
Cudowny dzień dla dzieciaczków.
Ile rano pisków radości było, chociaż trzeba przyznać, że ten Święty jest niestety stareńki już i czasami myli rodzaj doniesionej zabawki.
No bo miał przynieść lalkę z baletkami, a przyniół bez?? Jak to wytłumaczyć????
Widać tylko do grzecznych Mikołaj przychodzi, bo mnie oczywiscie niec nie przyniósł…..
I bardzo dobrze,skoro nie zasłużyłam??
Ale magia świąteczna w dniu dzisiejszym już się rozpoczęła, tak będzie aż do Nowego Roku.
Teraz okres przygotowań do Wigilii, zacznie się szaleństwo zakupów, porządków i potem 3 dni gotowania i pieczenia smakowitych cudeniek.
Pomaleńku, pomaleńku, czas leci……..
Wracam do rzeczywistości : śniegu nie ma nadal ( na Wigilię napada???), raczej powiedziałabym, że aura zbliżona do Wielkanocy.
Pewno za to na Wielkanoc śniegu napada…