LATO LATO gdzie to LATO?

                          

Ano w PZPN – ie siedzi sobie spokojnie i dobrze się ma i wcale nie daje się odwołać, mimo, że

afera korupcyjna już całkiem na wierzch wypłynęła.

Biedna minister  Mucha, zaczęła swoja działalność od ciężkiej sprawy wyjaśnienia tej  sprawy 

i skierowania jej do prokuratury, ciekawe kto wygra?

A pomyśleć, że jakieś trzydzieści i jeszcze   parę lat temu Grzegorz Lato był wielkim polskim

bohaterem, grającym w bardzo skutecznej drużynie reprezentacji polskiej, no i  co z niego

„wyrosło”- pieniądze niestety ( niektórego) człowieka niszczy, ma wiele, a chce jeszcze

się nachapać, nie zawsze czyniąc czyste interesy. Tylko jak to się ma do tej samej

osoby sprzed wielu lat?

Dzisiaj w TVN-nie 24 występowała pani Beata Kempa, Niesamowite, nigdy bym nie

przypuszczała, że kiedyś ta osoba tak diametralnie potrafi się zmienić, To nie ta sama

pyskata przekupka, co kiedyś, mówiła sensownie, spokojnym głosem, merytorycznie

i całkiem mądrze na temat projektu wprowadzenia kary śmierci, może dlatego mi się

spodobało to, bo mniej więcej ma podobne  zdanie na ten temat co ja : co da

całkowite unicestwienie takiej osoby, gdy pozostają po niej ofiary?

Projekt jej jest taki: taka osoba powinna być skierowana do bardzo ciężkiej pracy

fizycznej  np do budowania dróg czy sprzątaniu na budowach itd, a pieniądze przez niego

zarobione powinny być przelane na konto osoby poszkodowanej i jej rodziny, która pozostała

po takim zabójstwie w ciężkiej sytuacji materialnej, brawo pani Beato, ten pomysł jest

naprawdę sensowny i sprawiedliwy. Tylko czy ta posłanka na pewno już z powrotem się

nie zmieni, czy to ” towarzystwo” innych pisiaków tak źle wpływało na jej agresywną wręcz 

postawę, czy to też jest tylko  gra, polegająca na zdobywaniu zaufania nowej partii?

Pożyjemy, zobaczymy, może akurat ta nowo powstająca prawica, wyzwolona spod

jadu kaczyzmu, zacznie samodzielnie myśleć , a to myślenie przyniesie jakieś sensowne

rozwiązania dla Polski? Tylko na razie, póki co, nie obdarzam ich  jeszcze moim zaufaniem,

 uważam, że jeszcze nie ujawnili swojego prawdziwego oblicza.

A za  oknem słonko świeci, jakie to przyjemne, zwłaszcza w sobotni dzionek.

Miłego dnia