I znów nie mogę spać. To znaczy zasnęłam wczoraj całkiem smacznie i to dosyć szybko, jak na mnie, pewnie było około 23, ale widać starczy mi te 6 godzin snu, bo już przed piątą otworzyłam oczy i…sen sobie odfrunął.
No nic, pomyślałam sobie, pora rozpocząć sobotni dzień. Oczywiście od przeglądania Face Booka. A czego tam na nim nie było, począwszy od awantury, która odbyła się wczoraj na Podlasiu, gdy kandydatka na senatora Podlasia Anna Maria Anders, pod pozorem otwarcia muzeum jej ojca urządziła wraz z pisem regularny wiec przedwyborczy. Nie spodobało się to mieszkańcom Suwałk, więc ostro zaprotestowali, tym bardziej, gdy pani Anders, która chce być senatorem wypowiedziała te słowa: „Podlasie jest regularnie pomijane przy przydzielaniu środków unijnych. Najlepiej widać to w Katowicach, samym sercu Podlasia”.
Czy aby pani senator in spe nie zbłaźniła się nieco? Pis chce na siłę wykorzystać dobre nazwisko do swoich celów, ale……….. nie zawsze im to jak widać to na dobre wychodzi.
Wczoraj prezydent Duda miał „groźny” wypadek na jednej z polskich autostrad, po prostu pękła opona i samochód znalazł się w rowie, fakt, nie doszło do żadnej kolizji, dzięki wielkich umiejętności kierowcy samochodu, ale oczywiście w głowie ministra Błaszczaka już powstała hipoteza zamachowa i w związku z tym ma być powołana komisja śledcza, dlaczego opona została uszkodzona. A przyczyna tego faktu może być przecież całkiem prozaiczna, może po prostu był jakiś ostry kamień na drodze, na który samochód najechał i przedziurawił oponę? Za to już widziałam w związku z tym fajnego mema „Duda, ofiara pękniętej gumy” ha,ha, ale ludziska są dożarte, tak kpić z samego najjaśniejszego prezydenta?
Jeszcze wiele ciekawych rzeczy można przeczytać w necie, między innymi o tym, jak niezadowolony z miażdżącej Pis oceny przez Komisję Wenecką Kaczyński po prostu ją dyskredytuje, pisząc o jej nikłych wartościach, podczas, gdy każdy wniosek owej komisji jest w Europie brany jako ważny głos doradczy, z którym należy się liczyć. Ale już wiadomość o tym, że Krzysztof Wyszkowski składa zawiadomienie do Prokuratury Generalnej o zdradzie stanu przez Donalda Tuska chyba wręcz poraża.
Co prawda można się było tego spodziewać, że Kaczyński będzie się chciał odegrać na Tusku za wszystkie swoje domniemane krzywdy, ale naprawdę ma on tylu popleczników – idiotów, którzy gotowi są na całkowite ośmieszenie i odsunięcie Polski od Europy? Stajemy się przecież coraz mniej wiarygodni.
I niech tu poskromiona nadal uważa, że wszystko co Pis robi jest w porządku, widać nie zależy jej na Polsce, tak jak nie zależy na niej całkowicie Jarusiowi, byle do przodu, nawet po trupach, nawet wystawiając się na ośmieszenie. Czu ja naprawdę jestem uczulona na Pis i wymyślam jakieś kłamstwa, które mają ich dyskredytować? Wiem, że zdecydowana większość Polaków myśli podobnie, jak i ja, wszak tego ciemnego luda jest tylko około 30 procent. Na razie wierzą Pisowi, ale już emeryci zbuntowali się głośno krzycząc, to skandal, że rząd asygnuje w termy Rydzyka, czy w inne kościelne inwestycje, podczas gdy emeryci dostali tylko 1 zł podwyżki.
Rzeczywiście, to jest skandal, może te babcie moherki wreszcie zobaczą, jak bardzo z nich ich guru kpi???
Kiedyś mówiło się: „obyś dożył ciekawych czasów” Dziękuję, nie chcę takich przeżyć, już je raz w życiu przerabiałam, ale tamte były mało znaczącym szczegółem przy tych, które teraz się dzieją. Nie jestem wegetarianką, nie jeżdżę na rowerze, nigdy, przenigdy nie byłam komunistką (nawet odmówiłam kiedyś zapisania się do ZMS), a zostałam przypisana do grupy gorszego sortu tylko dlatego, że nie zgadzam się z wizją państwa wg Kaczyńskiego. Gdy ktoś komuś narzuca sposób myślenia, sposób rozwiązywania swoich życiowych spraw to nie jest już demokracja, to już jest totalitaryzm!!!!!.
I niech mnie nawet zamkną w tym areszcie wydobywczym, ale zdania nie zmienię. I to nie dlatego, że jestem wyznawcą innej partii, teraz już sama nie wiem, za jaką partią bym optowała, ale na pewno nie byłby to ani PIS, ani Kukiz 15.
I znów politycznie rozpoczęłam dzień, ale jak tu się nie denerwować, czytając te wszystkie polskie newsy. Niestety ostatnio podobno poparcie Pisu (wg Ibrisu) znów nieco wzrosło, ale to i tak ciągle jest tylko około 32 procent Polaków, którzy chcą wierzyć, że Kaczyński sprawi im raj na ziemi. Otóż nie sprawi, a ich upadek będzie niestety dla tych Polaków bardzo bolesny…. a i rozczarowanie bardzo gorzkie.
No poranne obowiązki już wypełnione, Face book zaliczony, blog napisany, lekarstwa zażyte (znów te 8 tabletek na raz wrrr), mogę powiedzieć, że dla mnie sobota już trwa.
Szkoda tylko, że znów taka jakaś ponura, co odczuwam niestety głównie przez ból głowy, ale kawa jednak ostatnio mi znów nie służy, będę musiała jakoś bez niej się obejść. Może późniejsza drzemka nieco mi pomoże?
Życzę przyjemnego dnia
