ot,takie sobie niedzielne pisanie

Nie mam pojęcia,co mi się śniło,spałam tak twardo…..

Nad ranem tylko przebudzilam się i…..cała się rozpromieniłam,że dzisiaj  N I E D Z I E L A ,mogę sobie pospać jeszcze troszkę dłużej……

Całą swoja siłę regenerować muszę przez weekend,żeby nastepny tydzień jakoś przeżyć.

Byle do urlopu,a on już bliżej,niż dalej,chociaż ciągle jeszcze daleko….

Marzy mi się dzisiaj wyjazd gdzieś z Krakowa,na troszkę, na tzw. świeże powietrze,w Krakowie ciągle jest nie do wytrzymania ,zaduch,zaduch,zaduch……

Pochodzić gdzieś po lesie,powdychać świeże powietrze,wykąpać się w jakimś jeziorku……

Czasami marzenia spełniają się……