ale heca

 

 

 

 

Koncert w Opolu ma tradycje od wielu, wielu lat,
Krajowy Festiwal Piosenki Polskiej w Opolu zainaugurował swoją działalność w 1963 roku, dwa lata po Międzynarodowym Festiwalu Piosenki, który po krótkim epizodzie gdańskim znalazł swoje miejsce w sopockiej Operze Leśnej.
Zawsze było to wielkie wydarzenie dla naszej polskiej publiczności, zawsze z biciem serca czekaliśmy na czerwiec, gdy najlepsi polscy wykonawcy występowali na Opolskiej scenie.
Zawsze, ale tak nie będzie w tym roku.
Prezes TVP, niejaki Jacek Kurski, wymyślił, że trzeba upolitycznić to spotkanie, tym samym trzeba wygumkować ze sceny artystów, którzy zdecydowanie są antyrządowi.
Pewnie myślał, że to mu się uda, tym bardziej, że w tym roku miało odbyć się 50 lecie  działalności artystycznej Maryli Rodowicz i XX lecie działalności Andrzeja Piaska.
No i co mądrego Jacuś wymyślił (oczywiście, żeby podlizać się swojemu guru, który łaskawie dał mu pracę, bo to do końca nie było takie pewne) ???
Otóż nie spodobała mu się postawa polityczna Kayah, jako, że zdecydowanie popierała on KOD, więc Jacek skreślił  ją z listy uczestników Festiwalu Anno Domini 2017.
No i zro0biła się chryja na całego, bo co prawda pierwotnie Maryla Rodowicz jeszcze rozpatrywała możliwość dyskutowania z Kurskim w sprawie występu Kayah, ale sama Kayah zrezygnowała z występu na znak solidarności z osobami wykluczanymi przez Pis. Potem do Kayah dołączyli i inni znani artyści, Piasek, Kasia Nosowska, w sumie i sama Rodowicz, a po niej już inni liczni artyści.
No i co teraz Jacek zrobi, skoro położył plajtę na jedna z najbardziej znanych imprez polskich?
Śmiech ogarnął wszystkich i dezaprobata dla „najlepszego z wszystkich prezesów Telewizji Polskiej”, który już nieraz musiał wycofywać się ze swoich decyzji, chociażby z problemów finansowych, teraz obawiam się, że zbliża się nieuchronny koniec panowania Kurskiego w Telewizji Polskiej, nawet nie wiem, czy Jaruś gotowy jest go wybronić z tego okropnego blamażu. No cóż, trzeba jednak być chociaz troszkę inteligentnym, gdy chce się kogoś w konia zrobić, bo inaczej samemu można wyjść na idiotę roku.
Ale myślę, że powyższe zdjęcie trafi Wam do przekonania, jakie są obecnie obowiązujące klimaty w pisowskiej plątaninie absurdów. Absurd goni absurd i absurdem pogania.
Kaczyński ostatni żalił się, że Donald Tusk czuje się nad obywatelem, bo nie chce przyjechać do Polski na jego wezwanie (de facto wezwanie prokuratury) i znów w jakiejś absurdalnej sprawie zeznawać. Oj szuka Jarek bata na Tuska, tylko niestety sam niedługo po plecach tym batem bardzo boleśnie zostanie uderzony.
I najwyższa pora, bo dokąd może prowadzić taka niesamowita wręcz nienawiść do innego człowieka? Tylko do samounicestwienia.
Nie ma co już deliberować na polityczne tematy, wszystko i tak zmierza w jednym kierunku, aby jak najszybciej trach nastąpił.

Dzisiaj już czuję się zdecydowanie lepiej, chociaż katar mnie dławi, kaszel mi przeszkadza, ale myślę, że już wszystko złe za mną, teraz będzie już tylko dobrze.
Pogoda do niczego, niestety, chociaż to niedziela i powinno być cieplutko i milutko.
Może coś od przyszłego tygodnia się poprawi?
Życzę jednak miłej niedzieli.