Chłodno i deszczowo ma być do 25 lipca, potem mają przyjść 30 stopniowe upały6.Wypchajcie sie z taka prognozą pogody, po co mi z powrotem taka kanikuła , gdy będę w Krakowie???
Przecież nie będę wylegiwała się na trawie pod Wawelem, ani nie będę zażywać kąpieli w brudnej Wiśle.
To się wypchajcie z taką prognozą pogody, wcale mi taka do szczęścia nie jest potrzebna.
Wiem, wiem, przyjechałam tu dla zdrowotności, ale i trochę przyjemności też mi się na tych wakacjach należy, co nie?
Nie wymagam dużo, tylko kilka kąpieli w basenie, w końcu one też odgrywałyby rolę masażu, ale jak tu się kąpać gdy jest chłodno, a nawet od czasu pada sobie deszczyk. Chociaż dzisiaj niespodzianka słonko od samego ranka……
Jedne (prócz ćwiczeń) jest tu jedzonko, dbają o człowieka, oj dbają, codziennie owocki na śniadanie i kolacyjkę dają…
Przykładowa wczorajsza kolacja: leczo, parówki na gorąco, 2 plastry kiełbasy,dwa plastry sera z jarzynkami, 3 plastry sera podpuszczkowego (bundza), chleb, masło, jabłko, pomarańcz, soki, woda z miętą i herbata.
Czuję, że po tych wczasach zamiast zgubić kilka kilogramów, jeszcze mi ich przybędzie. Chleb jest pyszny, i biały i ciemny,ale przynajmniej to muszę jakoś ograniczać bo……
Jedyna pociecha to to, że przy tych ćwiczeniach troszeczkę energii tracę, gdyby tak jeszcze ten basen…..
Ale nie powinnam narzekać, jest wspaniale, tylko, że nieco nudno, szczególnie wieczorami nie ma z kim porozmawiać,dobrze, że są telefony…..
No to tyle na dzisiaj, muszę za niedługo na śniadanko się zbierać, a obiecałam V.I.P. – owi, że dzisiaj dokonam wcześniejszego wpisu,
coby znów sie nie denerwował, że południe i nie ma nic u mnie ciekawego do czytania.
