niedziela z życzeniami

Dla wszystkich Krystynek i Bożenek najlepsze życzenia imieninowe, by zawsze były radosne, uśmiechnięte i szczęśliwe, jak te kwiaty na moim blogu.
Krystyna i Bożena to bardzo popularne imię, wiem, że na pewno któraś z dzisiejszych Solenizantek dzisiaj mnie tu odwiedzi, niech będzie Jej miło, że i o Niej pamiętam!!!

Ostatnio muszę przyznać, że całkiem dobrze się wysypiam, wstaję dosyć późno, bo około dziewiątej, dobrze, że to były dni wolne od pracy, ale jutro też mogę pospać trochę dłużej, bo idę dopiero na popołudniową zmianę, kiedyś chyba trzeba odespać te wszystkie zaległości, tym bardziej, że łzawa pogoda za oknem spaniu sprzyja. Może też i dlatego, że znów postanowiłam wyłączyć się trochę z polityki, zbyt wiele nerwów jednak ona mnie kosztuje.
Wiem, że wczoraj odbył się następny marsz protestacyjny, tym razem organizowany przez partię Nowoczesna, ale dołączyli do niej również działacze KOD-u, PO i  Zjednoczonej Lewicy. Nie oglądałam oczywiście TVN (bo w TVP pokazują podobno jak zwykle tylko puste ulice), wiem tylko tyle, ile zdołałam zobaczyć na Face Booku. Naprawdę szkoda mi mojego zdrowia rujnować (a po co ja tak się tym przejmuję?), tak nic jak na razie się nie zmieni.
Za to wczoraj ugotowałam sobie, oczywiście według własnego pomysłu, dietetyczny gulasz: pocięłam na kawałki pierś z kurczaka, marchewkę pokroiłam w talarki i to wszystko udusiłam w garnku do gotowania na parze, a więc bez grama tłuszczu. Chociaż  pierś z kurczaka jest sama od siebie chudym mięsem, ale na  gotowana parze nabrała troszkę jędrności, nie była wcale sucha. Gdy mięsko i marchewka  były już miękkie przełożyłam je do rondelka, nie dodawałam żadnego tłuszczu tylko dodałam pokrojone pomidory z puszki z  sosikiem w niej zawartym no i oczywiście przyprawy według smaku, czyli sól, czerwona mielona papryka i czosnek Knorra, wszystko to zagotowałam i na końcu zabieliłam 2 łyżkami jogurtu greckiego (jest fajniejszy, niż normalny, bo jest bardziej gęsty. Naprawdę danie było pyszne, do tego ugotowałam sobie kaszę jaglaną, która też jest delikatna i ma prozdrowotne działanie.
Oczywiście porcja jest spora i będę miała jeszcze mięsko co najmniej na 2 obiady. A więc reasumując nie drogo, a bardzo zdrowo i smacznie i o to przecież w mojej diecie chodzi, żeby chociaz troszkę ją urozmaicić.
Na dzień dzisiejszy też nie mam żadnych specjalnych planów, najchętniej bym znów z domku nie wychodziła, takim się już ostatnio domatorem zrobiłam.
Ale niech no tylko słonko wychyli się zza chmur, niech no tylko ta wiosna nadejdzie, już przecież blisko, już przecież tylko tydzień zimy nam pozostał.
I coraz bardziej zielono obi się wokoło, już listki na drzewach są coraz bardziej zielone, co raz większe…… Tylko ciągle ta temperatura powietrza jest taka niska…..
No to byle do wiosny!!!!!
Miłej niedzieli życzę.