Niestety znów zagrzmi, pobłyska, huragan wznieci, szkód narobi.
Zawsze były anomalie pogodowe w czerwcu, ale nie pamiętam, żeby aż z tak silnymi
skutkami.
Małopolska, jak zawsze chyba najmniej jest poszkodowana, może dlatego, że tam sami
„święci” ludzie żyją??
Strach nadal sieje ta bakteria E-coli ,EHEC. Grożna, powoduje mini zawały wszystkich
narządów.
W Polsce są potwierdzenia u dwóch osób, ale te osoby właśnie powróciły z Niemiec. nie
zaraziły się w rodzimej Polsce.
Czyli śmiało rodzime ogórki i pomidorki możemy podjadać, ale bać się na wszelki wypadek
nie zaszkodzi.
Zresztą gorąca temperatura, jaka obecnie panuje, zawsze sprzyja rozwojowi tej balterii
E – Coli, tylko dotąd nie przynosiła takich groźnych skutków.
Chociaż wiele robi też panika i sensacja, która koło tej całej sprawy jest wzbudzona.
W każdym bądź razie jarzyny, a szczególnie pomidory i ogórki nie są w tym roku
pozytywnym wiosennym bohaterem , chociaż tak być powinno, bo wg piramidy
żywienia to one powinny być podstawą naszej diety.
Jednak boomu na nie ostatnio szczególnie nie ma i spora część towaru zostaje poprostu
wyrzucana.
Ciekawa jestem tylko, co zrobią teraz te osoby, które alurat przeprowadzają jarzynową dietę
odchudzeniową?
Muszą znależć dla sienie jakąś inna żywieniową alternatywę.
Dzisiaj na rano do pracy, nogi mam okropnie popuchnięte dzisiaj, szczególnie lewa stopa,
oj nieciekawie to wyglada, a opuchlina denerwuje.
Ale nic to, na coś trzeba przecież umierać, może akurat będzie to lewa stopa?
Miłego dnia