć, serial jest koszmarny, straszny, ale również i ciekawy dlatego rano też go oglądałam na Foxie. A może ja po prostu lubię się bać???

Miłej środy dla wszystkich. Słonko nadal wesoło świeci

nie chciała góra do Mahometa, to Mahomet przyszedł do góry

 

Tak długo się wybierałam do fryzjera, aż trzy fajne dziewczyny przyszły do mojego domu i ostrzygły moje niesforne włosy.
Najwyższa pora, bo już sama na siebie w lustro spoglądać nie mogłam.
Od razu przypomniał mi się kawał Hanulki, który to kawał specjalnie na tą okazję zachowałam:

zdecydowałam się ściąć włosy, bo w długich wyglądałam jak stara baba.
  Jak wyglądam w tych krótkich ?
– Szczerze ?
– Szczerze.
– Teraz wyglądasz jak stary dziad.

No, może aż tak źle nie jest, ale na pewno Miss Polonia to ja  już raczej nie jestem 🙂 Czas robi swoje.
Zresztą nigdy nie byłam i tak się nie czułam, ale fakt, że w krótkich włosach dobrze się czuję, a to dla kobiety w każdym wieku jest najważniejsze.
A co wyglądu? to każdy tak wygląda jak sobie  na to zasługuje i koniec dyskusji na ten temat.

Politycznie: Biedny Jaruś znów musiał zejść do podziemia, okazało się, że w sposób straszny  i podstępny odsunęli jego i jego partię od mediów i może tylko prezentować się tam, gdzie go ” chcą” czyli w telewizji Trwam i w Radio Maryja nno i oczywiście w gazecie Do rzeczy. Inna sprawa, że gdy był wielokrotnie zapraszany np do TVN-24 odmawiał udzielenia im wywiadu.
Jasne, a nuż zadadzą mu niewygodne dla niego pytania, jak ongiś np u Lisa bywało?
Za to zauważyłam, że jakoś Pisowców typu Hofman, czy Waszczykowski ostatnio jest wiele w mediach, chodzą gdzie im się tylko  zamarzy i mielą jęzorami  swoje pisie głupoty do woli.
A może Jareczek czuje się sam wyalienowany, że w tych podziemiach urzęduje i tam najlepiej się czuje?
Za to coraz groźniejsze są ich zapowiedzi, co zrobią gdy ( nie daj Panie Boże) do rządów powrócą: ostatnio zapowiadali, że będą ukulturalniać niekulturalną obecnie reżimową Kulturę, czyli wezmą się na przykład za poprawność w treści sztuk i filmów dostępnych dla szerokiego Szanownego Społeczeństwa. Nie muszę dodawać chyba, że to będzie jedynie słuszne patriotyczno – historyczno- martyrologiczny  program, a więc znów będziemy głośno obchodzić wszystkie rocznice naszych polskich klęsk narodowych i chwalić obecnego Wielkiego Wodza i jego zmarłego, acz wiecznie żywego Brata.
Brr, skóra na mnie znów ścierpła.
Kiedy te 30 procent Polaków na oczy przejrzy i dojrzy gdzie nasz Zbawiciel nas prowadzi?
Można śmiało powiedzieć: stoimy prawie na krawędzi przepaści, a nasz Wódz uczyni wielki i zdecydowany  krok w przód. 🙂

Dość polityki.
Wczoraj odbyło się  rozdanie Telekamer. Warto odnotować, że Telekamerę za całokształt pracy dziennikarskiej otrzymał niedawno zmarły Andrzej Turski.
Był to bardzo piękny znak uznania dla tego dziennikarza wszechczasów
No to co teraz?
Teraz pozostało mi tylko życzyć miłego dnia. Za oknem znów słoneczko zaświeciło 🙂

poniedziałek to ładny dzień

 

Szczególnie, gdy jest słoneczny, jak u nas dzisiaj w Krakowie.
Część dzieciaczków pojechały na zimowisko, mam nadzieję, że też mają ładną pogodę i jeszcze trochę śniegu tez pod deskami im pozostało
Polecam nowa reklamę Makaronu Lubella z naszą Mią w roli głównej.
http://www.youtube.com/watch?v=B9kquaqR_iM
Ale mam fajną aktorkę w domu, co? Jest bardzo naturalna, taka, jak na codzień w domu, też ma tyle wdzięku.
Zresztą grała już w filmie Wszystkie kobiety Mateusza i w tym najnowszym filmie Pod mocnym Aniołem, ciekawa jestem, co z niej wyrośnie????

Dzisiaj przyszły pocztą moje fioletowe poszewki, żadna rewelacja, na pewno nic takiego za taką cenę, ale masz babo coś chcieć miała, nie trzeba było tak się entuzjazmować.
To tyle na dzisiaj, trochę krótko, ale ciąg dalszy nastąpi.
Miłego poniedziałku i miłego całego tygodnia, szczególnie tym odpoczywającym dzieciaczkom w Zawoi i nie tylko.

Małe żwycięstwo to duże zwycięstwo

 

Ba, nawet powiedziałabym, że nawet bardzo duże zwycięstwo.
Wypróbowałam sama siebie i… okazuje się, że potrafię. Ostatnio mój cukier oscyluje w granicach 6,4 ( dzisiaj) – 6.5.  Brawo Ewuniu.
I całe szczęście, że na tą insulinę nie przeszłam, bo dietą ( no i oczywiście tabletkami) cukrzycę można nawet łatwo ujarzmić.
Wystarczy tylko porzucić pieczywo , nawet Ramę, oczywiście tłuste  smażone mięsa i tłuste wędlinki.
U mnie pierwsze miejsce zajmują teraz płatki owsiane, które zbawczo działają nie tylko na poziom cukru, ale też i na moje obolałe jelita.
A czy tylko jem płatki? ale skądże, czasami sobie gotuję zupkę pomidorową z pomidorków w puszcze, najlepsze są te krojone, wrzucam do garnka, dolewam troszkę wody, wrzucam 2 kostki czosnku Knorra ( dzięki temu nie muszę solić zupy), a na końcu dodaję 2-3 łyżki bardzo gęstego bułgarskiego jogurtu.
Jem też owoce np 1-2 banany dziennie ( a mają ponoć cukier), 2-3 jabłka dziennie, czasami awokado, oczywiście w jadłospisie jest biały ser, albo twarożek w pudełku, albo serek w kawałku, wtedy dodaje do niego czosnek, jogurt bałkański i kiełki, pychotka.
Bardzo lubię ryby, więc kupuję sobie łososia wędzonego sałatkowego – też bardzo dobry dodatek do awokado, albo avocado jem z tuńczykiem w sosie własnym.
Różne są więc całkiem pyszne możliwości, staram się jeść po troszku, ale kilka razy, nie pozwalam, by mój brzusio wołał, że jest głodny.
Na szczęście od wszelakich tłustych mięs, kurczaków i nawet wędliny mnie odrzuca, czasami jem jeszcze parę plasterków polędwicy łososiowej, ona jest chudziutka, żadnych tłuścinek nie posiada.
Myślę, że skoro mój cukier tak ładnie zareagował na moją dietę, również i moja wątroba też docenia moje poświęcenie i następne wyniki będą już całkiem dobre, zwłaszcza, ze zażywam essensival, regulującą pracę wątroby.

Boże, jaka ja kiedyś zdrowa umrę 🙂
Tylko ta niesamowita ilość zjadanych przeze mnie lekarstw, można się łatwo pomylić, Przyznam się, że wczoraj rano  zamiast Tritace na ciśnienie zażyłam Stilnox na sen, skutek był taki, że prawie całą sobotę przespałam, ale również i całą noc z soboty na niedzielę  też całkiem nieźle spałam, aż do  dzisiaj do 7 rano.
Dobrze, że wczoraj o 13 obudził mnie telefon pana doktora, który wraz z pacjentami czekał już na mnie na dole w Rentgenie, przyznam, że byłam lekko po tym Stlinoxie przyspana, ale już potem miałam całą sobotę do spania.
Musze po prostu więcej uważać co zażywam, sprawdzać dokładnie, a nie na oko łykać co pod rękę podpadnie. Niby mam te wszystkie potrzebne do zażywania leki w małej saszetce, a jednak i tak się pomyliłam, chciałam już mieć to szybko za sobą. Bo przyznaję, że codziennie rano gdy otwieram tą saszetkę z lekami od razu mi gula w gardle staje, strasznie nie lubię tego codziennego zażywania, bo wtedy właśnie zażywam około 8 – 10 tabletek. Brrrr.
No ale gdy człowiek chce umrzeć zdrowy????

Dzisiaj miła niedziela, nie ma już takich mrozów i chociaż do wiosny jeszcze trochę daleko, to zawsze pewnym optymizmem już powiewa
Wspaniałego dnia życzę.

P.S. Co jest z tym Facebookiem? dodaje za mnie posty, które wcale ja nie dodaję , dzisiaj dodał  za mnie jakiś durny kawał, którego nawet wcześniej nie czytałam. Zgroza, ktoś się tam za mnie podszywa??

pracująca sobota

 

Dzisiaj był pan doktór od kręgosłupów, wiec musiałam zejść na dół do rentgena popracować troszkę.
No, na szczęście już to chyba ostatnia wizyta tego doktora w tej pracowni, nasza pracownia rtg na Żabińcu już gotowa, jeszcze tylko jakieś kosmetyczne poprawki i już tam się przeniesiemy.
A ponieważ dzisiaj mam jakąś nieszczególną sobotę, wiec ograniczę mój wpis do krótkiej notatki, może jutro więcej coś wymyślę

Pozdrawiam i miłej soboty życzę

P.S. moja walka z cukrem jest efektywna, co mnie cieszy.