sobotni spacerek

Wybrałam się dzisiaj na sobotni mały spacerek.


Jak pięknie wyglądają krakowskie planty w niestety już prawie jesiennym pejzażu……



Potem szłam sobie bardzo krakowską , bo taką starą i wąską ulicą Jagiellońską



Po drodze odwiedziłam dziedziniec Collegium Maius






Weszłam na ul.św.Anny,gdzie znajduje się piękny barokowy kościół kolegialny św.Anny ( nota bene jest to równocześnie i mój kościół parafialny)



Nie zaprzeczam,wstąpiłam potem na małą przekąskę sałatkową do Baru Chimera i odwiedziłam bardzo zaludniony dzisiaj Rynek krakowski,na którym postawili stoiska Jarmarku Sztuki Ludowej.


Czego tam nie było…..


Były wyroby z wełny , gliny,wyrobu drewniane i ze szkła ozdobnego,co tylko dusza zapragnie.


Były też stoiska z różnymi łakociami i oczywiście stoiska z grilowanymi pysznościami ( tam skusiłam się na malutką kiełbaskę z rożna !!).


Spędziłam sporo czasu na tych wędrówkach po Rynku i już niestety wieczorową porą wracałam do domu,przez pięknie oświetlone


lampami planty.



Ale muszę przyznać,że spędziłam całkiem miłą sobotę.


 


PS.Skromnie dodam tylko,że wszystkie zamieszczone tu zdjęcia są dziełami mojej dzisiejszej, własnej działalności na fotograficznej niwie :-))


poszukiwanie sensu

                              30ddmwdBZ




Droga którą idę,czyli Aleja Lila_róż


Właśnie zastanawiam się nad sensem pisania…blogu.


Nie,nie znaczy to wcale,że zrezygnuję z pisania,w żadnym wypadku.


Teraz blogowanie staje się bardzo modne.


Dzisiaj „wpadł mi w ręce” blog jednej radnej z miasta Krakowa.


Nie jest zbytnio ciekawy,pewnie dlatego,że dopiero stawia pierwsze kroki w blogowaniu….


Przeglądałam ( przyznam,że pobieżnie bardzo) blog pana premiera M.


No cóż,to popularne osoby i cokolwiek by nie napisały dostaną aplauz.


Ja na aplauz nie czekam,po co mi on.


Blog,przynajmniej mój blog,jest ozdwierciedleniem mojej duszy i tego co czuje,myślę.


A że czasami nudny?


Zdarza się,nie zawsze jest dobry temat….


Za to po jakimś czasie zaglądam sobie w stare moje posty i przypominam to co było.


To już historia,ale w jakiś sposób jednak zapisana…..


Pozdrawiam wszystkich czytających mój blog,inne blogi,a szczególnie tych,którzy sami biedzą się nad pisaniem swojego blogu.


Naprawdę pisanie blogu jest wspaniałą rzeczą,pod warunkiem,że pisze się go szczerze,od serca,bez zbytniej megalomani.


A że lubię czasem go sobie przystroić w jakieś tam zdjęcia czy nawet gify?


To już mój osobisty „urok”


haha.


I tak nadal będę trzymała.