wstał poniedziałek

 

W sumie przykry, bo dzisiaj odbędzie się pogrzeb Mamy naszej Koleżanki Asi – niestety pogrzeb odbywać się będzie w Wieliczce i w związku z tym nie mogę z powodów chorobowych  tam pojechać. Za to będę na pewno przy Niej swoimi myślami i modlitwą.
W związku  tym zasiądę w fotelu w rejestracji przychodni i będę odbierała telefony, będę rejestrowała i miała baczenie na to, co się w Przychodni dzieje.
Zapowiada się niesamowicie gorący następny dzień, już skoro świt żar z nieba się leje.

Dzisiaj jest setna rocznica wybuchu pierwszej wojny światowej, wtedy tez ludzie nie wierzyli, że stoją na krawędzi wojny. Dzisiaj jest również bardzo niebezpiecznie.Zawsze tak jest, gdy jakiś przywódca kraju uznaje, że może narzucić siłą swoją wolę ich poddaństwa. W sumie do tej pory agresor zawsze  przegrywał, wcześniej, czy później, tylko niestety okupywane jest to krwią, tragediami i wielką pożogą.
To tak tylko dla retrospekcji przytaczam ten fakt, który nie daj Panie Boże może się powtórzyć.
A co w naszej polityce?Przyznaję, że wszystko idzie nie mojej myśli i jestem wręcz tym zatrwożona. Ale zawsze można liczyć na złotoustego Zbawcę, który w ostatniej chwili coś palnie i…….. Oby tak się stało, dla dobra Polski i nas wszystkich.

A póki co idźmy się smażyć w  naszej nasłonecznionej rzeczywistości Dobrego tygdnia.