Pożegnanie

Już nigdy nie przeczytam żadnego Jego wiersza, ani fraszki, już nigdy się do nich nie uśmiechnę…
Zawsze w komentarzach pilnie szukałam, czy jest jakiś komentarz  ręką pana Kawusi zrymowany. I chociaż od dłuższego już czasu żadne Jego utwory u mnie się nie pokazywały, wiedziałam że tylko dlatego, że był chory, ale wierzyłam, że tu wróci, niestety……
Pan Kawusia odszedł od nas  na zawsze dwa dni temu, cichutko, bardzo schorowany.
Może teraz u św. Piotra skrobie swoje wierszyki i fraszki?
Bardzo, bardzo mi smutno, tym bardziej, że znałam Go nie tylko z netu, ale i osobiście, wraz z żoną i córką byli na zjeździe czatusiów w Krakowie kilka lat temu.
To był bardzo sympatyczny ze wspaniałymi wąsami  Pan, uśmiechnięty,  nie pokazujący swoich humorów, bardzo serdeczny, acz odniosłam wrażenie, że nieco z dystansem do ludzi, których mniej znał, za to dla przyjaciół był zawsze nadzwyczaj sympatyczny i oddany. Wszak tyle lat urzędowaliśmy w tym samym czatowskim  pokoju 50 + na POLCHACIE.
Będzie mi Go brakowało  tutaj w moim blogu i nigdy  też już nie zapali się  na moim komputerze  żółta gwiazdka na gg z napisem pan Kawusia dostępny……..

Lubił pisać, pozwólcie, że przytoczę jeden z jego wierszy, który kiedyś w swoim komentarzu do mojego wpisu na blogu pozostawił.

…………………………………………………………...Piszę wiersz.

Siadam i za pisanie wiersza się biorę,
pióro się wygina gdy literki stawiam,
umysł z początku prężny i pracuje rozsądnie,
lecz czym dalej pióro idzie robi się nie znojnie,
w końcu…uf ! skończyłem…
oglądam i czytam swe dzieło,
coś jakby przydługie, skąd to pisanie się wzięło?
patrzę na to co raz bardziej krytycznym okiem,
myślę i kombinuje co by tu zmienić,
przecież powstało w takiej męce,
w końcu kartkę gniotę w ręce…
chyba nic nie będzie z pisania mojego,
a może jednak napiszę coś nowego…

Niestety, już nic panie Kawusiu nie napiszesz 😦  Wielka, wielka szkoda 😦

Za to zamieszczam specjalnie dla Ciebie najpiękniejszą różę, którą w moich fotograficznych zbiorach znalazłam.
Bądź szczęśliwy tam, gdzie teraz jesteś i odpoczywaj po trudach ziemskiego pielgrzymowania.