ja dziękuję

  

 

Ja się z tropików wypisuję, pakuje się i jadę na Antarktydę, tam sobie w igloo pomieszkam i poczekam, aż do Polski normalne temperatury powrócą.
Bo jak długo można ten tropikalny czas przespać? Wczoraj dałam popis spania, przy włączonym oczywiście wiatraczku. a dzisiaj?
Dzisiaj muszę być „trzeźwa”, bo oczywiście zasiądę sobie  na fotelu przed telewizorem i będę sobie kibicować … no właśnie komu?
Pięknie Italiańcy grają, to fakt, ale Hiszpanii wcale im w grze nie ustępują, więc po prawdzie, który by zespół nie wygrał, będzie sprawiedliwie.
Wczoraj w Szkle Kontaktowym zwyczajowo, jak przed każdym takim ostatnio przeprowadzonym meczem koguty rasy kurczak jakiś tam, znów
dziobnął w odpowiednią miseczkę, a była to miseczka z flagą hiszpańską I co ciekawe do tej pory kurczaki Gerwazy i Protazy  nigdy się nie pomyliły, czyżby i tym razem miało się okazać, że celnie „wydziobały” Mistrza Euro 2012.
A jeżeli nawet się pomylą, to czy pójdą na – Euro – rosół?????

A poza tym, nic się nie dzieje, Polacy nic się nie dzieje, tylko Lekarze zabierają na spokój nadzieję, bo dzisiaj zaczyna się następny protest lekarski, zupełne tak, jakby nie można było tego załatwić poza plecami i nie kosztem biednych pacjentów, bo co oni są temu winni, że lekarze i NFZ nie potrafią się dogadać?
Każdy z nich ma swoje  racje, tylko teraz  obie strony pokazują, które racje są ważniejsze. A kto na tym cierpi?…….. wiadomo………..
I znów nerwy i znów przepychanki, żeby po jakimś czasie jednak dojść do consensusu, tylko po co to wszystko? Komu zależy, żeby spokój w Polsce burzyć?, dawać pożywkę pisowskiej nacji??

Dobrze, że dzisiaj niedziela, jeszcze trochę odpocznę, jutro nie wiem, jak sobie w pracy z takim żarem dam radę, ale do pracy iść czy tak czy siak muszę, szczególnie, że miałam dzisiaj sen, w którym okazało się, że na moje miejsce na Żabińcu przyjęli do pracy jakiegoś chłopaka i ja właściwie byłam tam już niepotrzebna. Odetchnęłam z ulgą po przebudzeniu, ale rękę trzeba mieć na pulsie. SEN MARA BÓG WIARA!!!!!!
Tylko co z tym wszystkim miała wspólnego ciocia Jutta, która siedzi przecież hen  daleko, za Oceanem?

ŻYCZĘ MIŁEGO KIBICOWANIA, wszak to już ostatni mecz Euro -2012, jutro całe Euro- 2012  przejdzie już do historii.