najłatwiejsza zupa do ugotowania – zupa serowa

Polecam: nie dość, że szybka do ugotowania to jeszcze pyszna i nie droga
Najpierw przygotowuję gotowe, mrożone słupki z mrożonej jarzynki, dolewam wodę i dodaję 2 kostki bulionowe.
Gdy jarzynka się zagotuje (ok 15 minut) rozpuszczam w zupie 2 serki topione typlu ementaler i chwilkę jeszcze gotuję, dosmaczam solą, pieprzem i ewentualnie mielonym czosnkiem.
Ugotowaną zupę zabielam 12 procentową śmietaną(ewentualnie można użyć jogurtu) i podaję ją z grzankami ewentualnie z groszkiem ptysiowym. Zupa bardzo pożywna i smaczna.
Dzisiaj mamy niedzielę, więc zaliczyłam „Kawę na ławę” i „Lożę prasową”, ale czy politycznie przez to jestem uspokojona? – nie bardzo.
Wszystko będzie zależało od jutrzejszej konferencji prezeza NIKU-u, który ma ujawnić dowody ingwilowania NIKU-u przy pomocy Pegasusa i najprawdopodobniej jeszcze innymi środkami podsłuchu, co było to wielkim skandalem, jako, że NIK powołany jest własnie do kontroli tego, w jaki rząd przeprowadza wszystkie swoje czynnosci, czy ich poczynania są zgodne z Konstytucją i czy nie naruszają dobra Obywateli. Niestety (a może własnie stety) prezes NIKU wyłamał się z pisowskiej kontroli, z rozgrywki państwa i wstąpił na wojenną ścieżkę z Jarosławem, co nie spodobało się rządowi i gotowi byli łamać następne demokratyczne prawa dla zapewnienie sobie bezpieczeństwa, co dla nich w tej chwili jest już pisowską normalnością, charakterystyczną dla kraju autorytarnego, a nie demokratycznego. Z drogi demokracji zstąpiliśmy już wtedy, gdy władze zaczęli zwalczać Trybunał Konstytucyjny i ustalił całkiem nowe sposoby ich rządzenia, gdy stanął na wojennej ścieżce, starając zlikwidować nieposłusznych im sedziów i powoływać takich sędziów, którzy będa bez sprzeciwu spełniać niezgodne z prawem przepisów.
Teraz, gdy sprawa Pegasusa wyszła na jaw (a podobno miała być bezpieczna, czyli niewykrywalna)różne machlojki rządowe są na muszcze i coraz trudniej jest się z nich tłumaczyć, chociaż bywają jeszcze zapędy zaprzeczania rzeczywistości, tym bardziej, ze opierają się jeszcze dodatkowo o zdradę stanu, jako, że prawowici właściciela Pegasusa czyli Izrael jest przez niego poinformoewany o wszystkich politycznych rozgrywkach w Polsce, dotyczących zarówno władzy, jak i opozycj, czyli zostały zdradzone wszystkie tajniki państwowe.
No cóż, taką mamy władzę, ktora własne dobra przekłada nad dobro i sens istnienia Polski, a z którego sensu zostaliśmy po prostu brutalnie obdarci.
Druga niepokojąca sprawa to wciąż wojenne zakusy Putina, siedzimy na beczce z prochem i czekamy, czy ta beczka będzie wkrótce podpalona, a wtedy………. strach nawet myśleć. Na razie Andrzej Duda brata sie z Putinem w Chinach (tak przynajmniej to wygląda, że szuka jakiegoś zabezpieczenia w razie, gdyby jednak wojna wybuchła, a Unia od Polski się odsunęła), a może szuka też pożyczki dla Polski, gdyby jednak te pieniądze z Unii by do Polski nie wpłynęły, bo bez nich Pis ma przegrane wybory, a przy pomocy pieniądzy znów mogliby zmamić kilka swoich dotychczasowych zwolenników, którzy ostatnio od nich się odsunęli, bo otwarły im się oczy, że Pis już nie ma czym ich obdarowywać. A przy pomocy pożyczki z Chin czy od Putina znów mogliby trochę naobiecywać tej durnej części Polaków, którzy jakoś nie widzą, że to na nich i ich potomków potem spadnie spłata tego długu.
Ale durnych ludzi nic nie nauczy, za parę marnych groszy znów dadzą się kupić.
Bo łatwo się pożyczki zaciąga, trudniej jest je potem spłacić…….. szczególnie gdy obowiązek spłaty przelewa się na kogoś innego.
Ale dość o polityce, temat zupa serowa jest jednak przyjemniejsza niz brudna polityka, mam nadzieję, że mój przepis komuś przyda się dp zastosowania.
To życze przyjemnego biesiadowania i miłego niedzielnego popołudnia.
A ja czekam na moją Ekip[ę Lekarską i na bawienne zastrzyki, bo jednak ból nie jest do końca opanowany, niestety.