zabrali, jak swoje

 

 

 

To już chyba jakiś szczyt bezczelności „naszego ” rządu,  chociaż właściwie to  on nie jest wcale nasz, a pisi.
Więc ten pisi rząd uzurpował sobie prawo do Krakowskiego Przedmieścia.
Ogłosili mianowicie, że niby jest to obiekt strategiczny, więc będzie terenem zamkniętym.
Kurcze, jaki strategiczny ????, czy tam armaty będą  stawiali?, czy tam wojsko będzie stacjonowało?
A może KACZE JEZIORKO, otoczone pomnikami  Największych Kaczorów tam zamontują?

I wszyscy będą wtedy mogli sobie zaśpiewać znaną kiedyś z dziecięcych lat piosenkę :

Nad jeziorem rodzina Kacza, Kaczy kuper w wodzie macza
A że macza, w tym jest sęk
ŻEBY KACZY KUPER ZMIĘKŁ 🙂 🙂 🙂

Warszawiacy! Jak możecie sobie odebrać kawałek Warszawy w imię jakiś wyimaginowanych rządowych fantasmagorii???
Dzisiaj zabiorą Plac Zamkowy, jutro wezmą resztę. A czemu by niby nie? Przecież cała Stolica to wielki obiekt strategiczny, bo tam rządzą przecież  ci najważniejsi z najważniejszych na całym świecie!!!
Słyszycie Warszawiacy to tupanie?? TUP…TUP….TUP???????
TO WŁAŚNIE KRAKOWSKIM PRZEDMIEŚCIEM PRZECHODZI LUDZKIE POJĘCIE!!!
Nie wyobrażam sobie, żeby Krakowiacy dali sobie odebrać WAWEL. Walczą o niego jak lwy każdego 18 stego dnia miesiąca. Co prawda Wielki Nadęty Wódz niewiele z tego sobie robi i jak to panisko przez bramę autem wjeżdża na samo pod dworze, ale zawsze jednak spotyka  go w tej drodze wiele nieprzyjemnych chwil, bo Krakowiacy pokazują mu jak marnym i wrednym egoistą jest ten człowieczek.
Przyjdzie pora, że i reszta Polaków, no może z wyjątkiem tych całkiem ogłupionych, też pokaże mu środkowy palec, chociażby przy wyborach
I oby stało się to jak najszybciej, bo inaczej zaanektują nam całą Polskę i będziemy mieć nowy rozbiór Polski  –  IV-ty PISI ROZBIÓR  POLSKI!!!  
Nie mogę o tym ani pisać, ani nawet myśleć, bo po prostu krew mnie zalewa na ich arogancję i zachłanność tej hołoty, która przypadkowo przy sterach rządów przebywa.. 

Oj, kiedyś dobrze za to bekną I zamiast na Wawelu JEGO NADĘTOŚĆ  w więzieniu gnić będzie. 

DAJ PANIE BOŻE AMEN!!!

A co po za tym?
W tych trudnych czasach różnie sobie ludzie radzą, raz lepiej, raz gorzej, ale zawsze idą do przodu.
Przeczytałam wczoraj opowiadanie starszej pani, która pozbawiona środków do życia, bowiem jej emerytura nie wystarczała na zakup lepszego jedzonka, a zapasy finansowe zostały wyczerpane przez pożyczkę dla jej wnuczki, która wcale babci nie miała ochoty długu oddawać.
Przypadek zrządził, że kobiecina wpadła na fajny pomysł, w jaki sposób  można przynajmniej dwa razy w tygodniu zjeść porządny obiadek.
Otóż kiedyś właśnie przez przypadek znalazła się na całkiem obcym pogrzebie i przez rodzinę zmarłej została uznana za daleką krewną, a więc została zaproszona na stypę. Przynajmniej raz porządnie się najadłam do syta- pomyślała, ale chwilę potem uznała, że taką okazję nie  można przegapić.
Od tego czasy regularnie dwa razy w tygodniu chodziła na pogrzeby obcych jej osób, oczywiście odpowiednio ubrana na czarno i z kwiatkami, które brała z czyjegoś grobu,  w rękach i udawała, że jest osobą bliską z rodziny, albo przyjaciółką zmarłej osoby.  Widać wspaniale grała swoją rolę, bo zawsze zapraszana była w związku z tym na stypy. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie wścibska sąsiadka, która przejrzała chytrą grę starszej pani i sprawę u księdza nagłośniła.
Niestety nasza bohaterka księdzu kłamać już nie bardzo mogła, więc na jakiś czas zaniechała swojej stypowej działalności, ale zmusiło ją to do wymuszenia na swojej wnuczce zwrotu pożyczki, co jej się oczywiście udało. Łatwo nie było, jednakże wnuczka nieco postraszona przez babcię zdecydowała się dług w ratach oddawać. Czas minął, na jedzenie starszej pani już starczało, ale wciąż korciło ją, żeby chociażby raz jeszcze swój chytry plan darmowego posiłku przeprowadzić.
Jestem ciekawa, czy w tym przypadku zwyciężyła chytrość, czy strach przed reperkusjami ekskomuniki.
Ale czym jest życie bez ryzyka????

No to z takim  życiowym dylematem  życzę Wszystkim przyjemnej soboty, choć ponura ona jest, oj ponura.
Dlatego to ślicznie lśniące słoneczko dzisiaj w moim blogu zamieściłam