Do Świąt coraz bliżej. Dzisiaj mamy już Wielki Czwartek. Zapowiadali nam na Święta słoneczna pogodę i chyba ma się coś na rzeczy, bo już od samiutkiego ranka w Krakowie słoneczko wesoło nam przyświeca, chociaż temperatura, przynajmniej jak dla mnie, jest wciąż za niska.
Pewno to słonko ucieszyło się, że Ula dotrzymała słowa i już wczoraj wieczorem do mnie do blogu zaglądnęła, zostawiając kilka miłych słów.
Witaj Ulku po wojażach, na pewno jeszcze jesteś nieco zmęczona, ale na szczęście nadchodzi świąteczny czas odpoczynku i radości obcowania każdej z nas ze swoją własną kochaną Magdą. Już teraz przekazuje dla Twojej Magdy i Jej rodziny wiele serdecznych i gorących życzeń świątecznych i mam nadzieję, że je Magdzie przekażesz.
A tak w ogóle Magdy to porządne dziewczyny, więc zwracam się też z życzeniami do jeszcze jednej mojej Magdy Italiana, też przekazując Jej i mężowi wiele serdeczności na te piękne, wiosenne święta, przypominając tak przy okazji, że już nadeszła wiosna, więc pora chyba pomyśleć trochę o Krakowie????
Wczoraj PAD podpisał spec ustawę dotyczącą Obchodów Światowego Dnia Młodzieży, na której ma dojść do spotkania z Ojcem św Franciszkiem.
A jednak, bo ostatnio, w związku z zamachami nasz rząd miał wątpliwości, czy na takie spotkanie, na którym może dojść do zamachu terrorystycznego, może taką zgodę wyrazić. Rzeczywiście taki atak jest bardzo możliwy, dlatego, że w tym czasie w Krakowie będzie ponad milion osób z całego świata, a więc dla tak bezwzględnych terrorystów są to wprost wymarzone warunki do pokazania swojej siły, tym bardziej, że to spotkanie wiąże się z religią katolicką, której oni są wręcz wrogami i ją usilnie zwalczają, narzucając przy tym swoją jedynie słuszną wiarę w Mahometa. Co prawda tak nie do końca wiadomo, czy rzeczywiście im chodzi o zachowanie ich wiary, tym bardziej, że wielu wyznawców mahometanizmu odżegnują się od terroryzmu, które państwo ISA stosuje, przypuszczam, że jest to zwyczajna, bandycka przemoc pod płaszczykiem religii, skądś zresztą i my to w Polsce znamy, nieprawdaż?
Fakt, że do spotkania z Papieżem dojdzie nie jak zazwyczaj w Krakowie, na Błoniach, ale w małej pod wielickiej wiosce Brzegi, jest dodatkowym obciążeniem dla zapewnienia pełnego bezpieczeństwa dla wszystkich gości, w tym oczywiście samego Ojca św. Franciszka.
No, ale decyzja zapadła i trudno z nią polemizować.
Ale przy okazji wspomnę o jeszcze jednym związanym z tą wizytą problemie, który to problem przypomniała mi właśnie Magda Italiana, więc i teraz nadeszła stosowna pora, aby go przypomnieć.
Jak już pisałam cała główna uroczystość tego spotkania ma się odbyć w małej wsi Brzegi koło Wieliczki, nieopodal Krakowa. Dlaczego tam, trudno odgadnąć, pewnie logistycznie cała ta impreza będzie bardziej utrudniona, chociaz z drugiej strony nie wiem, czy Kraków byłby wystarczający do zapewnienia noclegów i zaopatrzenia takiej rzeszy ludzi. Zresztą tak, czy tak, większość z pielgrzymów a pewno na te 2-3 dni osiądzie w Krakowie, strach pomyśleć, co wtedy będzie się działo w Krakowie. Nawet padła taka propozycja, żeby część rdzennych mieszkańców Krakowa opuściła w tym czasie nasz gród, by zrobić miejsce dla pielgrzymów. Może to jest pewne rozwiązanie, jako, że do spotkania ma dojść w lipcu, czyli w okresie wakacyjnym, gdy i tak, czy tak wiele osób opuszcza Kraków.
Ale w związku z tym, że do głównego spotkania ma dojść właśnie w Brzegach powstał nowy problem.
Światowe Dni Młodzieży oznaczają dodatkowe opłaty dla mieszkańców okolic Krakowa? Mieszkańcy podkrakowskiej miejscowości Brzegi, którzy użyczyli swoją ziemię na spotkanie z papieżem w czasie Światowych Dni Młodzieży, decyzją Sejmu będą musieli uiścić opłatę melioracyjną. To jeden z przepisów zawartych w przyjętej w piątek specustawie na ŚDM.
Ziemia została przekazana dobrowolnie, żaden mieszkaniec Brzegów nie został do tego zmuszony. Jednak niemałym zaskoczeniem jest fakt, że darczyńcy muszą teraz ponieść dodatkowe koszty w związku z organizacją spotkania z papieżem Franciszkiem, które odbędzie się na ich ziemi.
Jak obliczył poseł Marek Sowa z PO, rolnicy z Brzegów będą musieli zapłacić nawet kilka tysięcy złotych za meliorację użyczanego gruntu. Poseł twierdzi, że przepisy specustawy są krzywdzące dla mieszkańców Małopolski. Podkreśla, że zysk publiczny nie będzie adekwatny do straty rolników.
Co więcej, Marek Sowa podkreśla, że rolnicy z Brzegów, którzy użyczyli ziemię na Światowe Dni Młodzieży przez półtora roku nie mogli prowadzić upraw i w związku z tym nie dostawali dopłat w wysokości koło tysiąca złotych za hektar.
Dodatkowe obciążenie rolników krytykuje także poseł Nowoczesnej, Jerzy Meysztowicz. – Wielu właścicielom melioracja nie jest do niczego potrzebna. Sami w życiu by jej nie przeprowadzili. Oddając ziemię na spotkanie z papieżem, uczynili gest dobrej woli, za który teraz nie powinno im się kazać płacić – stwierdził podczas piątkowego posiedzenia Sejmu.
Jakie są argumenty posłów, którzy głosowali za przyjęciem zapisów ustawy? Twierdzą, że dzięki przeprowadzeniu prac melioracyjnych wartość użyczanych na ŚDM gruntów wzrośnie, dlatego rolników z Brzegów nie można uznać za poszkodowanych. Politycy PIS podkreślają również, że z pieniędzy publicznych zbudowano drogi dojazdowe do tych terenów. Poza tym w uzasadnionych przypadkach możliwy jest zwrot opłaty za meliorację
Czyli PIS lekką rączką całe finansowe obciążenie przekłada na Bogu winnych rolników. Bo właśnie taki jest PIS, chętnie opłatami obciąża innych, a oni sami potem tylko wypną swoją pierś po medale za wspaniałą organizację Światowych Dni Młodzieży.
Może nie powinnam teraz o tym pisać, bo to już ostatnie dni Wielkiego Postu, człowiek duchowo powinien przestawić się na miłość i przebaczanie, ale niestety nie da się, gdyż PIS robi wszystko, żeby jeszcze bardziej siać zamęt i nienawiść w narodzie. Bo tylko taki zwaśniony kraj można lekką rączką prowadzić po własne polityczne sukcesy. Jakie to jest smutne, ale każdy dzień, każda wiadomość przekazywana szczególnie w TVPis jest tego dowodem.
Odbiegam już od polityki, bo coraz bardziej mnie ona mierzi, ale obiecałam Magdzie Italiana, że temat rolników z Brzegów poruszę, więc to uczyniłam.
Może jednak doczekamy się wreszcie tych lepszych czasów, bez nienawiści, bez narzucania swojej woli, bez wyciągania haków na niewinne całkiem osoby?
Bo według Pisu, kto przeciw nam to SB-ek i zdrajca, ostatnio nawet wyciągają jakieś brudne SB-eckie sprawy na znanego radiowca Trójki, Marka Niedźwieckiego, ponieważ sprzeciwił się on polityce prowadzonej w Radiowej Trójce, nie godził się z czystkami, które PIS tam przeprowadzał. No i już następnego dnia okazało się, że ten poczciwy Niedźwiedź, jak popularnie na niego mówią, był działaczem SB.
Może, o tą zmianę właśnie będę w te Święta modlić i prosić Zmartwychwstałego Jezusa o opiekę mad naszym krajem, aby wreszcie zapanowała normalność, aby pod płaszczykiem religii nie wprowadzać do Polski wrogiej dla Polaków idei fix jednego małego, przepełnionego nienawiścią i wrogością do wszystkich człowieczka.
Jak już pisałam, robi się i ciepło i zielono i przez to weselej, czasami można nawet zapomnieć o tej „brudnej” rzeczywistości, gdy człowiek zobaczy, jak przyroda do życia się budzi, gdy usłyszy ten wesoły ptasi koncert……..
Miłego Wielkiego Czwartku kochani.
A tak jeszcze na koniec polecam bardzo sympatyczną komedię romantyczną „Jak w niebie”, którą wczoraj oglądałam sobie na stronie CDA
Naprawdę można z niej wynieść przesłanie, że miłość jest najważniejszą i najpiękniejszą sprawą, która człowiek dostaje w darze i potrafi go ona utrzymać przy życiu.
A tak nawiasem mówiąc, aktorka, która gra tam główną rolę, Reese Witherspoon, jest łudząco podobna do naszej Bożenki z Klanu, czyli do Agnieszki Kaczorowskiej.
podaję link do filmu „jak w niebie” i gorąco go polecam
