… i kłamstwa też nie cierpię….. taka jestem.
Dzisiaj jednak wstałam w całkiem niezłym humorku. Zrobiłam sobie niewielkie poranne zakupy ( pamiętacie, w tym tygodniu na popołudniu idę do pracy).
Ha, bułeczka z otrębami z Ramą i białym serkiem – to najlepsze pod słońcem śniadanko. A kiedyś chyba nie przepadałam za białym serkiem, no może jadłam go wtedy w nadmiarze i napewno nie z bułeczką. Małe wspomnienie : Syn Moniki, Ksawer, który teraz już jest całkiem dorosłym facetem, w dziecińswie miał straszne problemy z jedzeniem – a ser w każdej postaci byl dla niegop czymś, czego nie dało się poprostu przełknąć. Nawet żadne oszustwa, typu, że pierogi są tylko z ziemniakami ( a były to typowo ruskie pierogi) nie przechodziły. Kiedy Monika była w ciązy z Julką, powiedziała do swego małegi synka: teraz jak urodzi się dziewczynka, napewno lepiej będzie jadła niż ty, a serek będzie wprost uwielbiała. na to Ksawer z uśmiechem na ustach: haha, ona będzie jadła ser?? napewno nie, ona będzie jeszcze bardziej Ksawerkowata jak ja. Na szczęscie z Julką nie było żadnych jedzeniowych kłopotów, a i teraz Ksawer sery jada, może za nimi nie przepada, ale napewno już nie kłują go w zęby.
Z tego wynika, że z wiekiem nie tylko charakter człowieka się zmienia, ale gusty smakowe również.
No i pewno, bo chyba każdy wie, że lepsze jest piwo niż mleko????
Chociaż i jednego i drugiego od czasu do czasu należy się napić, mleko dla zdrowia, piwo dla przepłukania nerek.
Inne napoje – na przykład kawa – też !!!