Chmury, chmury, chmury

 

Przez moment świeciło słonko. Ucieszyłam się nawet, bo wciąż nam tego naturalnego światła jest brak. Ale to chyba zbyt pośpieszna radość, chmury nadciągnęły…….
I to nadciągnęły nad całą Polskę, jest coraz bardziej szaro i nawet taki wielki zryw, jakim był Marsz Wolności już został przykryty przez wszystkich ich przeciwników.
Według jednej słusznej partii był to nieudany wiec wichrzycieli, którzy chcą zniszczyć demokratyczną Polskę.
Kiedyś już o tych wichrzycielach słyszałam, ale to już było dawno temu, myślałam, że nie wrócą te słowa, niestety wróciły.
A sam Wielki Wódz stwierdził, że mamy najlepsza na świecie demokrację, żaden kraj takiej nie ma.
Czy to kpina, czy głupota?
Demokracja oznacza przecież rządy Ludu (demos – lud) a nie rządy jednostki (Kaczynski – ta ja- państwo) jak najbardziej świadczą o autokratyzmie.
Autokratyzm to system władzy państwowej, w którym nieograniczona władza należy do jednego człowieka i jest sprawowana poza jakąkolwiek kontrolą społeczną. .
Czy u nas jest inaczej?  Jedna osoba uzurpuje sobie prawo o decydowaniu za losy państwa, ba, nawet za losy poszczególnych osób w Polsce i siłą narzuca im swoje poglądy, oburzając się, że są osoby, które jego poglądów nie chcą podzielać.
 Dobrał sobie swoich popleczników, którzy ślepo nie tylko że wykonują jego rozkazy, ale równocześnie tę jego propagandę rozszerzają, nawet wtedy, gdy do końca sami w nią nie wierzą. Ale czego nie robi się dla kariery politycznej, tym bardziej, że bez tego wymuszonego posłuszeństwa byliby osobami nie radzącymi sobie samodzielnie w życiu, po prostu byliby nikim.
I na razie ten festiwal głupoty politycznej dalej trwa, może już nie kwitnie, jak na początku, gdy obiecano ludziom same wspaniałości, które miały podczas ich rządów nastąpić. Wspaniałości nie nastały, dlatego też i wielu oszukanych zaczyna pomału widzieć, że król jest nagi. Ale on nadal trwa w swoim przekonaniu wyższości nad innymi, swojej wielkości, z tym, że niestety już nie nadąża nad realnością dziejów i coraz więcej błędów popełnia.
Szkoda tylko, że traci na tym wizerunek Polski, która już prawie całkowicie do narożnika została zepchnięta i nawet po zmianie rządów nie będzie jej łatwo stamtąd się wydostać. Niestety jawimy się narodem niezdecydowanym, mało wiarygodnym, łatwo zmieniającym swój wizerunek. I za to niestety nie jest winny tylko nasz rząd, ale my sami, chociażby tym niepoważnym podejściem do parlamentarnych  wyborów w 2015roku, gdy swoją gnuśnością, lenistwem i brakiem wyobraźni pozwoliliśmy tak populistycznej jak Pis partii dojść do władzy.
Jest takie przysłowie, który Polak kupi, że przed szkodą i po szkodzie każdy Polak głupi.
Czy ta druga część przysłowia   miałaby się sprawdzić? Zobaczymy to podczas następnych wyborów samorządowych, a potem parlamentarnych.
Fakt, ze partia PO bardzo zachwiała swoją wiarygodność ostatnimi miesiącami swojej władzy i teraz jest jej trudno odbudować swoją pozycję, zbyt dużo nieprawidłowości zostało zapamiętanych, ale i tak w porównaniu z obecnie rządząca partią jest szalona różnica chociażby w wizerunku naszego państwa.
Czy można porównać dyplomację prowadzoną przez Radosława Sikorskiego, z którego zdaniem liczono się w  Europie w porównaniu z posunięciem dyplomatołka Waszczykowskiego, którego każda polityczna wypowiedź jest żałosną porażką?
Nie można uwierzyć Kaczyńskiemu, że mamy najlepszą demokrację w Europie, nie można dowierzać premier Szydło, że odnosimy coraz większe sukcesy w Europie, gdy rzeczywistość pokazuje inne, całkiem odwrotne tendencje.
O innych naszych „wspaniałych” ministrach pozwólcie, że przemilczę, bo skala ich szaleństw i bezczelności wprost poraża.
Na szczęście coraz więcej rys pokazuje się w rządzącej partii, coraz bardziej rozgrywają między sobą walk podjazdowych o dominację w partii, co może i pewnie doprowadzi w końcu do ich upadku, co daj Panie Boże Amen.
Tylko jak długo jeszcze na to będziemy czekać?
Raz jeszcze pytam, co robi opozycja, prócz czekania, aż przeciwnik się wykrwawi?
Jeden Marsz nie rozwiąże problemów, dopóki naprawdę opozycja silnie nie zwiąże swoich sił, wspólnie nie zawalczy o normalność w Polsce.
Normalność, która pozwoli nam znów powrócić z zacofanego Trzeciego świata do Europy.

Wyjdź nasze słonko na te niebiosy, zza tych chmur, i na  co odzień i w naszej polityce i rozświeć nam nasze oblicza, rozgrzej nasze zgrabiałe kości i dodaj otuchy, by słowami Wyspiańskiego można było powiedzieć   : a ja myślę, że panowie dużo by już mogli mieć, tylko im się nie chce chcieć”.
I to nie „panowie” w zrozumieniu słów wodza, który swoją partię na panów lansuje, ale my wszyscy musimy wreszcie zacząć chcieć.
Powstań narodzie, na nowo się odródź w swojej mądrości, która naszym wielu  przodkom przypisywana była.

Dobrego dnia.