Odeszłaś tam gdzie już niebo, ląd, dni……

 

Tak moja Kochana Siostrzyczko!  Moja Ukochana Aniu!

Dzisiaj mija już dwa lata od czasu, gdy od nas odeszłaś.

Smutne to były dni i mimo, że życie wciąż na przód gna nadal te dni bywają smutnymi.

Bo nie sposób nie przypominać sobie dni, gdy byłaś razem z nami, zawsze ciepła i

uśmiechnięta, zawsze z sercem na dłoni dla każdego, kto Ciebie szukał i potrzebował.

Zawsze byłaś, radziłaś, pomagałaś…..

A czasem najmniejsze wspomnienia, ot usłyszana gdzieś w TV piosenka, jakieś zdjęcie,

czy sytuacja przypomina mi Ciebie. A wtedy czuję, jak oczy pieką mnie od łez.

Smutno mi się wtedy robi, chociaż szybko staram się w moich wspomnieniach przypominać

te weselsze chwile, a przecież i takie bywały.

Mieszkałyśmy razem w jednym mieszkaniu ponad 50 lat, to połowa wieku przecież.

Mieliśmy w trójkę z naszym Bratem Krzysztofem  wspaniałych Rodziców, którzy nas bardzo

kochali. Życie wydawałoby się szło nam po różach. Ale i róże mają kolce.

Dla nas takim bardzo boleśnie kłującym kolcem była przedwczesna  śmierć naszej Mamusi..

Na szczęście został nam Kochający Tata, który jednak nie zawsze potrafił nas od błędów

życiowych uchronić……..

Dla mnie zawsze byłaś Ideałem, moja starszą kochaną Siostrą.

I chociaż po tych kilkudzięsieciu latach wyprowadziłaś się pod Kraków, dalej byłyśmy w stałym

kontakcie. Widziałyśmy się prawie codziennie w pracy, bardzo często odwiedzałam Cię w

Twoim nowym domu, godzinami rozmawiałyśmy przez telefon. Nadal byłyśmy sercami razem.

Wybudowałaś piękny dom, w którym byłaś taka szczęśliwa. Często słyszałam od Ciebie

te słowa : Ewa, tutaj jest mi tak dobrze, nigdy z powrotem nie wróciłabym do Krakowa.

Nie wróciłaś, pozostaniesz w swojej ukochanej Modlnicy na zawsze, tam na niewielkim

wiejskim cmentarzu, będącym  prawie na przeciwko Twojego domu.

Czy stamtąd czasami spoglądasz na swój dom, na domy Twoich dzieci i patrzysz

na nich tym swoim łagodnym wzrokiem, ogarniasz ich nadal swoją miłością i opieką?

Jak juz pisałam, życie idzie na przód, ale nie jest takie same, nie może być, bo zawsze

nam wszystkim bardzo Ciebie brakuje. Wszyscy bardzo za Tobą tęsknimy, widzę to w

moich rozmowach z Magdą czy z Maćkiem. Zawsze w naszych sercach będziesz zajmowała

to samo bardzo ważne miejsce, które zajmowałaś  wtedy, gdy z nami byłaś tu, na ziemi.

Często spoglądam w niebo i uśmiecham się do chmurek, bo uśmiecham się do Ciebie.

Bardzo Cię kocham moja Siostrzyczko, wszyscy bardzo Ciebie Kochamy !