Goracy sobotni wieczór

Taka mi się kąpiel marzy,ech…szkoda gadać

Sobota leniwie mija sobie….

Następny upalny bardzo dzień,nic tylko siedzieć gdzieś w wodzie i się pluskać.

Mi ,niestety ,pozostał tylko…tusz…..

Ale nie narzekam,nie musiałam nigdzie dzisiaj szwendać się po tym rozgrzanym do czerwoności asfalcie…..

Czekałam na wiadomość o Agrafce,ale jakoś,niestety, jeszcze mały Stefanek nie garnie się do tego świata.

Może jutro wychyli swój malusi łebek z brzuszka mamusi,zobaczy,że jednakwspaniały jest ten nasz świat i cały już  szczęśliwy opuści bezpieczną dotychczasową swoją kryjówkę???

Pozostaje tylko cierpliwie czekać…..

A tymczasem już noc pomału zalega za oknem,trzeba pomyśleć o jakimś smacznym śnie,może kolorowe aniołki akurat mi się przyśnią?

albo chociaż ta morska kąpiel????

DOBRANOC 

  

sobotnia niespodzianka

 

No zostałam dzisiaj przyszywaną Ciocią-babcią.

O 5-rano Jasiek przyszedł  w końcu na ten świat.

Waży 4100 mierzy …… 57 cm……

H  U  R  R  A  !!!!!!.

Witaj malusieńki Jasieńku na tym pięknym świecie…

Gratulacje i całuski  dla Babci-Muchomorka