Przyjemność posiadania telefonu miejskiego.

               

Tak, tak miejskiego, bo z komórkowym jest trochę mniej na szczęście kłopotów.

Ostatnio mój telefon służy li tylko do odbierania niechcianych rozmów.

Zaczyna się od wyświetlenia napisu numer zastrzeżony i juz wiem, znów na coś mnie

namawiać będa.

Różne firmy do mnie dzwonią, a przeważnie zaprasają na jakieś spotkanie bardzo

potrzebnych ludziom  medycznych i paramedycznych atrybutów, mamią prezentami i jakimiś

wspaniałymi niespodziankami, wa wiadomo, e to wszystko, to ściema.

Czasami zapraszaja do apteki i przesyłają mi potem jakąś ulgową kartę na leki, tylko, że taka

Zdrowa Apteka jest mi całkiem nie po drodze, a zresztą i tak już od niedługo będzie to

nieaktualne, jako, że wszystkie lekarstwa będą w każdej aptece w jednakowej cenie (

oczywiście tej najwyższej z możliwych) i żadnych upustów apteka dawać nie może.

Te upusty polegały na tym, że apteki mogły sobie pozwolić na obniżenie ceny, ba za leki

refundowane i tak NFZ zwracał aptekom pełna wartość ( zakontraktowaną cenę na dany

lek), wiec mogli farmaceuci swoją dobroduszność biedniejszym pacjentom okazać i za to

im chwała, niestety teraz już ministerstwo zdrowia przejmuje władzę nad wszystkimi

aptekami i na zniżki nie ma co liczyć. Lekarstwa te na P i tak już będą inaczej płatne( może

jakiś tam procent zniżki dla przewlekłych chorób jednak dadzą?, inaczej na pewno wzbogacą

się wydatnie przedsiębiorstwa pogrzebowe, rozumiem, oni też zarabiać muszą, tylko dlaczego

więcej niż dotychczas. Indolencja Ministerstwa  Służby Zdrowia mnie przerażą, po co

utrzymują ten niepotrzebny nikomu , a pożerający niczym smok dużą część naszych

pieniędzy NFZ?? Skoro już utrzymujemy z podatków ministerstwo, po jakiego diabła

utrzymujemy następny twór pt NFZ, grupa biurokratów ( dodajmy, że świetnie opłacanych)

decyduje kto, kiedy i za jakie pieniądze ma być leczona. lub nie leczona.

Jak można leczyć ludzi zza biurka, w dodatku nie mając do tego żadnych kwalifikacji?

Co pani Kowalska, Nowak, czy pan Wi,śniewski wiedzą o pracy w szpitalu, czy w przychodni?

Skąd mogą wiedzieć, co najbardziej pacjentowi jest potrzebne?

A w końcu po co jest Ministerstwo Zdrowia, skoro i tak ich ktoś w pracy wyręcza?

Zdecydowanie bardzo ważna jest reforma służby zdrowia, ale nie na zasadzie te lekarstwa

damy jako zniżkowe, a tamte nie, to jest za mało.

Wywalić całą masę niepotrzebnych nikomu urzędasów,zmienić  biurokrację w tej firmie

do minimum ludzi naprawdę kompetentnych, bez powstawania jakiś tworów- potworów

w postaci NFZ, którzy biorą pieniadze tylko za to, że prowadzą statystyki, kto gdzie i kiedy

był leczony, ograniczając przy tym wydatnie dostęp do usług medycznych i utrudniająć

przychodniom i szpitalom pracę przez wprowadzenie wykonywania całkiem niepotrzebnych

wykazów, tabelek itp. Tabelkami nikt nikogo nie wyleczy.

A z ciekawych jeszcze telefonów do mnie to było zaproszenie mnie na

kurs……..szydełkowania.

Niech się wypchają, nigdy nie miałam  zdolności manualnych i na pewno na stare lata

szydełkować nie będę sie uczyła. Zdecydowanie więcej lubię serfowanie po internecie.

Cześć.