ale ściemniają

                                

Dwa dni temu aresztowali pana generała Gromosława Cz.

Nie wiem co prawda do końca o co  jest on oskarżony ( jakieś ponoć przekręty, ale czy na

pewno), ale nie w tym rzecz, tylko jest to całkiem znana wszystkim Polakom osoba, wszyscy

doskonale wiedzą o kogo chodzi, zresztą wczoraj wcześniej j podawali tą informacje

używając całego nazwiska, a potem nagle …utajniono osobę, podając tylko pełne imię i dwie

pierwsze litery nazwiska. Czy to nie jest dziwne? Skoro obowiązuje tajemnica danych, po

jakiego diabła wcześniej podawano całe nazwisko i dokładnie określili o kogo chodzi.

Jak tajemnica to tajemnica, powinno się podać wiadomość wczoraj aresztowano pod

zarzutem korupcji jednego ze znanych generałów, sprawa jest w toku, I koniec, kropka,

a nie robiąc z tego takiej taniej sensacji, zanim cokolwiek jest komukolwiek udowodnione.

Niestety przypomina mi to też metody z okresu IV RP, pod tym względem niestety nie

wiele się zmieniło. Czy jeszcze ciągle mamy niedosyt sensacji w Polsce i karmią nas

takimi informacjami przy okazji robiąc z siebie całkiem niepoważnych osób?

 Wczoraj w dodatku w portalach przy podaniu tej wiadomości  pokazywano jego zdjęcie,

teraz  pokazują to samo zdjęcie zawoalowane krateczką tak, jak pokazuje

się zdjecia innych podejrzanych, ale jeszcze bez wyroku. Czyli nikt nic nie wie, czyli

tzw tajemnicą poliszynela jest fakt, że generał ogólnie wszystkim znany  jest podejrzewany

 o łapówkarstwo, pranie brudnych pieniędzy itd.

Dziwota i tyle, kto mi wytłumaczy czemu służy taka szopka? Czemu nie można np

napiętnować kogoś oficjalnie, skoro już to się raz zrobiło? Po co ten kamuflaż?

No racja, zbliża się już czas Bożego Narodzenia, więc szopki będą w modzie.

Na razie odbywają się tylko szopki polityczne. Właśnie wczoraj była jeszcze jedna, a

właściwie dwie szopki w Nowym Sączu. W tym samym czasie wylądowały tam

oba skrzydła prawicy i każda z nich walczyła o to, która jest bardziej ważna.

Jedno skrzydło to ta „stara” prawica Jarosława, druga „nowa” Kurskiego, a właściwie

pana Ziobry. Wszyscy ściągali do siebie „tłumy”, które okazywały się w sumie niewielka

 garstką i przekonywali ich , mniej więcej na zasadzie „my jesteśmy cacy, a oni są bee”.

Tylko w jednym byli zgodni, co trzeba zaznaczyć, jeszcze bardziej bee od przeciwnika

był” nieudolny rząd Donalda Tuska”, który nie dość, że nic przez cztery lata nie robił,

( ciekawe skąd są np drogi w budowie), to jeszcze przejadał, przepijał i przepalał

drogimi cygarami pieniądze biednego podatnika ( ale ból, a prawicy na takie nie stać?

szczególnie tej nowej, skoro składa się z europosłów wypłacanych w euro), no bo właściwie

na co poszły te pieniądze?  pytają.

Odpowiadam: chociażby na bardzo drogie pogrzeby i zasiłki wypłacane po katastrofie

smoleńskiej, tudzież na odszkodowania itp, nie licząc tych tragicznych 3 powodzi

zeszłego roku. Gdy do tego dodamy niestabilność ekonomiczną w całej Europie,

trudno  się dziwić, że niektórzy mówią, że pan prezes i spółka żyją w całkiem

nierealnym świecie. Polityka to nie jest gra w Monopol, to jest niestety prawdziwe, realne

życie, które pisze różne scenariusze i  do nich trzeba się dopasowywać.

No, proszę, nie chciałam pisać politycznie, ale rozwój wypadków mnie do tego skłonił.

Dzisiaj podano w gazecie wyborczej i na Onecie, że poparcie PO w porównaniu z

dniem wyborczym spadło o 10 punktów, co było do przewidzenia, bo nikt nie lubi samemu

sobie pasa zaciskać, fakt, czasy są coraz trudniejsze, coraz więcej wydatków przy niskim

domowym budżecie, co podobać się nie może.

Ale popatrzcie tylko, ile aut jeździ chociażby ulicami, po Krakowie nie da się jeździć, tak

jest ciasno, wcale nie przypuszczam, żeby po podwyżce cen benzyny ten fakt miał się

zmienić, będą narzekać, ale i tak będą aut używać, nie sądzę, żeby ktoś w celach

oszczędności domowych przesiadł się np. na autobus czy tramwaj.

Nie można oszczędzać na jedzeniu ( chociaż i tak sporo żywności wyrzuca się potem

do śmieci), ale można znaleźć inne formy oszczędności np. gaszenie niepotrzebnego

w dany momencie światła,właśnie korzystania z komunikacji miejskiej, czy chociażby

podjęcie takich wyzwań jakie ja mam znów w planie, czyli rzucam palenie.

Coś za coś moi drodzy, coś za coś, a nie tylko siać same pretensje nic z siebie w zamian  nie

dając.

A że rzucić palenie można, to widać po mojej bratanicy Basi, która wraz z mężem  już chyba 3

miesiące temu takie zobowiązanie postawili i …..udało im się!!!!

Może teraz Ciocia też będzie mądrzejsza? Wystarczy tylko sobie powiedzieć : nie palę i już!

Coraz bardziej nad tym pracuję, bo ostatnio znów powróciłam do 2 paczek dziennie i można

powiedzieć, że tylko gorzej się czuję, czasami mam wręcz wrażenie, że jestem tą nikotyną

nieźle podtruta. A to co na papieroskach zaoszczędzę ( będzie znów podwyżka), to wydam

na……. ech. jeszcze nie wiem dokładnie, może gdzieś sobie daleko pojadę?.

Czyli znów czeka mnie podwójna nagroda : oszczędzę na zdrowiu i oszczędzę na

niepotrzebnych wydatkach,

Muszę nad tym jeszcze dobrze  popracować.

A Ty mój czytelniku na czym możesz sobie przyoszczędzić? pomyśl, na pewno jakieś

niepotrzebne wydatki odnajdziesz, będziesz wtedy  miał mniej okazji do narzekania na

„niedobry rząd” Najlepiej oszczędności rozpocząć od siebie……

A teraz, idę do pracy i wszystkim miłego czwartku życzę