
Cala prawda w tych kilku słowach zawarta niech będzie i dla Ciebie i dla mnie mottem tego pięknego dnia, jakim jest dla nas Uleczko każda kolejna środa.
Bo nic więcej dodawać już nie trzeba, kiedyś, przed kilkoma, a może już nawet kilkunastoma laty połączyła nas internetowa Przyjaźń i chociaż dzieli nas dość spora liczba kilometrów, nasza Przyjaźń trwa nadal i będzie trwała aż do końca naszego świata, a może i dłużej????
I zawsze, niezmiennie odliczana będzie kolejnymi różami, które w moim blogu dla Ciebie będą Uleczko zamieszczane.
Życzę Ci samych pięknych letnich chwil, w których będziesz mogła spełniać swoje marzenia i w których będziesz pamiętała, że gdzieś tam daleko od Ciebie jest wierna Przyjaciółka, która teraz do Ciebie się uśmiecha.
Nie chcę psuć dzisiejszej środy Uleczce polityką, więc ten temat przemilczę.
Najgorsze jest to, że prognoza pogody aż do końca lipca nie jest wcale porywająca, zapowiada się typowo polskie, chłodnawe lato.
Może i dobrze, bo zawsze lepiej jest zdjąć nawet z siebie jakiś sweterek i w bluzce z krótkim rękawkiem pozostać, niż znów w tym własnym sosie się dusić?
A po parku zawsze pochodzić sobie można, byleby tylko deszcz nie padał.
Oczywiście bez pieska, ale co tam, przynajmniej nie muszę się schylać, aby zbierać pozostałości po pieseczku.
A jak widzę, ludzie jednak pilnują porządku w parku i po swoich pieseczkach sprzątają. I bardzo dobrze, bo to naprawdę przykre jest, gdy przejdziesz się trawnikiem i nagle w coś niezbyt miłego wdepniesz.
Teraz jest takie nastawienie na sprzątanie po pieskach, że w zoologicznych sklepach można kupić specjalne torebki, które w ty celu się używa.
Ja na wszelki wypadek miałam przygotowane niewielkie woreczki, ale na szczęście nie muszę z nich teraz korzystać.
Ale kto wie? może jednak Pepa w końcu po całkowitym wyleczeniu u mnie wyląduje?
Tylko niestety ból tego lewego kolana znów powrócił, a tak miałam przez dłuższy czas spokój z tym kolankiem, już nawet naiwnie pomyślałam sobie, że kolano samo się wyleczyło.
Oj, nie ma tak łatwo, w pewnym wieku zawsze coś tam boleć musi, jak nie nóżka, to rączka……..
Dzisiejszy dzień rozpoczął się słoneczkiem, jest raczej chłodny, a to przez nieprzyjemnie wiejący wietrzyk, ale może na późno popołudniowy niedługi spacerek po parku jednak się skuszę.
Musze wygimnastykować przecież to moje kolano no i Pokemony tam na mnie czekają…
Życzę przyjemnej środy i wielu pozytywnych zdarzeń na dzisiaj.