Wczoraj na Żabińcu mieliśmy wspaniałe iście królewskie odwiedziny.
Odwiedziła nas malutka Oliwka wraz ze swoją mamą Anią.
Ale to piękne dziecię maprawdę.
Co prawda nie zabawiała nas ze względu na swój bardzo młody wiek ( ma dopiero prawie
2 miesią ce), ale swoją urodą oczarowała nas dokładnie i uwagę na siebie ściągała.. Każdy
wpatrzony w nią był jak w śliczny obraz.
A panna Oliwka grzecznie sobie na kolankach swojej mamy leżała, oddając się wspaniałej
drzemce,ale od czasu do czasu po prywatne mleczko sięgała.
Było naprawdę na kogo patrzeć, mała jest śliczna, bardzo grzeczna, a miny, które do nas
stroiła, a to się przeciągneła, a to buźke w ciup złożyła, cudowne,szczęśliwe dzieciństwo, aż
pozazdrościć.
W sumie bardzo ciężki był wczorajszy dzień, ciśninie było niskie do tego jeszcze ten
zaduch, wcale nie dziwota, że nogi miałam wczoraj jak balony.
Dzisiaj zapowiada się dzień podobny, też parny i wilgotny z niskim ciśnieniem.
Dlaczego ta pogoda zawsze musi jakieś anomalie przejawiać???
Nie wiem czy tu się pochwaliłam : otóz dostałam od mojej firmy wspaniały prezent w postaci
torby pilotki na kółkach, teraz już przynajmniej nie muszę niczego dźwigać, jakie to
wygodne!!! Wyciągam tylko długą teleskopową rączkę i już torba za mna jedzie.
Zauważyłam, że takie torby na kółkach zaczynaja być bardzo popularne, niekoniecznie
tylko pośród osób nieco wześniej urodzonego pokolenia.
Nie będzie dzisiaj żadnych wypracowań o polityce Zbyt jestem zadżumiona pogodą, mimo,
że poranna kawa jest teraz w dwójnasób wypijana, ciekawe, nie piję żadnego alkoholu,
a głowa ciężka, jakbym sobie dobrego winka popiła, oczy ołowiane, ech sks i tyle!
Chociaż przyznam, że wczoraj nieco się obraziłam na Bardzo Ważną Osobę, gdy mi
wytknęła, że te popołudniowe drzemki to objaw….starości.
Czyżby popołudniowa drzemka była przywilejem tylko niektórych wybrańców???
A może to poprostu zmęczenie po napisaniu tych czterech zadań, ostatnie skonczyłam
wczoraj o północy, i przysięgłam sobie : nigdy wiecej !!!!
Przecież ja juz swoja edukację zakonczyłam dawno, dawno temu!!!
AAA. ale musze jednak małe coś nadmienić ( a jednak nieco politycznie,). Poseł Zbigniew
Ziobro pochwalił się, że całkiem niedawno wstąpił w związek małżeński ( oczywiście musiał
koniecznie dodać, że wziął ślub kościelnu, a jakże, pprzecież inaczej nie spodobało by się
to Ojcu Złożycielowi – R) i niedługo na świat przyjdzie małe Ziobrątko.
Oby tylko za politykę potomek się nie brał, bo jedno zero w polityce nam juz całkowicie
wystarcza!!!
Miłego przetrwania w tropikalnej pogodzie, byle do weekendu, a to już tak blisko!
P.S. Bardzo nie lubię być w sosie własnym! Musiałabym cały czas pod prysznicem
siedzieć, bo po kąpieli już po chwili człowiek znów oblany jest potem – okropieństwo!!!