jak to się stało?

                   

 

No właśnie, jak to się stało, że jest popołudniu i nie ma mojego wpisu?

Ano nie mogę niczym innym jak wrodzonym lenistwem to wytłumaczyć.

No może i brakiem ciekawego tematu, bo w polityce (szczególnie po 11 listopada) nieco

się już wypaliłam a i nic ciekawego nie dzieje się wokoło mnie

Rodzinka na wyjeździe ( niech żyją długie weekendy,) rybki nakarmione, szczurki też swoje

jedzonko dostały, a z klatki sama je nie wyjmuję, bo jeszcze mi uciekną i co wtedy zrobię?

Ale trzeba przyznać się, ze do szczurków już nieco się przyzwyczaiłam i gdy któraś z

dziewczynek da mi je do ręki, to się chwilkę ( ale tylko chwilkę)  z nimi pobawię.

Najbardziej podoba mi się, gdy siedzą słupkiem na moich kolanach, albo jeszcze lepiej

ramieniu i trzymając dwoma łapkami przysmak obgryzają, tak fajnie wtedy chrupią.

Niedziela więc mija całkiem leniwie, ale za to jutro…….. no właśnie, ciekawe, czy będzie

już padał śnieg????

P.S. ach, dzisiaj trzynastego, jak dobrze, że to nie jest piątek