Na dzisiaj plany mam dosyć bogate, najpierw oczywiście ten najważniejszy punkt programu czyli poranna praca, a potem jadę w odwiedziny do Eli, koleżanki, z którą byłam ostatnio w szpitalu.
specjalizuje się Ona w kulingu, czyli w robieniu różnych pięknych ozdóbek z odpowiednio złożonych kolorowych papierków. To wymaga dużego skupienia, cierpliwości i precyzji, których to cech niestety nie posiadam, więc nawet nie myślę o robieniu czegoś tak ładnego.
Ale wiem, że wiele moich koleżanek z Face Booka, jak np Ewa, Stasia, czy Wandzia też się wyrobem takich ozdób parają, a potem pokazują swoje dzieła na swoich stronach. Może i chciałabym też pochwalić się swoimi dziełami, cóż, skoro zdecydowanie zabrakło mi talentu w tym kierunku?
Ten zajączek na górze to jeszcze nie dzieło Eli, ale wiem, że w prezencie Ela przygotowała mi jajeczko Wielkanocne do koszyczka, jak tylko go otrzymam, zaraz nim się tutaj pochwalę.
Już wczoraj przygotowałam sobie kolorowe papierki, które wiozę Jej w prezencie, żeby o nich nie zapomnieć od razu spakowałam je wieczorem do torebki.
To będzie bardzo daleka podróż, bo Ela mieszka na drugim końcu Krakowa, jeszcze za Prokocimiem, prawie już niedaleko Wieliczki. Będę więc musiała jechać do niej dwoma autobusami, a z przystanku, na którym wysiądę (ostatni przed pętlą) jest już podobno niedaleko. Najgorsze jest to, że mieszka Ona w bloku na czwartym piętrze, oczywiście blok jest bez windy i będę musiała spindrać się bardzo wysoko po nieskończonej ilości schodów. A wejście po schodach to są dla moich kolan naprawdę prawdziwe „schody”!!!. Ale mam nadzieję, że jakoś je pokonam, no chyba, że spotkam jakiegoś księcia, który to piórko Ewusię na własnych rękach wniesie na samą górę, hi, hi. Czasami cuda się zdarzają, ale raczej na ten cud akurat nie mogę na pewno liczyć!!! Na całe szczęście powrót do domu będzie o wiele łatwiejszy, bo już nie będę musiała się przesiadać, już tylko jednym autobusem dojadę w pobliże mojego domu.
A tak właściwie to nic specjalnego się wczoraj nie działo, jak to w poniedziałki bywa.
Może tylko tyle, że wreszcie wczoraj nam pięknie słoneczko zaświeciło i to wcale nie tylko na chwilkę, ale świeciło pięknie przez cały dzień, co nie oznacza wcale, że było ciepło, o nie, wiaterek, co prawda nie duży, ale był jednak chłodnawy i kto się wczoraj wyletnił, patrząc tylko za okno, a nie na termometr, to chyba się lekko rozczarował. Na szczęście ja oczom nie dowierzam i konsultuję się w sprawie temperatury za oknem z termometrem, więc zawiedziona raczej nie byłam, wciąż jednak z ciepłych swetrów jakoś wyjść nie potrafię, ale co to jest tylko te 7 – 8 stopni ciepła?
Jakoś szczęśliwie udało mi się wczoraj dojść do i z pracy, bez żadnych zbędnych przygód, ale wczorajszy sen tak mocno sobie zapamiętałam, że przy każdym przekroczeniu ulicy powtarzałam sobie : „uważaj na niebieską nyskę, uważaj na niebieską nyskę”, na szczęście jakoś ona na horyzoncie mi się nie pokazywała.
O polityce nie chce mi się pisać, tylko wspomnę, że na 10 kwietnia PIS przygotowuje milionowy, albo nawet dwumilionowy marsz poparcia dla rządu. Znów tych biednych ludzi będą z nawet najdalszych zakamarków Polski ściągać siłą do stolicy tylko po to, aby pokazać, że ich manifestacja jest góra nad tą KODOwską. Ciekawe, ile będą płacić „od łebka” swoim zwolennikom i czy potem nakarmią ich w podzięce wojskową grochówką. Już Macierewicz, jako szef MON-u powinien się o to postarać!!!!
A swoją drogą, po raz któryś katastrofa smoleńska będzie wykorzystywana do niecnych partyjnych planów, to nie ładnie, nie wiem, czy by się tym „poległym” jak to mówi o nich Macierewicz spodobało się, że ich śmierć jest mottem istnienia partii Pis? Pamiętajmy, tam zginęli nie tylko pisowcy, tam zginęło mnóstwo osób nie związanych w żaden sposób z tą partią. Ale nic na to nie poradzimy.
Można tylko się cieszyć, że wszystkie akcje protestacyjne, które dotąd przeprowadzał i będzie jeszcze nadal przeprowadzać KOD są całkiem spontaniczne, ludzie z własnej i nieprzymuszonej woli spotykają się, by pokazać rządowi, że źle w Polsce się dzieje, że Polacy nie zgadzają się na taką „dobrą zmianę”, którą im PIS zafundował, a ta „wspaniała” akcja PISU będzie po prostu wymuszeniem na części społeczeństwa udziału w demonstracji, zupełnie, jak za dawnych PRL-owskich czasów, na przykład przymusowy był udział w pierwszomajowych pochodach, czy wymuszana była, szczególnie na młodzieży, obecność przy powitaniach oficjeli przyjeżdżających do nas z zaprzyjaźnionego Związku Radzieckiego. No może część osób, tych najbardziej fanatycznych rzeczywiście weźmie udział w tej manifestacji z powodów „potrzeby ducha” i troski o życie wieczne, jak im to tłumaczy Ojciec Rydzyk bo tylko ci, co popierają PIS do nieba się dostaną i żywot wieczny w Raju prowadzić będą, a reszta pójdzie na potępienie wieczne, do ognia piekielnego, gdzie będzie tylko płacz i zgrzytanie zębów. A właśnie ta reszta zmuszanych do brania udziału w marszu poparcia z różnych innych, nie religijnych, a często i socjalnych powodów, to będą po prostu ofiary pisizmu. Czy więc jestem w błędzie porównując tamte i te czasy????? Kiedyś też wiele osób popierało jedną słuszną partię PZPR, wcale do końca do niej przekonana. Analogia więc sama na myśl nam się narzuca …………
Wczoraj w TVP Info „naczelnik” państwa, czyli szeregowy poseł Kaczyński, wyraźnie dał do zrozumienia, że nie będzie żadnych ustępstw w sprawie Trybunału Konstytucyjnego, który to właśnie Trybunał, na czele z prezesem Rzeplińskim …..złamał Konstytucję na jakimś tam spotkaniu przy kawie i ciasteczkach, bo trudno to nazwać było sesją Trybunału (oczywiście wg Kaczyńskiego i Spółki z OO) Według szeregowego posła Kaczyńskiego to wcale nie Pis, teraz łamie Konstytucje i stawia się przeciwko racji stanu Polski, to ci niedobrzy, podstępni sędziowie z Trybunału, kierowani złymi intencjami, podburzani przez bankierów, KOD i wrogie siły anty polskie, a nawet i przez ….diabła, o czym niedawno wspominał na Krakowskim Przedmieściu podczas obchodów następnej katastrofy smoleńskiej. Czyli jednym słowem mamy sytuację patową : Kaczyński kontra Polacy, Kaczyński kontra cały świat.
Do czego to doprowadzi?…………….
A miała nie być poruszana sprawa polityki…….
A dzisiaj? Dzisiaj znów jest i ponuro i chłodno, jakoś nie zanosi się, by słonko wyjrzało zza grubych, ponurych chmur. A noże zrobi nam jednak dzisiaj miłego psikusa i zaświeci chociaż troszeczkę???
Miłego wtorku Kochani, wiosna coraz bliżej, Święta Wielkanocne też, jeszcze tylko nie całe 2 tygodnie!