Dzisiaj wigilia imienin św. Andrzeja.
Dzień wróżb i zabobonów.
Dzisiaj dziewczyny leją wosk, wypatrują i wysłuchują z z której strony pies zawyje ( stamtąd przyjdzie ten wyśniony książę), stawiają buty, której pierwszej za próg bucik nos wystawi , ta za mąż wkrótce wyjdzie no i przede wszystkim wróżby z kart czynią.
Dobre to były czasy, oj dobre……
Mogę li tylko powspominać…….
Co prawda bratowa kabałę chciała mi poostawić, ale nawet talii kart w całym domu nie uświadczysz.
A zresztą, na narzeczonego i tak nie czekam, a najwięcej zadowoliłaby mnie spora wygrana w totolotka.
A to niestety się nie spełni……