ZBCC

 

 

Zazwyczaj dzień rozpoczynam od kawusi i internetu, teraz jest inaczej.
Dzień zaczynam od…spaceru z Putusiem, który i tak np dzisiaj pozwolił mi się „wyspać” do 7 rano.”
Wyspać, jak wyspać, w nocy cierpiałam na tzw ZBCC  ( czyli z……ty ból całego ciała), nie rozumiem wcale dlaczego, przecież pogoda jest wręcz fantastyczna.
Czyżby miało to oznaczać, że cała moja kuracja, wszystkie moje wyciśnięte na ćwiczeniach poty były diabła warte???)
Musiałam wstawać o 4 rano, aby zażyć mój nieoceniony Nimesil, inaczej bym nie zasnęła, bolały mnie dosłownie wszystkie kości i  kosteczki od głowy począwszy, przez kark, cały kręgosłup, ręce ( nawet kości palców) aż po kolana i stopy , no tak jak to zawsze określa Maciek : ZBCC.
A za oknem słoneczko i już spora temperatura, a ma osiągnąć nawet ponad 30 stopni. Czyżby mój wewnętrzny barometr zawiódł??????
Jeszcze nic przecież  do końca nie jest dopowiedziane, zapowiadają burze, nawet  trąby powietrzne. Biedny Putek, on tak panicznie boi się burzy, a Maciek nie zostawił mi dla niego tabletek uspokajających, znów będzie chciał się w mysiej dziurze schować.

Wczoraj zaczęły się w Londynie kolejne Igrzyska Olimpijskie, jakoś ten temat tak bardzo jak Euro mnie nie podnieca,dużo się na ten temat gada, pewnie może ze dwa no może trzy medale jakieś przywieziemy ( nie koniecznie złoto), chociaż dużą nadzieję pokładam na naszych siatkarzach i ewentualnie na Radwańskiej, chociaż wróżę, że ona najwyżej srebrny lub brązowy medal nam przywiezie. Wielkich rewelacji wszak nie będzie, wciąż w dziedzinie sportu jesteśmy bardzo ubodzy i gdy

Wczoraj zwróciła się do mnie Administracja Domu z prośbą o udostępnienie im mojej umowy ( w międzyczasie już administracja się dwukrotnie zmieniła).
Zapowiedziano mi też podwyżkę mojego  czynszu, bo płacę podobno  najniższy czynsz w tej kamienicy, a ile mam płacić, skoro zajmuję tylko jeden pokój w mieszkaniu?
Tak więc reasumując, wczoraj był bardzo niekorzystny dla mnie dzień, najpierw ten upadek, potem telefon z administracji……
Ech, nawet na starość nie dają człowiekowi spokoju, tylko o te pieniądze sekują i sekują……

Życzę wszystkim wspaniałego weekendu, szczególnie tym jeszcze wakacyjnie  odpoczywającym – mogę co najwyżej im pozazdrościć, bo mój urlop już niestety jest poza mną. Pomału czas do pracy powrócić i o szarej rzeczywistości pomyśleć.