
Taka mi się kąpiel marzy,ech…szkoda gadać
Sobota leniwie mija sobie….
Następny upalny bardzo dzień,nic tylko siedzieć gdzieś w wodzie i się pluskać.
Mi ,niestety ,pozostał tylko…tusz…..
Ale nie narzekam,nie musiałam nigdzie dzisiaj szwendać się po tym rozgrzanym do czerwoności asfalcie…..
Czekałam na wiadomość o Agrafce,ale jakoś,niestety, jeszcze mały Stefanek nie garnie się do tego świata.
Może jutro wychyli swój malusi łebek z brzuszka mamusi,zobaczy,że jednakwspaniały jest ten nasz świat i cały już szczęśliwy opuści bezpieczną dotychczasową swoją kryjówkę???
Pozostaje tylko cierpliwie czekać…..
A tymczasem już noc pomału zalega za oknem,trzeba pomyśleć o jakimś smacznym śnie,może kolorowe aniołki akurat mi się przyśnią?
albo chociaż ta morska kąpiel????
DOBRANOC 
