Gość w dom…..

 

                  

…….. Bóg w dom.

 

Dzisiaj mam na obiadku Kaziutka.

Fajnie, bo nie będę sama siedziała w ten ponury, zimowy, niedzielny dzionek.

Wcześniej trochę przygotowń i….popołudnie miło przeminie.

Tym razem daleka jestem od komputera, bo jak już wiecie, nie gram na Plemionach.

Czasami tam zaglądam na konto koleżanki, które to konto dostałam od niej do opieki, gdyż siadł jej  net, ale, nie po to sama zrezygnowałam z gry, żeby teraz na innym koncie siedzieć.

Trochę więc wojska jej tam ustawię, bo po ostatnich atakach na nią, sporo go potraciła i to wszystko.

Mam  nadzieję, że Kasia wkrótce będzie mogła już na swoje wrócić, inaczej będę zmuszona jej wioski puścić w niwecz.

Zasada, to zasada, mam odejscm, to na dobre !!!!

No to zabieram się pomalu  za  obiadowe przygotowania.

Miłej niedzieli , chociaż tyle śniegu za oknem i całkiem niemiła wilgoś i chłód panują