
A po co tak wcześnie wstałam? Nie wiem, pewno dlatego, żeby nie zaspać do pracy,
a dzisiaj idę na popołudniową zmianę :-).
Ot poprostu otworzyłam oczy i sen sobie gdzieś poleciał hen.
No to skoro już oczy otworzyłam, wstałam z łóżka, zrobiłam to, co robi każdy po
obudzeniu się i postawiłam sobie wodę na poranną kawusię,
Potem juz z kawusią zasiadłam tradycyjnie przed moim komputerkiem, oczywiście nie
zapominając o włączeniu mojego ukochanego ostatnio programu, który oglądam, czyli
TVN- 24. Kiedyś namiętnie rano oglądałam Kawę czy herbatę ( pamiętacie, nawet udało
mi się w jakimś kulinarnym programie wygrać książkę), teraz wiadomościom z TVN-24
poświęcam tyle czasu, że czasem dosłownie w ostatniej chwili udaje mi się przypomnieć, że
trzeba przełączyć kanał na któryś z moich ulubionych seriali.
A teraz już mam 4 takie ulubione: Klan, Ojciec Mateusz, Na dobre i na złe i M jak miłość.
Co prawda zdarza się, ze Klanu nie oglądnę, bo jeszcze nie zdąże z pracy wrócić na
czas ( teraz w zimie niestety jest to zdarzenie coraz częstsze), ale pozostałe seriale
są o dosyć odpowiedniej porze, więc im poświęcam trochę czasu.
Z seriali przybył mi do oglądania właśnie Ojciec Mateusz – jest to dosyć naiwna w tereści
opowiastka, wzorowana na serialu francuskim o tym samym tytule, ale za to z moim
ulubionym Arturem Żmijewskim i to w jakim wspaniałym plenerze – akcja dzieje się w
uroczym mieście Sandomierz.
Muszę namówić Magdę, albo Maćka, aby kiedyś do Sandomierza na wycieczkę mnie
zabrali, oczywiście przeczekam, aż śnieg sie stopi zupełnie, ale już widzę siebie
szalejącą z moim aparatem fotograficznym w tym cudnym mieście.!!!
Ot takie marzenie Ukochanej Cioci Ewy.
Hasło dałam, czekam na odzew!
No i jak już pisałam namiętnie oglądam TVN – 24, co często okupuję własnymi
nerwami. Niedawno słowa o dziadowskiej Polsce wypowiedziane przez Brudzińskiego
doprowadziy mnie do omalże paliptacji serca, na szczęście okazuje się, że nie tylko ja
tak zareagowałam, prawie wszyscy politycy, oczywiście z wyjątkiem zadufanego w swoją
nieomylnosć Pisu, potępili jego słowa i bardzo dobrze. Właściwie to jest za mało, bo
za obrazę Polski powinien ponieść poselską karę, ale podobno mamy w Polsce
demokrację, czyli wolno w Polsce pleść politykom to, co im ślina na język przyniesie.
A że język Pisowców jest pełen jadu wszyscy wiedzą.
Tak jak i wiedzą to, że Pisowcy wyznają zasadę Kalego : Gdy my pomawiamy to jest dobrze,
gdy nas pomawiają, trzeba wrzeszczeć, że nam się krzywda dzieje.
Jednym z ulubionych moich programów w TVM-24 jest oczywiście Szkło kontaktowe.
Wspaniały program, który z lekką satyrą i z przymrużonym okiem omawia wszystkie
ważniejsze polityczne wiadomości dnia. Oczywista oczywistość, że Pisowcom, a dokładnie
panu prezesowi program się nie podoba, bo cóż to za tupet mieć trzeba, żeby
pana prezesa obgadywać i to publicznie, przed kamerami, więc nawet padł z
jego ust projekt, aby Szkło Kontaktowe zdjąć z programu, na szczęście nie zyskał
w tej sprawie aplauzu i sporo ludzi o 22 przed ekranem siada, by oglądać jak panowie
wspaniale, ale bardzo subtelnie sobie radzą z politycznymi zdarzeniam dnia.
Wielkie brawa dla pana Miecugowa i pana Sianeckiego, którzy najczęściej ten program
prowadzą, jak i brawa dla ich gości, których do studio zapraszają.
Ale nawet Szkła Kontaktowego nie potrzeba, by udowodnić Jarosławowi jego kłamstwa
( on też w mojej nomenklaturze nie zasługuje na słowo Pan) – ostatnio wprowadził
w stan zażenowania premiera Cammerona, który musiał się tłumaczyć przed nieprawdziwymi
słowami o udzieleniu Jarosławowi gratulacji z powodu nieuciśnięcia przez niego ręki
premiera Putina w dniu katastrofy smoleńskiej.
No cóż, premier Anglii został postawiony w bardzo krępującej dla niego sytuacji,
a nikt ( prócz oczywiście służalczego Brudzinskiego) nie nie potwiedza tego
faktu, nawet ostatnio poseł Mariusz Kamiński, który był w momencie składania kondolencji
przez angielskiego premiera stwierdził, że nie przypomina sobie takich słów.
Cóż, nie pierwsze i pewno nie ostatnie to kłamstow Jaroslawa, pewnie coraz mniej
osób mu już wierzy, chociaż trzeba przyznać, że tak jak na GURU przystało trochę
ludzi otumanił i Ci którzy są pod jego wpływem dalej niestety jego „urokowi” ulegają
Ciekawe ile jeszcze kłamstw trzeba powiedzieć, żeby przestać być wiarygodnym?
Dzisiaj mamy 40 rocznicę krwawych rozruchów na Wybrzeżu.Bardzo smutna rocznica,
wtedy jeszcze daleko nam do demokracji było….. dzisiaj mamy demokrację i…..
Dosyć Ewusiu polityki, teraz słowo o pogodzie.
Są już prognozy pogody na święta, albo będzie mróz, albo będzie odwilż, dobre co?
Ale najpewniej ta druga wersja jest bardziej prawdopodobna.
Ale dzisiaj jeszcze jest mroźnie ( w krakowie rano około minus 8 stopni), bardzo
ślisko na drogach, więc kierowcom radze sporo uwagi w dniu dzisiejszym.
Ja na wyjście do pracy jeszcze mam sporo czasu, do tej pory na pewno ulice już
oczyszczą ze śniegu i lodu.
A wszystkim życzę po prostu miłego czwartku