Luka w internetowym kalendarzu

    

 

Od wczoraj nie miałam internetu i nie mogłam rano zrobić wpisu.STRASZNE!!!
Więc teraz szybciutko wpis robię, żeby nie pozostała żadna luka w kalendarzu.
Ale właściwie nic specjalnego nie dzieje : rano śniadanie i zabiegi i ćwiczenia, potem obiad a po obiedzie chwila wytchnienia i ćwiczenia, no i potem przychodzi czas na kolacje i…na ćwiczenia.
Słowo daję, nie kłamię, ćwiczę i ćwiczę cały dzionek, ale wyćwiczona będę……
Ale pomiędzy tymi zajęciami czas na TV i na komputer znajduję  Wczoraj nie było internetu, to sobie przynajmniej pasjanse poukładałam.
Jutro ciąg dalszy nastąpi…….