Gdzie mieszka sprawiedliwość?

  

 

No to jadę dzisiaj po odpoczywać sobie od Krakowa.
Tylko zastanawiam się, gdzie jest ta sprawiedliwość?
Gdy siedziałam w dusznym Krakowie, słonko grzało do wiwatu,  a nawet ponad  to, a dzisiaj chłód i ponuro, a niebo jest w kolorze grafitu.
A może jeszcze cieplejsza pogoda powróci?  Mają tam niewielki, ale zawsze, basen zewnętrzny, w którym mogłabym się nieco pomoczyć, no oczywiście przy odpowiedniej temperaturze, ale tu chyba będzie ZONK !!!!.
Poczekamy i zobaczymy.
Torba podróżna na wpół wypełniona, jeszcze niektóre rzeczy trzeba dorzucić, nie biorę ich wiele, bo to, jakby nie było, tylko 10 dni.
A i stroić tam nie będzie się gdzie specjalnie, więc biorę rzeczy tylko wygodne i niezbędne.
Czy się cieszę z wyjazdu? I tak i nie. Mam co prawda wielką ochotę na zmianę klimatu, wiem też, że czeka mnie tam pewien wysiłek fizyczny ( nie przepadam specjalnie  za żadnymi ćwiczeniami fizycznymi, ale czego nie  robi się dla zdrowotności??) i… jakieś dziwne, niespecjalne przeczucie, czego najwięcej się boję…….. u mnie z takimi przeczuciami zawsze trzeba uważać.!!!

„Kto nie ze mną, ten przeciwko?? „, niekoniecznie, trzeba jednak tolerować  i inne zapatrywania, chociaż  może wydaja się nierozsądne.
Bo kto wie na pewno, gdzie PRAWDA siedzi???
Ale mam świetną wiadomość dla niektórych : poparcie Pisu wzrosło o całe pięć punktów wyborczych i osiągnęło najwyższy w tym roku 25 procent.
Poparcie dla PO pozostało nadal   na swoim miejscu i wynosi 32 procent. Ale do wyborów wciąż jeszcze daleko……

Nie mam dzisiaj szczególnego humoru do robienia dłuższego wpisu, może powodem jest  tzw  reisefiberr przed podróżą?
Odnotuję więc tylko jeszcze, że  wczoraj dotarła do nas wiadomość o śmierci naszego wielkiego Olimpijczyka, wielkiego pięściarza, Jerzego Kuleja.
Smutna to wiadomość , jak każda taka, gdy ktoś od nas odchodzi.
Tylko jedno jest w tym prawda : dzisiaj wszyscy mówią, wielka szkoda, będziemy zawsze go wspominać…a potem… potem przyjdzie codzienność i każdy pomału będzie zapominał, ot takie życie, pamiętają już potem tylko najbliżsi.
Ostatnio miałam  nie miły sen, w którym wszyscy nagle mnie opuścili,  nawet moja siostra odjechała z Magdą autem, pozostawiając mnie samą i zrozpaczoną.
Bardzo boleśnie w tym śnie  odczułam ta pustkę, podobnie zresztą jak i czuję ją na jawie, ostatnio coraz częściej……

No to do zobaczenia w Mszanie Dolnej. Mam nadzieję, że uda mi się tam też robić krótkie wpisy !