tajskie lody

mhm –  pycha !!!!

 

Zmiany na krakowskich ulicach nieraz zaskakują.
Do niedawna obok przystanku autobusowego, na którym wsiadam jadąc do pracy była najzwyklejsza budka z prasą i z papierosami.
Miejsce całkiem dobre, bo przecież ruch tam jest spory, ludzie chętnie kupują a to gazetę, a to bilet autobusowy, a jednak facet budkę zamknął na amemn.
Wcale z tego powodu się nie zmartwiłam, bo raczej rzadko tam kupowałam papierosy, mam swoją ulubioną panią w kiosku przy ul Lekarskiej, a i pan był całkiem niemiły, jakby łaskę robił, że cokolwiek sprzedaję, zresztą na ogół zamykał okienko, wystawiał dobrze znany nam z czasów PRL-u napis, nieczynne, albo zaraz wracam i znikał.
Zresztą nawiasem mówiąc na początku Lea też stoi taka budka papierosowa, gdy tam zaczęłam mieszkać, czyli jakiej 8 miesięcy temu, budka była czynna, od wielu miesięcy tez jest na głucho zakratowana, ani widu, ani słychu z niej nie dochodzi. Zresztą podobnie „zniknęła” budka na przystanku autobusowym koło Parku Krakowskiego, pomór jakiś na te kioski przyszedł, czy co?
No, ale wracam do tej budki koło  tego pierwszego wspomnianego przystanku, stanęłam tam jak wryta, bo nagle okazało się, że w tej budce sprzedają lody tajskie. Dziwne te lody, takie nietypowe, jak nie nasze. Z podziwem patrzyłam, jak je pan robi na poczekaniu, gdy zgłosił się po nie klient.
Na specjalną blaszaną, zamrożoną płytę wysypuje wcześniej przygotowany proszek z czekolady, albo z suszonych chyba  owoców, dolewa do tego śmietankę i specjalną łopatka najpierw ją ubija i wyrabia na masę lodową, a potem rozmasowuje na tej zimnej blasze (podobno ma ona temperaturę nawet minus 20 stopni).
Z tej masy tworzy zgrabny prostokąt, który specjalnymi łyżko – nożykami dzieli na 4-5 pasków i każdy taki pasek na tej łopatce roluje i układa do pudełka.
Jedna taka porcja to 4-5 takich lodowych rurek, które polewa bitą śmietaną, posypuje czekolada lub owocami, ewentualnie może polać to jeszcze dowolnie wybraną polewą owocowa i na końcu dodaje andrucik w postaci rurki. Taka porcja kosztuje ok 8 zł.
Musi to być chyba i bardzo dobre, a ile kalorii przy tym posiada????
Na pewno więcej, niż zwyczajne lody, już jak obserwowałam jak on to przygotowuje czułam, że  już  z samego patrzenia utyłam około pól kilograma.
Jest to nowość na naszym polskim rynku, ale z tego, co przeczytałam o tych lodach w internecie, stają się one coraz bardziej popularne.
A może kiedyś jednak skuszę się na taką porcyjkę? Najwyżej potem przez tydzień nie będę stawała na wadzie i nie będę robiła sobie pomiarów cukru. A co mi tam. Czasami nawet odchudzając się trzeba od czasu do czasu zgrzeszyć, bo bez grzechu życie byłoby okropnie nudne.

A ponieważ ostatnio czasy nie są za wesołe, o czym tak często pisałam w moich blogach może jakaś mała rozrywka?

 

Podczas mszy świętej młody chłopak szeptem pyta siedzącą obok w ławce panią:
– nie wie może pani jakie jest tutaj hasło Wi-Fi
– Chryste, Panie !!!
– dziękuję, ale ze spacją, czy bez??????
Ot taka odskocznia od tego co się dzieje, a dzieje się, oj dzieje.

Cały wczorajszy dzień w internecie ozdobiony był białymi różami, które na znak poparcia Dla Obywateli  RP zostały zamieszczane na przeróżnych stronach Face. Również słowne potyczki odbywały się wczoraj wi w Sejmie, gdzie niektórzy opozycjoniści weszli na salę z białymi różami, co już rozsierdziło nie tylko zwyczajnego posła, ale także i kwaczących jego popleczników, którzy przekonywali, że to co się działo pod Pałacem było karygodne.
Owszem, zgadzam się, było karygodne, że ludzie, którzy wychodzący z kościoła, w który chwilę wcześniej modlili się gorliwie, bili pokłony i przyjmowali komunię św, po wyjściu lżyli przeciwników niewybrednymi słowami Oto dowód na tę „katolicką miłość” moherów:

KOCHAJ BLIŹNIEGO, JAK SIEBIE SAMEGO !!!!

To zdjęcie było zrobione właśnie 10 kwietnia pod Pałacem, widać na nim tę pełną miłości katolicką , pełną miłości twarz  starszej jakby nie było pani, odgrażającej się komuś z opozycji.
Babciu! różaniec do rączki i na kolanach wracaj do kościoła błagając, by Pan Bóg przebaczył ci twoją niewierność i sprzeniewierzenie się Twoim poleceniom.

No i w końcu tam pod Pałacem dwa dni temu opozycja nie krzyczała, nie przerywała ich pseudo katolickich  obchodów, to właśnie Kaczyński stojąc na swoim stołeczku krzyczał na opozycję, lżył ich i im groził. To ja się pytam, po której stronie było widać tę nienawiść???
Boże, jak rzeczywiście musi bym omamiony ten ciemny lud, że nie widzi tego, co im Kaczyński prawie, że na widelcu podaje, jak pokazuje swoją wielką nienawiść do ludzi, do Polski i w dodatku tę nienawiść wkłada w usta swoich przeciwników.
Już naprawdę trzeba być strasznie głupim, żeby tego nie widzieć.

A zmieniając temat : No to nam się już wiosna skończyła chyba, znowu leje. Nie można powiedzieć, żeby słonko zbyt mocno się napracowało, poświeciło tylko wczoraj i co, poszło spać????
A dzisiaj piątek przecież, początek weekendu przecież i ma być pięknie, a nie deszczowo!!! A nie jest ZNÓW TEN OKROPNY DESZCZ!!!!
Ale może poczekamy troszkę i jednak znów się rozjaśni, znów zaświeci nam nasze kochane słoneczko?

Wspaniałego piątku życzę