1 DDSWK!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
A NA TYM RYNKU W KRAKOWIE
DOMY STANĘŁY NA GŁOWIE
ASSSA TADARASA…..

Może jeszcze nie stoją,ale za kilka godzin,gdy tacy znakomici goście na nim zawitają…..
Nerwy,godzina 4.50…… otworzyłam oczy i nie mogę już spać…..
Nerwy mnie zżerają,po co te nerwy, nie wiem,ale są i na to nic już nie poradzę.
Poznaniacy też już pewno na nogach,bo długa podróż przed nimi do Krakowa.
Ale już dzisiaj będzie sie działo…
A jutro?????…..
A niedzielnym przedpołudniem?….
Tyle dni razem i to nie na czatach,a całkiem realnie.
Wczoraj miałam telefon od kierowniczki Raju,nieco przerażona była,jak dowiedziała się,że musi tyle miejsc siedzących przygotować,dużo,bo ponad 40.
Przewiduje ona lekką ciasnotę,ale nic to,nam i tak będzie,mam nadzieję ,wspaniale.
To zasługa popularności zeszłorocznej czatowskiej naszej imprezki,która zyskała,jak widać ,olbrzymią popularność.
Za rok chyba będziemy musiały Halę Wisły wynająć hihi.
Żarty na bok,sprawa jest bardzo poważna,musi wszystko „grać”
Dzisiaj w planie jest powitanie na Dworcu dzisiaj przybywajacych,spacer po Krakowie,lekki obiad w barze sałatkowym Chimera ( tu ukłon Muchomorka w moją stronę,cmok Ci za to Muchomorku
(jeszcze jedna okazja do oszczędzenia mojego brzusia przed obżarstwem),a wieczorem…spotkanie u Szajbusika na działce,drink,grill i wspólne hulanki przewiduję.
NAWET POGODA SIĘ DOSTOSOWAŁA.
No była przeciez specjalnie,odgórnie,na tą okazję ZAMÓWIONA!!!!
ALE SIĘ BĘDZIE DZIAŁO…….