No i się stało: mleko się rozlało, czyli tzw . ziobrzyści są poza Pisem.
Dostali propozycję nie do odrzucenia, albo podpiszą lojalkę ( Wódz jest wielki, nieomylny
i wspaniały), albo fora ze dwora.
Bardzo mnie to cieszy, nie dlatego, że Ziobrze i jego ferajnie w jakiś sposób dopingowałam,
bo jak wiecie, to są postacie nie z mojej bajki, ale to świadczy o upadku Pisu, a to dla mnie
wielka i autentyczna radość. Teraz Pis może iść już tylko w dół, raz jeszcze pokazali, że nie
są partią, a sektą, wyznawcami Jarosława, który zawsze ma rację, szczególnie wtedy, gdy jej
nie ma. I jak tu można powiedzieć, ze Kaczyński jest mężem stanu??? Nawet Jadzia
Staniszkis , najbardziej wierna Jarosławowi socjolożka zwątpiła w jego mądrość
i skrytykowała tą prezesowską decyzję.
Hofman za to triumfował, co prawda nie on został wiceprezesem, ale czy być
zastępcą takiego prezesa jest naprawdę zaszczytem?
Co dalej będzie?, ano zobaczymy, podejrzewam, ze jeszcze kilka osób z Pisu do nowo
założonej przez spółkę Ziobro – Kurski partii odejdzie, chociaż nie będą mieć pewnie łatwo,
jako, że obydwoje bohaterów siedzi głównie w Brukseli, ale kto wie, czy nie powstanie
nowa prawicowa partia w porozumieniu z PJN? Mają teraz trzy lata, a więc długi czas na
stworzenie swojego wyborczego elektoratu no i potem na pewno startować będą w
przyszłych wyborów, ale z jaka siłą? – dopiero czas pokaże.
Ale to wielkie BUUUMMMM, czyli odgłos spadającej w otchłań politycznego niebytu
pisowskiej sekty jest nieuchronne.
No cóż, Kaczyńskiemu zawsze pozostał dla pociechy kot, a co zrobią dwa bufony,
Hofman i Błaszczak i pozostali? dla nich to już koniec lekko zdobytej mamony,
a prawda jest taka, ze ci dwaj wymienieni bez prezesa nic nie potrafią samodzielnie
zrobić, Trzeba będzie gustownie skrojone garniturki wyrzucić do lamusa i zabrać się
za jakąś normalną ciężką robotę już bez świeczników i wazeliny.
Ach, znów ta polityka, ale jak tu nie wspominać o takich ważnych dla Polski faktach.
We wtorek zaczyna pracę nowo wybrany sejm, już niektórzy nie mogą się doczekać,
krytykują premiera, twierdzą, że rząd niby jest na uchodźctwie, to oczywiście słowa
byłej minister spraw zagranicznych Anny Fotygi – biedna musiała cały dzień się głowić,
co z tą Polską zrobić, tylko nie rozumiem po co się głowiła, skoro nie jest to jej działka?
Pani Fotyga jest nikim, jest tylko pionkiem w upadającej partii Pis. Ale skoro ktoś ma
wydziwinone aspiracje? No tak, zapomniałam, że partia Pis żyje w wirtualnym świecie,
w którym wciąż ( jak im się wydaje) rządzą. Oczywiście w swojej Wolsce.
Wiecie co mnie jeszcze denerwuje najwięcej? nawet Kurski i Ziobro a także i inni pisowscy
działacze cały czas mówią, że trzeba odsunąć od władzy PO, której rządy szkodzą Polsce.
Nie rozumiem, skąd te ich teorie powstały, przecież jak widać, większym zaufaniem
w rządzeniu właśnie PO zostało obłożone, pewnie, że nie mamy kokosów, ale w obecnej
sytuacji na świecie, Polska utrzymała się na całkiem dobrym poziomie, przynajmniej
pierwszą falę kryzysu prawie bezboleśnie przyjęliśmy na nasze bary, mamy też
całkiem dobre stosunki z sąsiadami i innymi państwami, jesteśmy spostrzegani jako
państwo nowoczesne, w przeciwieństwie do czasów rządów w latach 2005 – 2007, gdy
głównym zajęciem rządów Pisu były rozprawki z wydumanymi aferzystami, walka
prezydenta o stołek w Brukseli, złe stosunki polityczne z sąsiadami.
Co tu krytykować innych, skoro samemu dla Polski niewiele podczas własnych rządów się
zrobiło, to był dopiero nieudolny rząd, który w końcu zmuszony był poddać się do dymisji
po otrzymaniu votum braku zaufania dla w s z y s t k i c h jego ministrów.
Koniec politykowania na dzisiaj, jaki koń jest wszyscy wiedzą, nie ma co bardziej tego
tłumaczyć, ale swoje odczucia, czyli wielką radość z zaistniałej sytuacji musiałam tutaj
zaznaczyć.
No to cieszymy się z upadku Pisu i z tego, że znów mamy sobotę ( pamiętacie? dla mnie to
dzień Lenia), nawet słonko za oknem stara się przez chmurki przebić.
Czyli jest DOBRZE!!!!! wręcz WSPANIALE !!!!!