Szczególnie gdy jeden polityk drugiemu politykowi po mordzie daje. Tak jeszcze ( przynajmniej dotychczas) nie bywało.
Ale co tam, gawiedź rozgorączkowana takim postępowaniem plusy mordobijcy na portalach różnych, zachwycona jego zdecydowaniem i co tu powiedzieć pospolitym chamstwem daje, widać takiej właśnie polityki potrzebuje, polityki silnej ręki, tylko żeby potem nie narzekali wszyscy, gdy ta sama ręka przeciwko nim się obróci. Sami tymi plusami przyzwolenie daje, żeby później ewentualna władza silna była i nie można się temu będzie przeciwstawić.
Okazuje się, że nie sama muszka człowieka eleganckiego i ze wszech miar europejskiego czyni.
Ale cóż, dzisiejsza młodzież ( która właśnie za Korwinem Mikke głosuje) uważa, że to właśnie jest nowy styl prowadzenia polityki.
Nowy?, jak nowy, kiedyś w Sparcie też nieszczęsne, niedołężne istoty ze skały zrzucali, Mikkemu też niepełnosprawni się nie podobają, ani emeryci, którzy właściwie powinni o suchym chlebie i zimnej wodzie z rzeki wyżyć ( chociaż on sam w takim sporo starszym przedziale wieku się znajduje) i szybko umierać, by innym miejsce odstąpić, w ogóle nie podoba mu się państwo opiekuńcze, więc czemu by tych słabeuszy nie pozrzucać z tej przysłowiowej skały? Świat jest dla młodych, silnych, prężnych, dających sobie radę w życiu, tylko owi piękni i młodzi zapominają, że zanim się obejrzą , sami starcami zniedołężniałymi pozostaną i co wtedy? Czy ich ten kanon wyzbywania się ludzi niepotrzebnych też będzie obowiązywał i czy im się wtedy też będzie podobał???
No dobra, zgadzam się, że dzisiaj nie ma odpowiedniej osób, której bez najmniejszego zmrużenia oka można by powierzyć stery naszego państwa.
Co prawda nie uważam, żeby sam premier Tusk akurat się skompromitował, tak jak to uważa Pis, który po raz kolejny już we wczorajszym glosowaniu, sam się skompromitował, szczególnie wystawiając marionetkowego profesora Glińskiego na premiera technicznego ( cokolwiek by taki „twór” miałby znaczyć), niestety widocznie nasz premier stracił energię, którą na początku posiadał no i otacza się nieodpowiednimi politykami, którzy niestety mu nie pomagają, a wręcz przeszkadzają. Dziwię się tylko, że najwięcej mają na temat politycznych przekłamań do powiedzenia ci, którzy sami nie tak dawno we większe czy mniejsze skandale sami byli zamieszani i którzy teraz koniecznie muszą zgnoić następnych, by samemu na wierzch tego szamba, jak to nazwał niedawno Palikot, wypłynąć. A tak , gdy dobrze popatrzymy, jest w naszej polityce od lewej do prawej strony.
Zresztą nie rozumiem, po co taką hucpę z tym technicznym premierem i potem za kilka miesięcy nowym głosowaniem czynić, przecież przez ten krótki okres tzw techniczny premier niczego nie uczyni, no może tylko tyle, że wymości stołek dla tego, który uważa, że mu się władza należy, ale niestety to wszystko będzie opłacane za pieniądze podatnika. To czy nie lepiej poczekać jeszcze do terminowych wyborów, gdy naród odpowie głosując przy urnach, na kogo stawia?
Wszak mamy demokrację, o przepraszam, to właśnie jeden z potencjalnych polityków w muszce uważa, że demokracja nie jest nikomu do szczęścia potrzebna.
Tylko co ofiaruje nam w zamian??
Przepraszam, że znów wróciłam do politycznego wpisu, ale jak to śpiewa Stuhr czasami człowiek musi, inaczej się udusi.
A miała być taka piękna sobota i co???????
Miłego wypoczynku
