Święty Marcin na białym koniu jedzie……
W tym roku nieco się pośpieszył i w wigilię swojego święta sypnął śniegiem.
Sami zobaczcie , jak pięknie te choinki pod puchową pierzynką wyglądały :

te gałązki wygladają tak, jaky je ktoś cukrem pudrem posypał……

Potem lekko słonko przyświeciło i gałązki znów zielone się zrobiły……..
Ale śnieg nie odpuścił, grzecznie tylko przeczekał, aż sobie do donmku wrócę i…..wtedy nagle ciemnoćć ogarnęła cały świat ( mimo wczesnej w miarę godziny) a śnieg zaczął padać od nowa.
Ale nie jest to jeszcze trwała białość, pełno w nim deszczu jeszcze…na saneczki z górki na pazurki za wcześnie…….
No, ale można śmiało powiedzieć : ZIMA JUŻ SIĘ ZACZĘŁA !!!!!!