Bardzo smutna środa

 

Pan jest moim pasterzem, nie brak mi niczego. Pozwala mi leżeć na zielonych pastwiskach. Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć, przywraca mi życie. Prowadzi mnie po właściwych ścieżkach przez wzgląd na swoje imię. Chociażbym chodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną. Twój kij i Twoja laska dodają mi otuchy. Stół dla mnie zastawiasz wobec mych przeciwników; namaszczasz mi głowę olejkiem; mój kielich jest przeobfity. Tak, dobroć i łaska pójdą w ślad za mną przez wszystkie dni mego życia i zamieszkam w domu Pańskim po długie dni (Ps 23, 1-6).

Środa to taki ulubiony dzień i mój i Ulki. Ale dla nas, a szczególnie dla Ulki dzisiaj jest to bardzo smutny dzień, wyjątkowo smutny dzień.
Bardzo ciężkie jest bowiem rozstanie z kimś bardzo kochanym, nawet wtedy, gdy mamy tą pewność, że kiedyś znów się spotkamy.
Uleńko Kochana ! dzisiaj szczególnie jestem z Tobą i Magdą myślami daleko w Poznaniu, nie mogę niestety być tam ciałem, ale uwierz, cała moja dusza też dzisiaj  łka.
Trzymaj się dzielnie w tym bardzo dla Ciebie trudnym czasie i pamiętaj, że zawsze masz we mnie prawdziwego przyjaciela.