po prostu M A G D A

Dziś są mojej Kochanej Magdy urodziny
i to właśnie z tej oto przyczyny
życzenia Jej dzisiaj serdeczne składam
i rymy dla Niej tu piękne układam.
Żyj nam Magdusiu wesoło i radośnie
w tej osiemnastej Twego życia wiośnie,
niech każdy dzień Ci miłe niespodzianki plecie
w domu, w pracy w ogrodzie i w Twych marzeń świecie.
Niech nikt Ci nie dokucza, nie przynosi troski,
bo zasługujesz na to, by los był dla Ciebie boski.
Kochaj i bądź kochana przez dnie, wieczory i noce,
niech nad Tobą czuwają tylko same dobre moce.
I pamiętaj, że w każdy dzień, czy to w słoneczny czy w ulewę
zawsze masz koło siebie Kochającą Cię ciocię Ewę


No to nadszedł właśnie ten sobotni, wesoły dzionek, gdy będziemy świętowali urodziny Magdy w Modlnicy,
Wczoraj z tej okazji nawet przygotowałam specjalną urodzinową sałatkę, szarlotki co prawda sama nie upiekłam, ale za to wykorzystałam tę wspaniałą cukiernię, w której pieką naprawdę pyszne ciasta, moja wcale nie byłaby lepsza.
Musiałam przecież jakoś osłodzić te „badyle”, które na razie udają róże, więc taki, mały słodki dodatek do urodzinowego prezentu nie zawadzi.
Mam nadzieję, że pogoda dzisiaj dopisze, bo cała impreza ma odbywać się na tarasie i ani deszcz, ani żaden wiaterek nie może nam w imprezowaniu przeszkodzić..
Swoją drogą, jakaś kapryśna ostatnio jest ta pogoda, wczoraj najpierw było słonecznie, potem nagle się zachmurzyło, tak, że nawet miałam obawy, czy deszcz nie spadnie, ale nagle zerwał się nawet spory wiaterek, który wszystkie złe, szare chmury z nieba przegonił i znów słonko pojawiło się na horyzoncie.
Tak więc miałam okazję wczoraj znów na spacerek, na którym mogłam zrobić zdjęcia napotkanym po drodze kwiatkom, a potem nawet razem z VIP-em mogliśmy sobie posiedzieć sobie na naszej ulubionej ławeczce w Parku.
Mamy taką jedną, szczególną, upatrzoną ławeczkę w kółku, koło klombu i przyznam, że gdy widzę, że jest ona zajęta już przez kogoś innego, jestem niepocieszona. Siadam wtedy na ławce na przeciwko i posyłam „złe spojrzenia” w tamtą stronę do momentu, gdy ktoś tam siedzi, a potem wreszcie wstaje i odchodzi , (czyżby mój bazyliszkowy wzrok tak działał skutecznie?) i gdy tylko ławeczka się zwalnia, natychmiast tam się przenoszę. Ot, takie moje dziwactwo. Każdy jakieś swoje dziwactwo mieć może, nieprawdaż?????
Oczywiście moja wizyta w Parku nie ogranicza się tylko do siedzenia na tej jednej ławce, bo jest jeszcze kilka innych ławek w pobliżu pokemonowych wież, już rozpoznałam całą topografię w tym kierunku i wiem, gdzie należy usiąść, żeby połapać więcej kulek, potrzebnych do zbijania Pokemonów i gdzie są miejsca, gdzie Pokemony chętnie przychodzą, czy gdzie są Gymy, na których można stoczyć walki. Więc jeżeli akurat jestem nastawiona na pokemonowe połowy, siadam na odpowiednich ławkach. Ale wtedy muszę samotnie spędzać czas w Parku, by nikt mi nie przeszkadzał, zresztą przy VIP-ie nie mogę nawet na moment zaglądnąć do mojej komórki, bo on się wtedy okropnie na mnie denerwuje, twierdzi, że bez komórki żyć nie mogę, trochę prawdy w tym jest ale………
A ta „moja ławeczka” jest miejscem dla mnie sentymentalnym, szczególnym. I pewnie dlatego wściekam się, gdy jest ona zajęta.
Zawsze wtedy przypomina się Jastarnia, plaża i grajdołek, z którego wypraszało się intruza, mówiąc grzecznie, przepraszam, ale to jest mój grajdołek.
Tu niestety takiej regułki powtarzać nie mogę, muszę czekać cierpliwie, aż będę tam sobie mogła usiąść.

Nie wiem, jaka będzie dla mnie ta sobota, pewnie nie łatwa, bo za mną kolejna nieprzespana noc.
Położyłam się spać niby normalnie, jeszcze przed godziną jedenastą w nocy, ale niestety skurcze moich nóg mnie przebudziły i nie pozwoliły zasnąć.
Cóż, musiałam wstać z łóżka, troszkę pochodziłam pomieszkaniu, ale niestety, gdy próbowałam się położyć, skurcz nóg powrócił.
Co było robić, zapaliłam górne światło włączyłam komputer i zabrałam się za posianie mojego blogu, nawet „poetycka wena” mnie dopadła, stąd te wierszowane życzenia dla Magdy.
No cóż, teraz jest godzina piąta rano, czyli sobotni blog zamieścić już mogę 🙂
Może jednak uda mi się jeszcze na chwilkę chociaż zdrzemnąć, żebym nie wyglądała na tej dzisiejszej imprezce jak wymoczek????
Wszystkim życzę bardzo mile spędzonej soboty, a dzisiejszym imprezowiczom, który też mój blog czytają życzę udanej zabawy.