
Kolejne „zwycięstwo” naszej byłej premier w Unii: po raz drugi nie została wybrana na Przewodniczącą Komisji Zatrudnienia i spraw społecznych w Unii.
Tym razem przerżnęła jeszcze mocniej, poprzednio było 21 głosów przeciwnych, w drugim głosowaniu zebrała aż 34 głosów przeciwnych.
Chyba o czymś to świadczy, Unia nie chce kogoś, kto kiedyś Unią gardził.
Ciekawa jestem, czy jeszcze raz spróbuje startować do tych wyborów na to stanowisko, wszak do trzech razy sztuka.
Chociaż chodzą już słuchy że na to stanowisko ostrzy sobie też zęby Elżbieta Rafalska.
No to życzę powodzenia w przegrywaniu tej drugiej pani też, nie radzę jej zdobyć tego stanowiska , bo Beata ją wtedy ze złości zje na surowo.
Jeszcze raz pisowskich wyborców pytam: na kogo oddało te pół miliona Polaków głos, na nieudacznika politycznego, przynoszącego Polsce tylko wstyd??????
Nie, nie jestem wcale złośliwa (no może troszeczkę !), ale zawsze po takiej „wygranej” Beata obsypywana była kwiatami, więc nie chciałam być gorsza i też jej bukiet „gratulacyjnych” kwiatów niniejszym wręczam 🙂
A „Prawdziwych Polaków” zapraszam nadal do głosowania na nieudaczników, wszak Polska zmierza żwawym krokiem ku przepaści, co ma się w najbliższym czasie męczyć opozycja, w jaki sposób to wszystko odkręcić? Gdy Polska już całkowicie na pysk upadnie, wtedy dopiero przyjdzie nowa władza, która będzie wszystko od samego początku układała, bo u się nie da już nic odkręcić, mury o prostu znów runą……
Historia lubi się powtarzać: Kazimierz Wielki na przykład zastał Polskę drewnianą, a zostawił ją murowaną.
Teraz Kaczyński i spółka zostawią Polskę zrujnowaną, następna ekipa rządowa (już nie pisia) będzie budować nam demokrację i Polskę od początku. Przynajmniej taką mam nadzieję 🙂
I to jest moja ostatnia polityczna konkluzja na dzień dzisiejszy.
A jaki był dzień wczorajszy?
No właśnie, zapomniałam wczoraj napisać, dobrze, że Koleżanka Anna mi przypomniała, że w sobotę była 609 rocznica Bitwy pod Grunwaldem.
Co prawda prawdziwa Bitwa odbywała się w dniu 15 lipca, ale widać organizatorom wygodniej było przełożyć to widowisko na dzień wcześniejszy.
Oczywiście tradycyjnie w tym dniu, pod Grunwald przyjechało ponad 1000 rekonstruktorów z Polski i innych krajów, przebranych w stroje polskich i litewskich wojów, oraz w komże charakterystyczne dla rycerzy Zakonu Krzyżaków i stoczyli oni walkę, która trwała ponad godzinę, a przyglądało jej się ponad 30 tysięcy osób.
I tym razem niespodzianki nie było, bitwę wygrały wojska polsko – litewskie .
Pamiętam, że kiedyś, gdy jeszcze grałam w Plemiona, poznałam na plemiennym czacie kolegę, który każdego roku brał udział w tych grunwaldzkich potyczkach, nawet namawiał mnie, abym i ja również tam pojechała i czynnie brała udział w tej inscenizacji. Miałam grać tam niewiastę, która przebrana w strój mieszczki miałam pilnować dobra rycerzy, podczas gdy oni boje staczali. Niestety nie skorzystałam wtedy z zaproszenia, może trochę żałuję, bo miałabym na pewno teraz fajne wspomnienia, ale przyznam, że jednak trochę się przestraszyłam tego wyzwania, nie wiem, czy dałabym fizycznie radę podołać tym rycerskim trudom, na przykład spać na drabiniasty wozie?????
Za to wczoraj staczałem oczywiście boje z moimi Pokemonami, pogoda była tym razem odpowiednia, nie było ani za gorąco, ani za zimno, deszcz, ani burza też nie straszyły,więc szybciutko z pracy się ewakuowałam i zdążyłam jeszcze dwie godziny w Parku z moimi potworkami bardzo efektywnie czas spędzić.
Przynajmniej nie musiałam przebierać się w żadne szaty, moje własne do tych potyczek wystarczały.
Jedyne, co mi dokuczało, to było pragnienie, no cóż, zmów zwiedzona niewielkim upałem, zapomniałam o wodzie mineralnej.
A gdy wróciłam już do domu, odebrałam ze skrzynku ulotkę Radnego Miasta Krakowa z odezwą : Nie bądź obojętny, działaj.
KRAKÓW BEZ PLASTIKU!!!
Zawierała ona zalecenia, w jaki sposób, dla dobra Mieszkańców, można zwalczać plastikowe odpady, bo czas rozkładu plastiku, który zalegając w morzach i oceanach i tworząc wyspy wielokrotnie większe od Polski, trwa kilkaset lat.
A te zalecenia to korzystanie z kubków wielokrotnego użytku, a nie jednorazowych, plastikowych, to też używane bawełnianych siatek, a nie jednorazówek, nie używanie jednorazowych sztućców i talerzyków (a takie to wygodne przecież), nieużywanie słomek do picia, pakowanie jedzenia do własnych, naturalnych pojemników, a także zalecane jest używanie odzieży z materiałów naturalnych, zabawek z naturalnych materiałów, czy kosmetyków bez sztucznych składników.
Przyzam, że trochę mnie zaskoczyła ta ulotka, ale w duchu przyznałam rację, trzeba jednak ludzi uświadamiać, jak bardzo ważne dla nas jest dbanie o naszą planetę.
I dalej radny pisze, że nie tylko jest już przygotowywany projekt tej uchwały „Kraków bez plastiku”, ale przez przez odpowiednie działania już wdrażany jest on w Urzędzie Miasta Krakowa i tą ulotką zaprasza on też wszystkich mieszkańców naszego grodu do włączania się do walki z plastikiem i szkodliwymi śmieciami.
Tylko czy nie jest to głos wołającego na puszczy????
Chociaż…….. kiedyś wydawało się, że ze segregacja śmieci też jest problemem nie do pokonania, a jednak w pewnym dużym zakresie udało się przeprowadzić tę akcję i ludzie jednak śmieci na ogół ( z małymi wyjątkami) segregują.
Wszystko zależy od świadomości ludzi, jaki mamy wpływ na to, żeby nasza Planeta przetrwała, nie została całkowicie zniszczona.
Wszak na niej będą żyły jeszcze nasze następne pokolenia, nasi potomkowie………….
A dzisiaj wtorek, cóż, niech nam się jakoś święci 🙂
Pytanie: jaka dzisiaj będzie pogoda?????