39ddmwdBZ
Dostałam wczoraj dziwny list….
I nie to było dziwne,że nie przyszedł pocztą elektroniczną,ale normalną standartową…
Dziwna conajmniej była jej zawartość,czyli treść.
Na kopercie poinformowali mnie,że jestem osobą wybraną,do której skierowano tą piorytetową propozycję.
Po otwarciu dowiedziałam się,że dotyczy ona…..odchudzania.
Dziwne,tak sobie akurat trafili w dziesiątkę??????
Mniejsza o to,tłumaczę dalej.
Niejaki dr D.Gilbert zwracając się do mnie per Droga Ewo (????-dla niego jestem droga???) stara się zainteresować mnie jakąś rewelacyjną pigułką na odchudzanie,która w niedługim czasie przynosi ponoć rewelacyjne skutki.
No cóż,to może jeszcze nie było by takie bardzo dziwne,w końcu wiele takich zachęcajacych ofert przeczytałam w różnych brukowach.
Ale ciekawa byłam,na czym ten piorytet miałby polegać.
No i okazało się….
Otóż zostałam wybrana sposród wielu osób (!!!!!) do darmowego przeprowadzenia eksperymentu pozbywania się nadmiernych kilogramów.
I tu zaczyna się chińszczyzna.
Otóż dostałam do wypełnienia ankietę,na której mam się zdecydować do wyboru którejś trzystopniowej kuracji,w zależności od ilości ubytych kilogramów ,kuracja oczywiście jest coraz droższa,wysłać następnie miałabym tą ankietę,żeby otrzymać w niedalekiej przyszłości upragnione tabletki …nie, nie za darmo oczywiście,tylko po opłaceniu kuracji , dostanę dodatkowo jedno opakowanie darmowe (podobno).
A jeżeli nie spełni ona moich oczekiwań,mogę wrócić tabletki i odrazu dostanę zwrot pieniędzy….
Tylko gdzie mam pisać o ten zwrot?
Na Berdyczów????
Czyli piorytetowa kuracja za darmo,wcale nie jest za darmo….
Czyli wiem,że nic nie wiem….
Poprostu pranie mózgu….
No to nie dam się wydutkać,niech inni odchudzają się darmowo i piorytetowo za własne pieniądze,a ja idę sobie do pracy.
W końcu sałata też kosztuje,ale stanowczo mniej,niż wyżej wymienione tabletki,a efekty,jak widać też są,o ile przestrzega się tylko diety…..
To może ja będe sprzedawała,oczywiście piorytetowo ,ludziom tą sałatę i w końcu się wzbogacę??? 
Wspaniały pomysł!!!!!!
Muszę to jeszcze tylko przekalkulować……..
Może akurat stanie się ze mnie nowy Rockefeller???