słowa, słowa

                                     

    

Czy słowa piosenki Queen są

rzeczywiście  przesłaniem dla  Jarosława

Kaczyńskiego?:

oto ich tłumaczenie:

„masz błoto na twarzy….ty wielka hańbo….masz krew na twarzy…

koleś jesteś już stary i biedny…niech ktoś lepiej zabierze cię stąd, niech ktoś

ci pokaże twoje miejsce”.

Pytanie jest  następujące: jakie naprawdę są zamiary tzw pisowskiej bojówki młodzieżowej?

Czy aby nie pokazują Jarkowi, gdzie jest jego miejsce?

To była wtopa czy prowokacja?????

Tym razem już nikt nie może mi zarzucić stronniczości ( a jestem stronnicza?), to tylko

zwyczajne tłumaczenie angielskiego testu.

Do dnia zero został mi tylko dzisiejszy dzień.

To jeszcze dzisiaj wolno mi ( ewentualnie) zapalić ostatniego papierosa.

Ale czy muszę? Przyznam się, okropnie, cholerycznie, masakratycznie się meczę.

I po co? Chyba po to, żebym kiedyś zdrowsza umarła he, he.

No dobra, dobra, fakt, że bedę zdrowsza może i przekonuje, jeszcze więcej przekonuje

podłoże ekonomiczne : w sumie 2 paczki dziennie po 12zł to miesiecznie robi kwotę

720 zł ( czasami nawet wypadało więcej niż 2 paczki),w ciągu roku tworzy się suma

8640 zł – obłęd.

Tu sobie zaśpiewam : gdybym był bogaty…tralala..tralala… bogata nigdy nie będę, ale

na stare lata trzeba nieco więcej rozmysłu by się przydało.

I cóż robić, tu ciągnie jak cholera, tu rozum mówi Ewuniu stop!.

Kto zwycięży?

Ale dziękuje wszystkim za dobre rady w  komentarzach zamieszczone i za trzymanie

za mnie kciuków, bo je trzymacie, prawda?

Gdy już całkiem będę wolna od tego nałogu ( a wierzę, że mi się to uda), wtedy na

pewno się przyznam i wszystkich na dobry koniak zaproszę ( młodzież, ale tą  niepisowską

na koktail bananowy)

Musęe konczyć moje blogowe zwierzenia, bo praca na mnie czeka.

Na szczęście temperatura znormalniała i dzisiaj bedzie przyzwoita, około 23 stopniowa

tepmeratura.

I to mi wystarcza!