Święto Niepodległości, czy ulec dzisiejszej euforii, czy mieć do niego stosunek raczej obojętny.
Z jednej strony, tej patriotycznej, wspaniałe jest uczucie, że mieszkamy w wolnej Polsce, nie jesteśmy uzależnieni od innych mocarstw, które dyktują nam warunki naszego życia,
To Święto w Polsce obchodzone jest corocznie 11 listopada dla upamiętnienia odzyskania w 1918r. przez Polskę po 123 latach zaborów, niepodległości
Odzyskiwane przez Polskę niepodległości było procesem stopniowym ,a wybór daty 11 listopada uzasadnić można było biegiem wydarzeń w związku z zakończeniem I-szej wojny światowej, gdy dzięki zawarciu rozejmu w Compiegne własnie 11 listopada 1918 roku i przypieczętowano całkowitą klęskę Niemiec. Dzień wcześniej do Warszawy przybył Naczelnik Józef Piłsudski, wzruszając w Polakach wielki entuzjazm u uświadomienie faktu odzyskania pełnej niepodległości.
Polacy zawsze marzyli o wolności, ale losy naszego państwa niestety był pełen ciężkich doświadczeń, zresztą tę wolność odzyskaliśmy wtedy tylko na trochę, późniejsze losy Polski znów przyniosły nam zniewolenie, najpierw przez wojenne rozruchy, a potem przez sytuację polityczną, która trwała przez długie lata powojenne.
Dopiero lata osiemdziesiąte zeszłego stulecia przyniosły znów zew wolności, z której znów Polacy zaczęli się cieszyć, ale nie znaczy to wcale , że zaczęli ją szanować.
Niestety całkiem różne pojęcia wolności ogarnęły polityczne elity i zaczęli ją zawłaszczać według swojego modelu, przeinaczać, czynić sobie podległą.
Tak więc mamy pytanie, czy nadal mamy w Polsce wolność?
Teoretycznie tak, ale praktycznie znów jesteśmy zniewoleni przez pewną grupę polityków, którzy siłą narzucają wszystkim Polakom swoją własną wizję wolnej Polski, niestety wykorzystując ją dla własnych partykularnych interesów. Wiadomo, przy korycie dobrze się dzieje.
A przy tym , aby się utrzymać przy władzy trzeba im walki z przeciwnikami, stosując przy tym bardzo niskiego gatunku chwyty.
Tak więc nie mogę się cieszyć z wolności, która jest tylko połowiczna, nie daje poczucia radości wszystkim Polakom, brak w niej narodowej euforii, podobnej 1918 roku.
Może kiedyś, gdy znów w Polsce zapanują normalne stosunki, gdy nie będzie można w imieniu „wolności” niszczyć przeciwników, gdy słowo Żyd, albo Gej nie będzie miało wyrazu pejoratywnego, może Polacy wreszcie zrozumieją, że dojście radykalnej częścu młodzieżty ONR przynosi Polsce tylko szkodę, a nie chlubę, obojętnie jakiekolwiek by słowa głosili, słowa haniebne i kłamliwe niestety.
Więc dzisiaj powtarzam za słowami Szarego Człowieka, Piotra S, który oddał swoje życie za wolność, za Ojczyznę:
A JA KOCHAM WOLNOŚĆ PONAD WSZYSTKO
Kocham moją Ojczyznę, Polskę, i nie mogę patrzeć na to, co w niej teraz się wyprawia.
I kiedy wróci ten czas normalności, a wciąż mam nadzieję, że się go jednak doczekam, ten dzień 11 Listopad będzie mnie również radował.
Nie oznacza to wcale, że zdecydowanie optuję za jakąś konkretną partią, chciałabym jednak, żeby następne pokolenie miało poczucie bezpieczeństwa i radości z codzienności. Chciałabym, by każdy w Polsce czuł się potrzebnym by nie było pogardy i tylu krzywd wyrządzanych ludziom tylko dlatego, że ktoś nieprawnie czuje się wyższym niż inni.
Dzisiaj jest święto Św Marcina, który rozdawał biednym pieniądze, starając się im pomóc,
Jakże wymowna w tych naszych dziwnych czasach jest własnie ta postać.
Z jednej strony nasi rządzący są takimi św Marcinami, którzy niektórym dają pieniądze, ale czynią to z bardzo niskich pobudek, kupując tym swoje poparcie.
W rezultacie obecny rząd więcej odbiera ludziom, niż im daje, niestety nie wszyscy to dostrzegają.
Wracając do św Marcina, który wjechał do miasta na białym koniu (symbol zimy???), niestety jego koń zgubił podkowę.
Te podkowę znalazł jeden z piekarzy, który na jej wzór zaczął wypiekać rogale i rozdawać je ludziom.
Do tej pory w Poznaniu, w mieście św Marcina, wypieka się te wspaniałe święto marcińskie rogale z białym makiem i z rodzynkami, które są symbolami dobrobytu. Co prawda teraz nikt nie rozdaje je plebsowi, ale ten wypiek cieszy się tak wielką popularnością, że ustawiają się po nią długie kolejki, każdy chce spróbować w tym szczególnym dniu takiej delicji.
Niestety, znów mi się nie udało zdobyć tych rogali, chociaż są one teraz dostępne nie tylko w Poznaniu, ale może za rok…
Pamiętasz Ulka? Tak samo pisałam rok temu 🙂
No to życzę miłego odpoczynku i świętowania tym, którzy dzisiaj jednak tę kolejną rocznicę odzyskania wolności obchodzą
|
..)
|
